Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 14 wrz 2014, o 21:55

pisze za siebie: wiemy, jestesmy fanami. Szczegolnie duetu z Ella. I wiemy ze sporo spalal... kalorii ;)
Dzieki Ssaku za informacje, co z reszta kniszki? Stairway jest oczywiste, Buddy tez.. zaskocz nas! :P
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 14 wrz 2014, o 22:48

niebezpiecznyGroszek napisał(a):co z reszta kniszki?

No, tam jest full imion w ogóle, w tym sporo nawiązujących do prawdziwych w szołbiznesie minionych dekad. Niestety nie są to na ogół z 'naszego' punktu widzenia nawiązania oczywiste.

No dobra, na razie coś na szybko.
Intrygująco wygląda 'Owen Mwnyy', którego legendarna harfa grała, gdy wyczuwała nadchodzące niebezpieczeństwo. 'Mwnyy' wygląda na taki pseudo-walijski (z 'w' czytanym jako 'u') zapis (raczej zabawnego) nazwiska 'Moony' or 'Mooney'. Jednak idąc dalej tym tropem, to [muni] to wymowa słowa 'money' w niektórych dialektach (np. północno-angielskim, walijskim, cockney chyba też), a 'Owen' to niekoniecznie musi być imię (jest takie), tylko też dialektowa forma imiesłowu biernego czasownika 'to owe' - być winnym (np. pieniądze, przeprosiny, etc.)
Czyli ...
'Owen Mwnyy' - to niby imię i nazwisko, powiedzmy walijskie, które tak naprawdę może znaczyć 'Winien Pieniądze' ('Piniądze') - czy raczej 'Wisi Kasę' ('Wisi Hajc'). Aha, no i tak też to odczytał tłumacz, nazywając go 'Wynnenn Frss' - w książce w dopełniaczu: 'Wynnenna Frssa'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 17 wrz 2014, o 22:36

Co do osobnika imieniem Death nie da się niczego specjalnego powiedzieć - tyle że idąc tropem autora, trzeba pamiętać, że Śmierć jest rodzaju męskiego i stosownie odmieniać przez przypadki (Śmiercia, Śmierciowi, etc. - vide np. niektóre posty Dyżurnego Klasowego). Swoja drogą: czy ktoś widział gdzieś w ŚD to imię w innym przypadku niż mianownik? Mam wrażenie że w pierwszych dwudziestu nie ma.

Zmaskulinizowanie (trudne słowo..) Śmierci wydaje się być pomysłową zagrywką ze strony Pratchetta - pewnie większość z nas widzi coś takiego po raz pierwszy, i to na taką skalę - ale ponad sto lat wcześniej Emily Dickinson napisała wiersz zaczynający się słowami "Because I could not stop for Death - He kindly stopped for me" (Śmierć jechał powozem i uprzejmie zdecydował się podrzucić - jak to się u nas poetycko nazywa - 'podmiot liryczny' do najbliższego cmentarza, pod samą mogiłę, full service).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 wrz 2014, o 04:25

Grim Reaper..."Reaper Man"...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 18 wrz 2014, o 07:31

Stanisław Ssakmorski napisał(a):pewnie większość z nas widzi coś takiego po raz pierwszy


"hop,hop,hop! Kursanty" - jak mawiał docent w "Sadze rodu Kowalskich [-ewskich w mordę! Ile razy?!!]" - a Siódma Pieczęć? 8-)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 wrz 2014, o 14:46

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Grim Reaper..."Reaper Man"...

Coś kojarzę, że w oryginalnym Annotated Pratchett wyczytać można, że 'Reaper Man' był inspirowany tytułem filmu "Repo Men' czy jakoś tak - Pratchett to potwierdza w jakimś wywiadzie.
abigail napisał(a):a Siódma Pieczęć

Może ktoś jeszcze ma jakiś przykład?
Swoją drogą, w polskich tłumaczeniach wiersza Dickinson - dostępnych na internetach, dwie może trzy wersje - Śmierć jest rodzaju żeńskiego - mimo oryginalnego 'he'. Ponadto Barańczak to przetłumaczył (zbiorek '100 wierszy E.D.' - jakoś tak), ale nie mam dojścia (ktoś ma?).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 18 wrz 2014, o 14:57

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Może ktoś jeszcze ma jakiś przykład?


poczułam się jak ten koleś u psychologa:
"słucham
- Koleś: "Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują :(
- Pshycholog: "Następny proszę!"

Oczywiście bez obrazy i... rozumiem .. misję ;)

ad. pyt. - nie mam. Ale chciałabym!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 wrz 2014, o 18:33

abigail napisał(a):"Następny proszę!"

Abi - ja nie znam Siódmej Pieczęci, wiec w pełni ufam Tobie, że to inny przykład Śmiercia, ale nie komentuję - no bo nie mogę. Ale skojarzenie z tym kawałem doskonałe (wersja angielska, u psychiatry: "- Doctor, doctor, people keep ignoring me! - Next, please!").
abigail napisał(a):ad. pyt. - nie mam. Ale chciałabym!

Pierwsze 'Sto..." wydała krakowska Arka w 1990, a 'Drugie 100 ..' krakowski Znak w 1995. Były kolejne wydania. Biblioteki na pewno mają.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 wrz 2014, o 18:56

Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 wrz 2014, o 19:37

Nie, no zgadza się - może niejasno to wyraziłem: mi konkretnie chodzi o spotkania polskiego czytelnika ze i/ śmiercią rodzaju męskiego, ii/ odmienianą jak rzeczownik rodzaju męskiego. Polacy zasadniczo nie są świadomi tego, że dla Brytyjczyków śmierć to on (a, co więcej, w angielskim, w którym rzeczowniki pospolite - a więc i 'śmierć' - nie są ani męskie ani żeńskie, przyporządkowanie któremukolwiek z nich rodzaju femininum lub masculinum to duuuża sprawa) - i dlatego dla wielu Pratchettowy Śmierć może być pierwszym takim przypadkiem.
Ostatnio edytowano 18 wrz 2014, o 20:08 przez Stanisław Ssakmorski, łącznie edytowano 1 raz
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 wrz 2014, o 20:05

Już mi lepiej ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 18 wrz 2014, o 20:10

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Abi - ja nie znam Siódmej Pieczęci,


Wybaczę - ale z trudem. Jak nigdzie nie znajdziesz, to przyjedź... opowiem Ci [ http://www.youtube.com/watch?v=45BFs3fXjGY ]

Nie no! kurdesz nad kurdeszami - ale mnie zaskoczyłłłeś :shock: )



Cudeńko - niech będzie Jeszcze Lepiej - Ci!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 wrz 2014, o 20:30

Mmm - to Bergmana - i w dodatku z partią szachów! No to sobie obejrzę przy najbliższej okazji. Dzięki za link! x
Cudo_Tyłeczek napisał(a):Już mi lepiej

Uff, cieszę się ;)

No dobra, trzeba przetoczyć wątek z bocznicy na magistralę..

W Muzyce Duszy Ankh-Morporscy jubilerzy okazują się mieć swoje sklepy na ulicy 'Żadnejtakiej'. I z czym nam się to kojarzy? No z niczym (co najwyżej z potocznym wyrażeniem w języku polskim "No, no - tylko żadnych takich!" - ale to nie ten trop).

Oryginalnie jest 'Nonesuch Street' i w książce, której bohaterem jest Muzyka, nazwa ta jest jawnym ukłonem w stronę amerykańskiej wytwórni płytowej Nonesuch Records, specjalizującej się w głównie w jazzie oraz muzyce klasycznej i etnicznej.

Tłumaczyć tego właściwie nie ma sensu, bo ginie odniesienie - no chyba że tłumacz liczy na jednoczesną domyślność i znajomość angielskiego (co w sumie jest całkiem zasadne) u czytelników - ale wówczas to raczej powinno być 'ulica Żadnychtakich', bo 'none such' oznacza liczbę mnogą ('Żadnataka' to oryginalnie musiałaby być 'Nosuch').
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 wrz 2014, o 14:28

W Muzyce duszy w pewnym sensie pierwsze skrzypce gra Imp. Takoż też nazywa się on w Soul Music. Jest to jednocześnie rzeczownik pospolity oznaczający 'chochlika' - skrzacika o diabelskiej proweniencji. Taki sam chochlik ('imp') występuje w dyskowych aparatach fotograficznych (zdaje się, że m.in. Dwukwiat takim się posługuje) i odpowiedzialny jest za szybkie malowanie 'zdjęć'.

Szczegółowe informacje na temat 'Impa' - zob. forumowy Annotated Pratchett.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 paź 2014, o 19:56

Krótko o Ptraci (imię wspólne dla oryginału i wersji polskiej).
Może nie każdy wie, ale wymawia się je tak samo, jak pospolitą 'Tracy' - ['trej-si]. Pratchett wymyślił sobie własny, dający ten sam efekt fonetyczny, zapis literowy tego słowa, oparty głównie na niewymawianiu w angielskim inicjalnego 'p' w słowach pochodzenia greckiego, zaczynających się na 'pt'. To są zresztą te same słowa co w polskim, np. pterodaktyl, Ptolemeusz, ptomaina.*

Dlatego anglosascy fani Pratchetta czasami w odniesieniu doń w swoich postach używają formy 'Pterry' ;)

* W polskim 'p' należy jednak wymawiać!
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

ALBO WEŹMY COŚ TAKIEGO. Śmierć chwycił kanapkę. PIECZARKI - OWSZEM, KURCZAK - JAK NAJBARDZIEJ, SER - DOSKONALE. NIE MAM NIC PRZECIWKO NIM, ALE DLACZEGO W IMIĘ ROZSĄDKU MIESZAĆ JE ZE SOBĄ I WKŁADAĆ W TE MAŁE POJEMNICZKI Z CIASTA?
- Słucham?
TO WŁAŚNIE CALI ŚMIERTELNICY, kontynuował Śmierć. MAJĄ TYLKO PARĘ LAT NA TYM ŚWIECIE, A POŚWIĘCAJĄ JE NA KOMPLIKOWANIE NAJPROSTSZYCH SPRAW. FASCYNUJĄCE. POCZĘSTUJ SIĘ KORNISZONEM.

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron