Załatany Bęben

Grenadier 2014 - w tym roku w Forcie Bema!!!

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Grenadier 2014 - w tym roku w Forcie Bema!!!

Postprzez Minerwa » 18 maja 2014, o 20:35

Obiecałam w zeszłym roku, że napiszę, jak się będzie zapowiadało - no to piszę :)

IX Warszawski Konwent Gier Strategicznych GRENADIER odbędzie się w dniach 24-25.05.2014 r.

Organizatorzy imprezy zapraszają wszystkie osoby zainteresowane grami strategicznymi, historią i militariami oraz rekonstrukcją historyczną do odwiedzenia FORTU BEMA ul. Powązkowska 90 w Warszawie (wejście główne od ul. Jerzego Waldorffa)

24.05. od 14.00 - 21.00
25.05. od 11.00 - 16.00

Reszta tu: http://www.grenadier.wargamer.pl/

Z rekonstruktorów będą pewnie jakieś Niemce z I i II wojny, bolszewicy, Wojsko Polskie w dwóch odmianach (wrzesień i berlingowcy), powstańcy, a kto więcej, to się zobaczy. W każdym razie będzie konkurs na najlepszą dioramę, warto popatrzeć.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Reklama

Re: Grenadier 2014 - w tym roku w Forcie Bema!!!

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 maja 2014, o 16:25

No to, Kochana, widzimy się? ;) My nie odpuścimy, nawet jakby się miało palić i walić, toż to nasza spacerkowo-wypadowa okolica:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Grenadier 2014 - w tym roku w Forcie Bema!!!

Postprzez Minerwa » 19 maja 2014, o 23:45

Ano, pewnie - moja lepsza połówka robi tam za Szwaba z II wojny, więc będę choćby po to, żeby popatrzeć. Musimy się umówić :)
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Grenadier 2014 - w tym roku w Forcie Bema!!!

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 24 maja 2014, o 15:24

Byli, świetnie się bawilim:) Było bosko:))) Bo Minerwa jest boska jakby nie patrzeć:))
I rodzinkę ma świetną:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Grenadier 2014 - w tym roku w Forcie Bema!!!

Postprzez Minerwa » 24 maja 2014, o 16:54

Było! Bylim i się bawilim. Cudo jest nomen omen, a młody świetny facet. Pogadałyśmy o wszystkim począwszy od Armat (jak nazwa wskazuje militariów był tam dostatek) a skończywszy na Żwawo biegającej dziatwie. Stanowczo trzeba spotkać się jeszcze.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299



Powrót do Załatany Bęben

Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron