Szczerze pomysł na Kaczkomana ( choć nie mam pojęcia skąd, kto, kiedy i dlaczego JA ) wziął się lekko z wyniku redukcji innego genialnego zamysłu.
Miałem Być "Paskudnym Starym Ronem".
Nie goliłem się od miesiąca ( przy okazji nie golenia się panom < i innym istotą płci nie pięknej > przypominam iż mamy MOVEMBER i trzeba być twardym ): to przeszło
Podarte, brudne spodnie i ciuchy ( innych nie mam ): też ok
wypowiadać się niezrozumiale: by było jakbym znalazł kompana do tej weselnej cośmy na zlocie wyłudzili.
Mały piesek: york sąsiada by się nadał ( ino jest głupi jak but i raczej nie mówi)
Zapach!!! który czuć na odległość 3 przecznic : tu niestety problem gdyż ponieważ bo:
- po 24h niemycia luba ma obarczyła mnie karą milczenia ( czego jako rasowy facet nie załapałem i dalej bawiłem się zabawkami w najlepsze )
- po 48h niemycia z niewiadomych mnie przyczyn nie dostałem śniadania, obiadu herbatki... ( zacząłem coś podejrzewać )
- po 72h niemycia kolegę z biurka w pracy obok mnie przenieśli do innego pokoju a do do następnego dzieli mnie teraz odległość 2 stołów i 2 otwarte okna.
- po 96h niemycia ma lepsza połowa spała w drugim pokoju, w ogóle cały dzień nie widziałem jej na oczy ( przestałem cokolwiek podejrzewać wypiłem 3 piwa i korzystając z chwili wolność grałem w grę < każdy mając chwilę gra w grę
> ) - na piąty dzień wracając pieszo do domu zły los się na mnie uwziął i przemokłem na deszczu. Skoro już i tak zapach by był niewłaściwej mocy tom wszedł pod prysznic użył znienawidzonego wynalazku ( żel do kąpieli ) i nagle ni stąd ni zowąd szare chmury się rozeszły, słońce zaczęło grzać, ptaszki przyleciały na parapet i zaczęły świergotać melodie Disneya, ma lepsza połowa przyniosła mi talerz pyszności do zjedzenia pogłaskała po głowie i rzekła: "Dobrze się spisałeś "
Więc pozbawiony najważniejszego atutu nowej osobowości trzeba było przejść do opcji B.