Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez kasztan » 17 wrz 2008, o 15:57
Tu pisać jak kogoś zachwyciła broń lub gdy uzna ją za niezwykła

Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie
Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
-
kasztan
- Mag I stopnia
-
- Posty: 109
- Reputacja:
0
-
przez kasztan » 17 wrz 2008, o 16:02
Moją ulubioną bronią jest piecmaker. Dla przypomnienia: Piecmaker- kusza oblężnicza którą detrys przerobił tak że zamiast jednego bełtu wystrzeliwuje kilkadziesiąt
Cytat: ,,Jedyna broń która może otworzyć fronowe i kuchenne drzwi za jednym razem"
Niezwykła bronią dla mnie jest rusznic gdyż:
a) wystrzeliwuje 6 pocisów łatwo i szybko
b) pociski są ołowiane
c) kto by nie chcił mieć rusznica w domu??
d) jest ona niezwykle nowoczesna jak na te czasy co są na dysku
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie
Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
-
kasztan
- Mag I stopnia
-
- Posty: 109
- Reputacja:
0
-
przez Kasia M. » 19 wrz 2008, o 11:14
oj, tak chleb krasnoludów foreva!

jesli do broni można zaliczyć, a myślę że jak najbardziej to kosa, sierp i inne miecze Śmierci

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Technites » 20 wrz 2008, o 18:57
Herbatniki zaczepno obronne?
Nieee...zdecydowanie Miecz Chaosu

Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
-

Technites
- Student Magii
-
- Posty: 49
- Reputacja:
10
-
przez Jahoo » 28 wrz 2008, o 19:46
Terakotowa armia. To jest broń bardziej... wydajna. Ale trzeba umieć się nią posługiwać.
I skarpeta z kamieniem Rincewinda.
Rusznic był już wspomniany...
Był jeszcze jakiś makabryczny wynalazek Leonarda, o ile dobrze pamiętam.
O, jeszcze wszystko, co robił Bezdennie Głupi.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez 6JeździecApokalipsy » 23 lis 2008, o 11:28
Nieee... Najlepsza jest Kosa Śmierci, która przecina chmurki, słowa, a nawet światło dnia!

Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
-
6JeździecApokalipsy
- Mag I stopnia
-
- Posty: 126
- Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
- Reputacja:
0
-
przez Bucq » 28 cze 2009, o 21:45
kusza Detrytusa!
Co to za kreska?
-

Bucq
- Student Magii
-
- Posty: 23
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
0
-
przez szkot » 30 cze 2009, o 09:07
To nie jest broń tylko kolejna osobowość. To tak jakby powiedzieć, że krasnolud, którym macha troll jest bronią. Aczkolwiek Dertytrus często używał krasnoludów i ludzi do rozgonienia ludzi. Mnie się podoba intensywne słuchanie Patrycjusza. To jest broń, której nikt nie pokona.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników