Klejenie vol. XI
Nikt nie przyszedł ze względu na fakt że niestety garnki były używane jako pots de nuit (nocniki), a czasem journaux (dzienniki), symulujące antiquités (antyki) z nikomu nieznanej acz zapewne niesamowicie ważnej misio (miało być misji? A niech będzie misio), która to nie znała ortografii ani innych afii, ponieważ była przeznaczona dla hodowli nonaficznej kur modyfikowanych przez stopniowe uderzanie młotkiem w adekwatne części odpowiednio zaostrzonym i posolonym zielono Panem Marchewką, a przy cięższych przypadkach owijanie folią bąbelkową i miażdżenie przez entuzjastycznie wykonywane podskoki, podczas orzeźwiającego deszczu suszonych żab i gnijących jaszczurek lubiących uprawiać bezpieczny seks, tym samym narzucając swoje podejście do Szachrajstwa Cieplarnianego, uprawianego na wodzie i rozwodnionym gruncie, który przecież powinien być podstawą a również i podparciem w punkcie podtarcia każdego podpierającego się po swojej lewej stronie, a w niektórych przypadkach i prawej oraz po środku.
Tymczasem nastała noc tak ciemna jak anus nietoperza. Gdzieś w zakamarkach śmierdzącej uliczki coś wyjątkowo perfidnie pożarło truchło szczura i uciekło wołając:
- Znajdę Cię!!!!!!!!!!!Wiem gdzie mieszkasz!!!!!!!
Toteż Pan Pomidor, niewiele myśląc, oddalił się nucąc pod nosem i fałszując okrutnie jak to miał w zwyczaju. Przylepił się do sufitu. który w gruncie rzeczy okazał się podłogą tylko na odwrót, bo jak powszechnie wiadomo Pan Pomidor sufitów nie postrzega jak inni członkowie koła gospodyń domowych i ogólno domowych w specjalizacji mop z dodatkową ręczną wyżymaczką, która używana jest najczęściej do suszenia swiezo drukowanych, idealnie podrobionych banktontow, choć nikt nie wie co to są banktonty i do czego służą. Jednak każda i każda pożąda ich w sposób zupełnie irracjonalny acz namiętny co niestety często prowadzi do licznych przestępstw, zdrad oraz ogólnej degrengolady rodu ludzkiego, który mimo to nie jest w stanie zaprzestać swego pożądania. Nieszczery, zielony przetrącel ubrawszy przyczłapy do swych przepięknych bulgulatorów, wychynął myśląc jak zwykle o sobie i dłubiąc w
Nowych członków zabawy grzecznie proszę o niestosowanie trzykropków - lekko utrudnia to maszynową pracę 'ctrl c, ctrl v'. Z góry dziękuję. Aha. i do wszystkich: nie bójcie się bawić interpunckją, coby monotonnie nie było 