MIEJSCE: Puszczykowo pod Poznaniem - miejsce magiczne, rzut beretem od Poznania, a jakby inny świat. Atrakcje Puszczy:
- duże ilości lasów (Wielkopolski Park Narodowy)
- jeziora
- rzeka Warta
- Muzeum - Pracownia Arkadego Fiedlera
- legendarna lodziarnia z pysznymi lodami
- w niedalekiej okolicy m.in zamek w Kórniku i pałac w Rogalinie
Oczywiście zimą nie można skorzystać w pełni ze wszystkich uroków, ale i tak jest fajnie, bo można np:
- zjeżdżać na sankach na kawałkach styropianu
- urządzić bitwę na śnieżki w lesie
DOJAZD: pociągiem osobowym 20 min z Poznania (wysiadka na stacji PUSZCZYKÓWKO), albo autem - namiary podam zainteresowanym
TERMIN: ha, sprawa wcale nieoczywista. Nie wiem jeszcze, jak będzie wyglądała sytuacja w mojej pracy, ale być może uda się zrobić sylwestra kilkudniowego
WARUNKI: do dyspozycji jest:
- duża chata
- 7 pokoi
- 2 łazienki i 3 WC
- kuchnia (lodówka, zamrażarka, kuchenka, zmywarka)
- kilka łóżek
- duże ilości podłogi
- taras
- ogród z miejscem na ognisko (kto tam wie, jaka zima w tym roku będzie)
- Łaj Faj dla nerdów
INNE KWESTIE ORGANIZACYJNE:
- liczba gości: choć może być spora, jest jednak ograniczona (myślę, że do ok. 30-40), a że zapraszam też innych krewnych i znajomych Królika, mile widziane szybkie deklaracje, zwłaszcza jeśli ktoś chciałby zabrać ze sobą osoby towarzyszące
- żarełko: jako że nie jestem tak dobra i fajna jak Gytha i Sky (ani nie mam tak wielkich garów, jak w Nawojowej
- koszty: ile kto przeje i wypije + dojazd, innych kosztów nie przewiduję
- spanko: mam trochę zapasów pościelowych (wszak to nie pierwsza impreza w Puszczy), ale większość będę pewnie prosiła o zabranie śpiworów. I karimat. Miejsca VIP na łóżkach przydzielane na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy
Uff, to chyba tyle na początek. Jak ktoś ma pytania, niech krzyczy. Aa, jeszcze taka okoliczność dodatkowa - ze względu na mój planowany wyjazd, prawdopodobnie będzie też to swego rodzaju impreza pożegnalna. Więc byłoby super, jakbyście wpadli
