Cóż o mnie. Nie lubię się przedstawiać, bo nigdy nie wiem, co powiedzieć. Jestem fanką Pratchetta od 8 lat (mało!), maniakalną wyznawczynią cyklu o czarownicach, znaną fanką kotów (tak znaną, że koty same mnie wyczuwają i wpychają mi się na twarz, gdy nie patrzę)...
Oprócz tego czytam książki fantasy z uporem godnym upiora. Dla mnie fantastyka to drugie życie i nie mogę bez niej...żyć.
Jestem z natury samotniczką z wielkim ego, które natychmiast idzie w dół, jak tylko mam się kimś spotkać twarzą w twarz. Nerd ze mnie, nieprzyzwyczajony do towarzystwa i rozmawiający z ludźmi jeno w necie ^^
Cheers!
