A pewnie! (taż jako dziecię zza kurtyny zjadłam i ślimaki i żabie udka i krewetę tygrysią = w całości zresztą, bo jaja se ze mnie robiąc, powiedzieli na pytanie "jak?" = "łapiesz za wąsiki i zjadasz", takoż ośmiornice i inne - dla prawdziwego górala absolutnie odrażające robale) - atoli jaja stuletniego, żywego głowonoga, a takoż mózgu małpiego - bym nie tknęła.
CBBWS Odbić przyjaciółce kochanka, by ją ratować przed zgubą zadawania się z absolutnym draniem, który przecież może zmarnować jej życie, bo jest absolutnie zaślepiona!
