Niekoniecznie o Terrym...

Zmierzch

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Zmierzch

Postprzez Sushi » 13 lut 2012, o 19:27

Dżon napisał(a):Kto to jest?


Kto jest kto?

Np Robert Downey Jr to aktor celebryt znany dość. Czy on przypadkiem Sherlocka nie grał? Chyba on ci to.
Refleks szachisty. Zapędy archeologiczne.
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 414
Lokalizacja: Southampton UK
Reputacja: 391

Reklama

Re: Zmierzch

Postprzez Dżon » 13 lut 2012, o 19:40

Kojarzy mi się tylko z Gildią Skrytobójców...
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Zmierzch

Postprzez Sushi » 15 lut 2012, o 13:23

zbieżność nazwisk ;P
Refleks szachisty. Zapędy archeologiczne.
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 414
Lokalizacja: Southampton UK
Reputacja: 391

Re: Zmierzch

Postprzez skiper » 23 sie 2012, o 19:43

Tak czytając wcześniejsze posty zaskoczyło mnie jedno - opinia iż "Zmierzch" łatwo i lekko się czyta. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie. Czytałam pierwszą część by wyrobić sobie własne zdanie i ta książka pobiła mój rekord w długości czytania. Zwykle łykam książki (około 300 stronicowe) w jeden wieczór. "Zmierzch" czytałam prawie 6 tygodni. Rozwlekanie i trochę niepotrzebne opisy były tak męczące, że po kilkunastu stronach byłam już potwornie zmęczona. Jedynie końcówka, gdzie akcja na chwilę przyśpieszyła była łatwiejsza do przeczytania.
Co mnie najbardziej zmęczyło... w książce roiło się od opisów tworzących masło maślane. Miałam wrażenie, że Autorka wypełniała luki między jednym wydarzeniem a drugim albo opisem jak główna bohaterka robi sobie kanapki lub wybiera ubrania albo opisami urody Edwarda.
Lżej by się to czytało gdyby skrócić książkę o połowę i nie rozwlekać się co chwilę praktycznie o niczym. Te opisy były po prostu męczące... (szczerze przyznam lżej mi się czytało niekończące się opisy przyrody czy miejsc u Henryka Sienkiewicza.)
"Życie to nałóg, z którym bardzo trudno zerwać..."
Avatar użytkownika
skiper żeńska
Student Magii
 
Posty: 15
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 47

Re: Zmierzch

Postprzez Motopompa » 23 sie 2012, o 20:12

Ponoć w oryginale napisana jest świetnie. Tak tylko powtarzam opinię, bo nie czytałem ani in inglisz ani po polsku :P
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Zmierzch

Postprzez ratharienn » 23 sie 2012, o 21:07

skiper napisał(a):Tak czytając wcześniejsze posty zaskoczyło mnie jedno - opinia iż "Zmierzch" łatwo i lekko się czyta. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie. Czytałam pierwszą część by wyrobić sobie własne zdanie i ta książka pobiła mój rekord w długości czytania.

Jestem z tych, którym czytało się nad wyraz łatwo. Ze względu na to, że było to dawno temu, nie pamiętam niczego dokładnie poza zachwytami nad cudownością Edwarda i marudzeniem, że z Belli taka ciapa. Myślę jednak, że czytało mi się tak szybko właśnie ze względu na te opisy - teraz już nie potrafiłabym napisać o nich czegobądź konkretnego, zatem w momencie, kiedy je czytałam, musiałam "wyłączać" przetwarzanie. Chciałam wiedzieć, co będzie dalej i mało skupiałam się na innych sprawach. A żeby dowiedzieć się, co będzie dalej, trzeba było przebrnąć przez dwieście stron opisów... Chyba po prostu się dostosowałam. No, ale sagi nie skończyłam, bo niedorzeczność osiągnęła poziom, który znacznie przekraczał moje możliwości przyswajania.

Gasz, niby mam niemoc twórczą, a tyle nadrukowałam o "Zmierzchu". Nikomu nie mówcie. ;)

skiper napisał(a):szczerze przyznam lżej mi się czytało niekończące się opisy przyrody czy miejsc u Henryka Sienkiewicza

Uwielbiam sienkiewiczowskie opisy. Serio.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Zmierzch

Postprzez sky » 26 sie 2012, o 23:19

Uwielbiam czytać, nie wstydzę się tego. Mówię o tym otwarcie każdej nowej osobie, która spyta mnie o hobby/pasje. Jedynie przeczytania 4 książek się wstydzę. Jest to właśnie saga "Zmierzch". Przeczytałem 1 część tylko dlatego, że było to modne i moje koleżanki, które niczego nie czytają, zachwalały tą książkę. Sama historia mnie nie zachęcała, ale trzeba było być w temacie.

Całą sagę aż za dobrze się czyta. Autorka ma doskonały język pisania, trzeba też pochwalić tłumacza/kę. Książki się niestety pochłania. Mózg informuję Cię, że to co czytasz to kompletny chłam i badziewie. Zdajesz sobie sprawę, że ta "romantyczny" "horror" to idiotyczna historia, a wampiry i wilkołaki są w nim pokazane tak, że Blade wstydził by się swego pochodzenia jeszcze bardziej.

Moje podsumowanie jest takie. Książki się świetnie czyta, ale to wielkie badziewie.
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Re: Zmierzch

Postprzez 4jola » 27 sie 2012, o 12:14

sky napisał(a):Jedynie przeczytania 4 książek się wstydzę.


To przestań.
Gdybyś ich nie przeczytała,nie wiedziałabyś,jakie mieć zdanie na ten temat.Jesteś mądrzejsza np.ode mnie o to doświadczenie.
Teraz masz jakby prawo do wypowiadania się na ten temat.Ja wiem,że to badziewie i nie będę ich czytać(ponieważ zostałam zawleczona do kina na filmy,jako towarzystwo-"obiecałaś!"[nigdy nie gódź się zanim nie sprawdzisz,co cie czeka] i myślę,że to wystarczy),ale w związku z tym ,nie wypowiadam się na temat tych książek.

Zresztą,nie to ładne,co ładne...ile ludzi,tyle opinii.Znam takich,którym(JAK TO MOŻLIWE! :shock: )nie podoba się Pratchett.i pewnie,za moimi plecami ,nazywają to badziewiem.

Nie wsztdzę się żadnej książki,którą przeczytałam.Bardziej wstydzę się,że niektórych jeszcze nie... :oops:
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Zmierzch

Postprzez skiper » 29 sie 2012, o 22:02

Sky... ja chyba mam jakąś (bogu dzięki) blokadę obronną, bo "Zmierzch" musiałam czytać na siłę. :mrgreen:
I wiesz nie wstydzę się, że to przeczytałam. W końcu to jakieś doświadczenie, prawda? Poza tym można dowiedzieć się co tak zachwyca w tej książce. (Choć szczerze mówiąc nadal nie wiem co :mrgreen:)




4jola napisał(a):Zresztą,nie to ładne,co ładne...ile ludzi,tyle opinii.Znam takich,którym(JAK TO MOŻLIWE! :shock: )nie podoba się Pratchett.i pewnie,za moimi plecami ,nazywają to badziewiem.


Ja znam gościa, który twierdzi, że Świat Dysku to prymitywne książeczki dla dzieci :shock:, przy czym zaczytuje się i zachwyca serią Pamiętniki Wampirów, która moim zdaniem jest typową sieczką dla nastolatek... No i nawet usłyszałam, że jestem głupia, prymitywna i nie mam pojęcia o literaturze. (Jak ja kocham subtelność niektórych ludzi :lol: )
Więc nic mnie już chyba bardziej nie zdziwi na tym świecie :P
"Życie to nałóg, z którym bardzo trudno zerwać..."
Avatar użytkownika
skiper żeńska
Student Magii
 
Posty: 15
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 47

Re: Zmierzch

Postprzez emerencja » 30 sie 2012, o 23:50

skiper napisał(a):Ja znam gościa, który twierdzi, że Świat Dysku to prymitywne książeczki


Ja mam przyjaciółkę (niegłupią; lat 77) - która twierdzi... coś w tym guście /twierdząc jednocześnie, że jestem "jedyną z którą może pogadać, bo reszta to matoły"/. Też się od niej nasłuchałam (vide marudnik) ale i .. jej nagadałam (vide marudnik).

Najstraszniejsze jest to, że mamy podobne poczucie humoru, odczuwanie itepede... A Mistrza nie łapie.
Cios ostateczny (na mój argument ostateczny/prowokacyjny: * to "Lem Ci też głupi?" Odparła "a niewiele go czytałam". Rozpacz :cry: :cry:

* bo Ona Mistrza nie = bo: "SF to durnota" [sikający pies] - ale listami Lema do Mrożka i z powrotem = zachwycona ... ręcę opadają! Gdyby nie Mistrz poddałabym się ;)
emerencja
 

Re: Zmierzch

Postprzez Ami » 3 sty 2013, o 07:51

Tak tak...każdy obśmiewa fakt, że Zmierzch czytalam, nawet posiadam sagę w wydaniu anglojęzycznym :P Książczyny pochłonęlam blyskawicznie, pomimo ich rosnącej objętości. Nie jestem żadną fanką-krejzolką ;) Po prostu dopadla mnie tzw moda :oops:

Nawiązując do łatwości czytania, w porownaniu z wiadomym dzielem Stokera, Zmierzch czyta się jak przygody Piotrusia Krolika :lol:
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Zmierzch

Postprzez Draco Nobilis » 3 sty 2013, o 10:28

Niestety nie czytałam ani Zmierzchu, ani Harrego Pottera.
Natomiast moja wnuczka, która miała wtedy 13 lat pochłonęła najpierw Harrego Pottera (w oryginale), a potem Zmierzch (w oryginale). Wyraziłam więc ogromną radość, że ćwiczy angielski.
Na pytanie dlaczego ja się nie skuszę, wyjaśniłam jej, że w biznesie istnieje Target, czyli osoby do których produkt jest skierowany. Podobnie jest w literaturze.
Czytając Wasze wpisy, sądzę,że jest to zwykły romans, tyle że dodano różne udziwnienia, żeby książka była ciekawsza.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 355
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 1016

Re: Zmierzch

Postprzez Biała » 3 sty 2013, o 10:53

hm
ja tam mam swojego pottera. ba. nawet chodzilam na te akcje wszystkie typu o swicie o zmierzchu itd. i sie nie wstydze nic. bo to byla ksiazka akurat na poziomie moim wtedy /zaczelam czytac to to przed wydaniem 4 czesci a pierwsza z tego co pamietam dostalam w nagrode po zakonczeniu podstawowki/

zas co do zmierzchu. ksiazka mnie urzekła. osobiscie. nie doceniacie chyba tego ze owszem jest to cos nowego. owszem. jest to rowniez bełkot dla nastolatek. ale jezeli to zacheci je do siegniecia po jakakolwiek inna ksiazke to jestem za. historia tez nie jest az tak zla /porównuje do Anny Rice i jej drugiej(pierwszej?) sagi o rodzie Mayfayer. to są dopiero chore ksiazki../

a co do filmu..
ujme to tak. w ksiazce Bella z tego co pamietam byla moze i nierozgarnieta ale jednak piekna i miala troche choc mozgu. ale tylko troche.
natomiast ta panna ktora tam gra.. o dzizas.. kto i dlaczego kiedykolwiek uznal ze moze ona robic za piekna wampirzyce? no why? przeciez ona nawet na aktorke sie nie nadaje. gdziekolwiek ją niestety umieszcza ma ten sam wyraz twarzy jak zaskoczona ryba wyciagnieta z akwarium przez kota. no dlaczego? film skonczylam na drugim. czytalam recenzje i to co zrobili z ksiazkami dalej i stwierdzilam ze za nic tego nie obejrze.
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Zmierzch

Postprzez reeven » 3 sty 2013, o 11:01

skiper napisał(a): Autorka wypełniała luki między jednym wydarzeniem a drugim albo opisem jak główna bohaterka robi sobie kanapki lub wybiera ubrania albo opisami urody Edwarda.

Nie czytałam nie mnie oceniać...ale jakoś mnie nie ciągnie. Może też dla sprawdzenia kiedyś przeczytam choć pierwszą cześć
ale http://pl.wikipedia.org/wiki/Stephenie_Meyer z tego co można tu wyczytać, to pani autorka nie napisała wiele więcej poza cyklem Zmierzch...Czy w tym można się doszukiwać niewprawnego prowadzenia fabuły?
Ponoć ćwiczenie czyni mistrza....
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Zmierzch

Postprzez kasztan4321k » 3 sty 2013, o 12:16

To i ja wezmę głos w dyskusji :)

Całą sagę znam jako że był okres gdy byłem chory, nie mogłem wstać z łóżka przez 4-5 dni i musiałem coś czytać bo bym oszalał.

Niestety znałem wtedy książki mistrza na pamięć, panie z księgarni i bibliotek miały mnie dość o ciągłe pytanie o to kiedy kolejne dzieła mistrza się pojawią więc mama wypożyczyła mi dwie pierwsze części zmierzchu i kupiła dwie ostatnie :)

I w 3 dni przeczytałem całą sagę. Za pierwszym razem zachwyciła mnie, spodobała się no ale to się nie liczyło, miałem gorączkę.

Potem jak wyzdrowiałem czytałem ją drugi raz. W tydzień. Nie na siłę ale z ciekawości. Bądź co bądź z niezdrowej ciekawości czy jakiś wampir nie oderwie głowy Belli lub jej ojcu.

Co pamiętam z książki?
Podoba mi się Edward, kocham go, kocham go, zostawił mne, podoba mi Jacob, kocham Edwarda,zabije się, hura Edward wrócił, kocham Edwarda, chce się z nim chędożyć, kocham go, namawiam go na przemiane, szantażuje, kocham go, on mnie kocha, nie chce ślubu, kocham go, chce z nim stracić cnotę, kocham go, on zginie więc ja się zabije pierwsza żeby on przeżył...

I tak w koło Macieju. Myślałem że oszaleje.

No to się po części stało.

Nie lubię sagi zmierzch z kilku powodów. Mianowicie:
-Za dużo narzekania i chwalenia jaki to Edward jest kochany, cudowny, boski a ona taka niegodna, brzydka i tym podobna
-Zniszczenie wampirów.
-W wielu momentach miałem ochotę wejść do książki i nakrzyczeć na Belle, ewentualnie pobić Edwarda/Jacoba
-Ten sztuczny fatalizm sytuacji
-Bella i jej charakter.
Ja rozumiem że można mieć kompleksy, być niezdarą, bać się własnego cienia etc. etc ale no kurde jej chłopak może tańczyć kankana na słońcu więc chyba mogłaby się zmienić a nie przez całą sagę (oprócz ostatniej części) robić z siebie ofiarę losu i tylko się dołować?

Mimo wszystko wciąż mam 3 i 4 część sagi. Czasami do niej wracam by się pośmiać ze śmiechu. Ale częściej wypożyczam koleżankom :D
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Czasami prawda pojawia się w rezultacie dodania kilku kłamstw i odjęcia ich od całości tego,co wiadomo.

Piekło Pocztowe, dodał(a) reeven

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron