Jadźka napisał(a):mój urlop ma być dość swobodną wyprawą w świat
Jadźka napisał(a): Ale na pewno sobotę musimy być z powrotem w Warszawie.
Nie wiem co stoi więc na przeszkodzie, żeby to piątek uczynić tym dniem granicznym?
Jadźka napisał(a):mój urlop ma być dość swobodną wyprawą w świat
Jadźka napisał(a): Ale na pewno sobotę musimy być z powrotem w Warszawie.










flegmatyk napisał(a):Zdecydowanie za bardzo kusicie, aby jednak ten bilet do Warszawy zamówić...









Uuu! napisał(a):Jadźka napisał(a):mój urlop ma być dość swobodną wyprawą w światJadźka napisał(a): Ale na pewno sobotę musimy być z powrotem w Warszawie.
Nie wiem co stoi więc na przeszkodzie, żeby to piątek uczynić tym dniem granicznym?
hary0685 napisał(a):Hmmm...dawno nie byłem w Warszawie









Jadźka napisał(a):Choć nie będziemy się pewnie trzymać ściśle planu, to jednak wstępny pomysł zakłada zrobienie 2600 km w te kilka dni
Jadźka napisał(a):Nooo właśnie Hary, ja to Ciebie nigdy w Warszawie nie widziałam!










Jadźka napisał(a):Nooo właśnie Hary, ja to Ciebie nigdy w Warszawie nie widziałam!
Uuu! napisał(a):Właśnie w sierpniu będzie rocznica Harrego tu bytności.









Uuu! napisał(a):Jadźka napisał(a):Choć nie będziemy się pewnie trzymać ściśle planu, to jednak wstępny pomysł zakłada zrobienie 2600 km w te kilka dni
Plan jest wstępny, a dzienna norma kilometrów do przejechania dosyć wyśrubowana. Jeśli pomysł ze spływem wypali, to Świder jest dużo ciekawszy niż wielogodzinne podróże. Gosia i Ola pewnie wolałyby spływ.
















Uuu! napisał(a):Hmmm...dawno nie byłem w Warszawie









Biała napisał(a):hihi:) taaaakkk.. no to ten.. bilety zamawiać do Warszawy juz tak?;p
Corvus26 napisał(a):Hmm... nigdy nie byłem w Warszawie












































Johnny i zmarli, dodał(a) dagmarab
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników