Więc tak.
Zarówno ja, jak i wszystkie znane mi osoby, które piszą/pisały/chcą napisać większe lub mniejsze "rzeczy" zawsze narzekają, na brak ciekawych "wolnych" imion.
To jest naprawdę poważny problem, bo (przynajmniej u nas) bohaterów pełno. Tak pełno, że znam chłopaka, który w swoim drugim opowiadaniu nazywał bohaterów A, B, C itd. aż do M.
Może ktoś z was jest niesamowity w wymyślaniu imion i ma ich może z dużo i chciałby się podzielić...
Albo ktoś ma taki sam problem...

