Pratchettowe dyskusje..

czterech jeźdźców...

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: czterech jeźdźców...

Postprzez Biała » 7 wrz 2014, o 21:33

4 jeźdzców udanego weekendu":

- Śmiech (bo bólu przepony)
- Strzelanie z łuku (z obowiązkową pamiątką na przedramieniu)
- Zwiedzanie (wszystkiego dookoła "bo wygląda zacnie")
- Dobre jedzonko
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Śmierć siedział w swoim ogrodzie i gładził kosę osełką. Była już tak ostra, że każdą owiewającą ulotną bryzę gładko rozcinała na dwa zaskoczone zefirki.

Kolor magii, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron