Cheri, podsuń mu Chabrowiczów. To znakomita lektura, niezależnie od wieku.
Zaś moim zdaniem "Drugi wątek", o ile jest książką dobrą, o tyle do najlepszych dzieł Joanny Chmielewskiej sporo mu brakuje. Pierwszą "dorosłą" Chmielewską, jaka wpadła mi w ręce, była "Wszyscy jesteśmy podejrzani" - "kotki gnane parą", "wiata na nasypy drogowe", a przede wszystkim Diabeł, rzuciły mnie na kolana. Miałem wtedy chyba ze dwanaście lat. A "wszystko czerwone" i polszczyzna pana Muldgaarda?
Wielka szkoda, że już nigdy więcej nowej książki pani Joanny nie będzie.


