Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez Uuu! » 28 maja 2014, o 22:05
Przyznam, że dość sceptyczny byłem co do tego pomysłu. Bo jak to niby ma wyglądać, skoro prawie każdy będzie musiał mieć na czole napisane jakim jest bóstwem? No bo jeszcze Ślepy Io, czy Offler są charakterystyczni, ale bóstwa wymyślone...?
Ale jakby co to wymyśliłem sobie bóstwo, którego nie ma w Świecie Dysku. A powinno być. I nie obawiam się, że ktoś wymyśli takie samo, więc nie będę go zaklepywał.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
-

Uuu!
- Ups!

-
- Posty: 2132
- Lokalizacja: Trapezfik
- Reputacja:
5343
-









przez KaZio Mniejszy » 28 maja 2014, o 22:26
Pewnie mnie osobiście nie będzie (to taaak daleeeko), ale właśnie może być sporo frajdy z odgadywaniem kto za jakie bóstwo się przebrał. : D
"-Co znaczy „wartość", panie Nutt?
-To znaczy, że ktoś zostawia świat lepszy, niż go zastał."
-
KaZio Mniejszy
- Mag I stopnia
-
- Posty: 115
- Lokalizacja: Poznań
- Reputacja:
90
-
przez Uuu! » 4 lip 2014, o 21:45
flegmatyk napisał(a):Zamiast kostek by sie losowalo wirtualne kostki na kompie, wiec moznaby mieć bardzo dużo symboli
Myślę, że wystarczy, że Hashi przywiezie wszystkie swoje kości, łącznie z tymi, których nie używaliśmy na Brwikonie. Mieszanie do tego komputera to niepotrzebna komplikacja.flegmatyk napisał(a):opowieść moznaby spisywac w trakcie opowiadania.
Jeśli zadawać sobie trud spisywania, to musiałoby mieć to jakiś cel. No i sama gra w "story cubes" nie będzie raczej punktem programu. Ale mogłaby być, gdyby opowieści dotyczyły Świata Dysku. I gdyby je zapisać, to można jakiś konkurs zrobić na najlepszą opowieść.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
-

Uuu!
- Ups!

-
- Posty: 2132
- Lokalizacja: Trapezfik
- Reputacja:
5343
-









przez Gytha » 4 lip 2014, o 21:58
Podoba mi się koncepcja takich powieści.
Gdybyście chcieli większego zlotu, szkoła stoi przed nami otworem. Ja osobiście jestem za opcją rodzinną do 80 sztuk. Mnie to odpowiada, jest klimat, jest do ogarnięcia, stworki się znają i cieszą że ponownie mogą się spotkać. Ale zawsze jest kilka "wakatów" na których postaci się zmieniają, i w sumie dla mnie patronaty są tylko po to, żeby kilka osób więcej o nas wiedziało. Fajnie jest zaprosić kogoś kto doceni i powie że u nas jest spoko. I żeby od kogoś wyłudzić, pfu, znaczy się uzyskać nagrody dla Was. I tyle, ja osobiście nic więcej nie potrzebuję.
-

Gytha
- Szefowa
-
- Posty: 393
- Lokalizacja: Za końcem świata prosto, w lewo i jeszcze raz w lewo.
- Reputacja:
1628
-






-
Powrót do Załatany Bęben
- Założę się, że nikt jeszcze nie napisał dla niej wiersza - stwierdził Trev, przemknąwszy gładko nad faktem, że on również nie. - Chciałbym zobaczyć, jak będzie go czytać.
- To nie jest dobry pomysł - zapewnił pospiesznie Nutt. - Panuje powszechna zgoda, że zainteresowana dama czyta wiersz pod nieobecność pełnego nadziei amanta, to znaczy pana, panie Trev, wskutek czego wytwarza w myślach jego pochlebny wizerunek. (...)Ponadto uzyskałem informację o możliwości, że cała jej odzież opadnie.
Trev, który zmagał się z koncepcją "amanta", szybko przewinął do tego fragmentu.
- Ehm... Mógłbyś powtórzyć?
- Może jej spaść całe ubranie. Przykro mi, ale wydaje się, że to skutek uboczny całej tej sprawy z poezją.
Niewidoczni Akademicy, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników