przez Minerwa » 16 wrz 2014, o 21:40
A jakby przyprowadził ze sobą Żelazną Belkę, toby było tak:
Pewien kolejarz miał moc roboty,
Musiał napoić sześć lokomotyw.
Pięć lokomotyw piło jak smoki
Wody strumienie, wody potoki,
A ta ostatnia, właśnie ta szósta,
Rzekła, że wody nie weźmie w usta.
Biedny kolejarz, rwąc włosy z brody,
Pytał się: „Czemu nie chcesz pić wody?
Czym cię napoję, lokomotywo?”
A ona na to – „Mam chęć na piwo!”
– Wypiła browar piwa bez mała
Potem przez dobry kwadrans wzdychała,
Wreszcie sapnęła – „Więcej nie mogę!”
– I ciężko dysząc ruszyła w drogę.
Jedzie po szynach lokomotywa
Cała się kiwa od tego piwa.
Chciała zagwizdać na szyn zakręcie,
Lecz gwizd się zmienił w stra-a-a-szne ziewnięcie.
Wlecze się, wlecze koło przy kole,
Ciężko, ospale, jak mucha w smole,
Gnuśnie, leniwie, sennie, mozolnie,
Coraz wolniej, wolniej i wolniej…
Wreszcie na bocznym torze stanęła,
Ślepia zamknęła, no i zasnęła.
Śpi tam spokojnie już cztery doby,
Na różne przy tym chrapiąc sposoby.
Bo tak to bywa z lokomotywą,
Co zamiast wody popija piwo.
Wanda Chotomska
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)