Dotarte, wypoczęte i na chwilę obecną pełne miodku pitnego zgłasza się na rozkaz!
Dziękuję za ten prawie jeden dzień zlotowy :*
Anitko, Tobie jak zawsze za organizację, udostępnianie biustu do tulenia i bycie Anitkowatością naszych czasów. ( aha, i wiesz co ten tego masz mi wysłać)
Patrykowi za bycie( wyjątkowo

) ostoją dżentelmenerii.
Zosi i Dominice( jakoś tak łączycie mi się w dwa dominia jednego rzeszowskiego państwa, dlatego razem)-->za koszulki, blizny, uśmiechy z drugiego końca sali.
Motopompie za bycie Martyną Wojciechowską, times upienie i udostępnienie swego talerza z makaronikiem.
Białej z wyposażeniem mnie w biało-czarnego mazaka na połowę twarzy, który przydał się, gdy wracałam tramwajami na mieszkanie
Filipowi za times upienie, wprawianie Katchan w rozpacz, Dixitowanie.
Nicondrze za times upienie( i partnerowanie)NIGDY NIE ZAPOMNĘ URSZULI DUDZIAK, Dixitowanie.
Jadźce za choć trochę wspólnie spędzonego czasu, SŁIT fotki i za zostawienie niedosytu poznawczego.
Sky'owi za times upienie, podwózkę w wersji brat i samą obecność.
Myślakowi za rozmowy kuchenne i syndrom sajdingu. I za minkę podczas mówienia ,,no aż tak brzydki nie jestem".
Szpaczkowi za rozmowy kuchenne, otwieranie się TYLKO PRZED MOI i torebkową głębię.
Emmie za Dixitowanie, ale przede wszystkim za rozmowy początkowe i końcowe pośrednie komplementy poprzez szczypanie.
MZC za Dixitowanie, pomoc w odnalezieniu nazwy mojego Bóstwa( bo byłam Bóstwem, hello) i podłapanie pomysłu szczypania.
Agadu za bycie moją niespodzianką spotkania i przeurocze wrażenie ze spotkania z Tobą

I za kuchenną posiaduchę.
Harry'emu za cozlotowe trzymanie na koniec i obiecywanie, że nie puści

Ayanći za nachodzenie od tyłu i tulenie

I za uśmiech na mój widok.
Cudo za bycie cudną Matulą i za przedstawienie mi Karola. Jak również udostępnienie Go do pożegnania

I wszystkim obecnym, których nie wymieniłam, ale pamiętam, tylko zapominam. Dziękuję za obecność każdego z osobna

Bez Was ,,ten jeden dzień nie znaczyłby więcej niż tysiąc słów".
Biblioteczny Język Energicznych Ruchów Ciała wymyślony podczas times upienia pozostanie na zawsze w pamięci moich kończyn. Kręcąc głową, wspomnę dwie Małgorzaty, stukając w zęby -Olafa( TAK! ZAPAMIĘTAM!), a na widok podskakującego szaleńczo człowieka wpadnie mi do głowy Bruce Willis. I może trochę Motopompa.
Dzisiaj na spotkaniu rodzinnym z dumą nosiłam na piersi nową koszulkę. Liczba posądzeń o bycie sektą na podstawie słowa ,,fanatycy"--> równa się 2. Jesteśmy na dobrej drodze!

Buziaki dla wszystkich, było mi cudownie z Wami, obśmiałam się setnie i może na następny zlot wpadnę...na półtora dnia, zamiast na jeden
