Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.
przez P.S.Ron » 26 mar 2008, o 22:56
Był to plan - a właściwie ... PLAN polegający na takim pokierowaniu poczynaniami grupy uderzeniowej D.U.P.A. aby zahaczyć o najbliższy bar mleczny "Krasula" i uraczyć się ruskimi pierogami, za którymi przepadał już od pisklęcych czasów i skonfrontować całą grupę z Żelazną Helą zarządzającą całym interesem - wynik tej konfrontacji był z góry przesądzony niezależnie od liczności grupy uderzeniowej a końcowym efektem wprowadzenia PLANU w czyn była wolność dla Gila, odzyskana cenna waliza i obfite zapasy farszu do pierogów z "mięsem" - znów życie było piękne ale Gil przypomniał sobie o czekającym go spotkaniu, ruszył tzw. świńskim truchtem i....
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez P.S.Ron » 26 mar 2008, o 23:36
otworzyć mu miały kabinę nr 6 w dworcowej męskiej toalecie, stanowiącej niejako przedsionek do podziemnego krakowskiego świata tuneli, kanałów, podkopów, a których brak spostrzegłszy załamał się psychicznie i stukał rytmicznie a bezmyślnie w zamknięte drzwi upragnionego WC gdy nagle...
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez P.S.Ron » 27 mar 2008, o 11:58
pochylonego nad sobą faceta przebranego za ... pancernik Schlezwig Holstein - za pomocą cieniutkiej gumowej rurki łączącej zapaloną fajkę w ustach osobnika z jego kapeluszem udającym komin udało się stworzyć wrażenie, że okręt pracuje pełną parą - a który na pytające spojrzenie Gila mrugnął znacząco i ze swej prawej nazwijmy to burty oddał salwę w kierunku zamkniętch drzwi feralnej kabiny, w których powstała dziura w sam raz umożliwiająca przedostanie się do wewnątrz z czego Gil natychmiast skorzystał (nie zapomniawszy uprzednio podziękować osobnikowi oddając mu pełne honory morskie) po czym odliczywszy 5 płytek glazury od góry nacisnął wybraną i...
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez Alsvithe » 27 mar 2008, o 19:53
...odgwizdał melodyjkę "trzech małych myszek", której notabene nie znał a tylko o niej słyszał-oczywiście, okazało się że z bilionów możliwych opcji trafił na tą właściwą i już widział wysuwający się z prawej strony panel do wpisania kodu... o cholera, tylko jak on brzmiał...
-
Alsvithe
- Mag I stopnia
-
- Posty: 184
- Reputacja:
15
-
przez P.S.Ron » 27 mar 2008, o 21:14
Najciemniej jest pod latarnią - pomyślał i wpisał z klawiaturki trzy litery K O D - natychmiast poczuł, że podłoga opada gwałtownie a on wraz z nią ...
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez Kasia M. » 28 mar 2008, o 13:33
"wyjdź stąd" - powiedział tajemniczy obywatel - "czekam na kogoś"
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez P.S.Ron » 28 mar 2008, o 14:01
Ani myślę grubasie! - powiedział Gil, który w zasadzie był dobrze wychowany ale w sytuacjach konfliktowych objawiała się jego druga (a czasem nawet trzecia) natura ordynusa i chama, po czym usiadł ostentacyjnie w pozie lotosu na środku pomieszczenia i obserwował uważnie jak na takie dictum Grubas czerwienieje gwałtownie, nabiera powietrza i....
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez Kasia M. » 28 mar 2008, o 14:34
..tupiąc nogą, odwraca się i wyjmuje pistolet (zdziwiony Gil widzi na jego twarzy łzy wściekłości).
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez P.S.Ron » 29 mar 2008, o 23:47
Czuwaj Gil! -powiedział jeden z pingwinów a Gil rozpoznał w nim starego kumpla z obozu harcerskiego na Antarktydzie - Druh Kormoran przesyła ci pozdrowienia i ma drobną prośbę, której raczej bym nie zlekceważył, abyś jutro o godz. 12 osobiście wykonał hejnał (oryginalnego trębacza my bierzemy na siebie he,he) na Pradawnym Magicznym Grzebieniu, który znajdziesz w pokoju obok - i bez żadnych sztuczek - jesteś hmmmm..... monitorowany!
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Bethan sprawdzała półki po drugiej stronie. Nagle roześmiała się.
- Patrzcie tylko! - zawołała.
Dwukwiat popatrzył. Dziewczyna trzymała w ręku... To była mała chatka góralska, cała wysadzana muszelkami; na dachu (który otwierał się, oczywiście, żeby w domku można było chować papierosy, a przy tym grał prostą melodyjkę) ktoś wypalił napis „Szczególna Pamiątka”.
- Widziałeś kiedy coś podobnego? - zapytała.
Dwukwiat pokręcił głową. Otworzył usta.
- Dobrze się czujesz? - zaniepokoiła się Bethan.
- To chyba najpiękniejsza rzecz, jaką w życiu widziałem – szepnął.
Blask fantastyczny, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników