Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Raven » 11 cze 2014, o 08:32

Ja mam Sierścioblkejacza. Wszędzie daje sierść kota, nawet na nowych ubraniach leżących sobie grzecznie z dala od kota. Jak dorwę to utłukę maczugą z kłaków :evil:
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 605
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 1265

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Jadźka » 1 wrz 2014, o 09:09

Taa, ten jest niezłym magikiem. Pamiętam, jak mieliśmy psa, to potrafiłam znaleźć jego włos w lodówce w świeżo otwartym twarożku :shock:

Pozostając w tematach sierściowych - włosokłębkozwijacz. Grasuje w lokalach zamieszkanych przez istoty płci żeńskiej. Przypuszczam, że wyrywa im nocą włosy z głowy, plącze je w kłębki i rozrzuca po mieszkaniu, najchętniej w łazience i we wnętrzu pralki. Tam kłębki się samoistnie mnożą, bo przecież jakbyśmy tyle włosów naturalnie traciły ze współlokatorkami, to byśmy były już łyse.
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Minerwa » 1 wrz 2014, o 12:37

Iii tam. Mam kota, który potrafi w krótkim czasie rozwlec po mieszkaniu tyle futra, że gdyby je złożyć do kupy, powstałaby kula dwukrotnie przewyższająca rozmiary i wagę kota :) Jak on to robi, nie mam pojęcia, przy czym kot oczywiście bynajmniej nie jest łysy, wprost przeciwnie, puchaty stosownie do wielkości i rasy.
Ale koty są magiczne, więc to może dlatego.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Motopompa » 1 wrz 2014, o 13:20

Jadźka napisał(a):Grasuje w lokalach zamieszkanych przez istoty płci żeńskiej.


żeby tylko tam...
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Biała » 7 wrz 2014, o 21:13

a ja mam na nowym mieszkaniu dwa potwory - Mokropracza - zajmuje sie cholernik wylewaniem cieczy mokrej na swiezo wyprane pranie zeby schlo jak najdluzej (cieczy poniewaz iz uwazam ze jakby oblewał czystą wodą to by nadal pachły po praniu a nie..)

i wieksze jeszcze cholerstwo Zimroznoszona ktore powoduje ze pomimo iz zamkniete sa okna i mieszkanko uszczelnione jest to zimno wszedzie w cholere.. pewnie stoi skubany w ktoryms rogu (oczywiscie zawsze w innym niz pacze) i czyms odwrotnym do suszarki do wlosow emituje zimno.

ażeby oba sie wyniosly szybko albo umarły na parchy i wrzody żołądka o. brrr..
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Jeden człowiek jest nikim, dwoje ludzi to już nacja

Nacja, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników