Witajcie.
Przybyłem tutaj z "konkurencyjnego" forum o twórczości Pratchetta, czyli z
Ulic Ankh-Morpork.
Sprawa jest prosta. W dniach 24-25 maja 2008 organizujemy IV już spotkanie fanów twórczości Pratchett'a. Tym razem, podobnie jak w przypadku wcześniejszych imprez, całość odbędzie się w Katowicach w Śląskim Klubie Fantastyki. Spotkanie ma raczej charakter towarzyski, niż imprezowy i dotychczas zjawiali się na nim ludzie z naszego forum oraz katowiccy Klubowicze.
Niestety mimo że Ulice liczą ponad 500 osób (z czego około 50 aktywnych) na spotkaniach pojawia się nie więcej niż 20-30 osób. Ma to swoje zalety w postaci lepszej integracji (z reguły na wszystkie 3 spotkania przyjeżdżali jedni i Ci sami ludzie) jednak brakuje nam "świeżej krwi", stąd mój post tutaj.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że możecie mieć obawy przed nieznanym, jednak zapewniam Was, że jesteśmy normalnymi ludźmi, otwartymi na podobnych nam fanów. Potwierdzeniem tej tezy może być fakt, że do grona Ulic dołączyły osoby, które wcześniej nie miały z nami nic wspólnego i mniej lub bardziej przypadkowo znalazły się na naszym spotkaniu. Ale dość już wstępu, czas przejść do konkretów.
Plan spotkania nie jest jeszcze do końca ustalony. W momencie, gdy zbierzemy wszystko do kupy, na Ulicach pojawi się nowy wątek z konkretami. Mimo wszystko, już teraz możemy z całą pewnością zagwarantować kilka punktów:
1. Spotkanie odbywać się będzie w trybie 12 -12, czyli oficjalnie zaczynamy 24 maja o gdzinie 12 a kończymy 25 maja o godzinie 12 również w ŚKF-ie. Oczywiście jak zwykle pojawią się nadgorliwcy (osoby przyjeżdżające wcześniej), spóźnialscy (osoby przyjeżdżające "później") oraz Ci którzy nie potrafią wyjechać o czasie tłumacząc się autobusami, pociągami i innymi środkami transportu. Oczywiście Śląski Klub Fantastyki oraz osoby odpowiedzialne z Ulic są na wszystko przygotowane, także takie osoby (szczególnie te wymienione jako pierwsze i trzecie) nie mają się czym martwić i na pewno nie zginą - jedyny minus może być taki, że poza "wyznaczonymi godzinami", może być mniej lub bardziej nudno... ze wskazaniem na mniej. Jednak o planowanej godzinie przyjazdu / wyjazdu warto poinformować, żebyśmy wiedzieli czego się spodziewać.
2. Na spotkaniu mamy gwarancję takich osobistości jak:
- Elżbieta Gepfert - wieloletni prezes ŚKF-u, niezmordowany działacz fandomu, tłumacz komiksów, m.in. wydanego ostatnio Koloru Magii
- Piotr W. Cholewa - posiadacz pancernego laptopa, pogromca czekoladek... jednym słowem tłumacz Świata Dysku
- Jakub Ćwiek - pisarz, autor Kłamcy oraz Liżąc ostrze, reżyser wystawianego na Polconie 2007 pierwszego polskiego przedstawienia opartego na prozie Terry'ego: Rybki małe ze wszystkich świata mórz
3. Wśród innych punktów programu przewidujemy takie atrakcje jak:
- dyskowe konkursy - zwykle z mniej lub bardziej cennymi nagrodami. Bywały książki, bywały Fantastyki oraz Nowe Fantastyki z opowiadaniami Pratchetta. Raz był też terminarz Straży Miejskiej, także jest o co walczyć. Co będzie w tym roku... hmmm moja słodka tajemnica

.
- kalambury - chyba nie trzeba dodawać że dyskowe
- dyskowa mafia - ostatnio się sprawdziła... idealna rozrywka na wieczór, kiedy połowa uczestników pada ze zmęczenia
- parasolki - to dość nietypowy punkt, ale śpieszę go wyjaśnić. W ŚKF-ie istnieje zasada nie spożywania alkoholu w granicach Klubu. Oczywiście jako goście stosujemy się do tej zasady... Parasolki są odskocznią, w której wybieramy się do pobliskiego pubu w celu spożycia napojów wyskokowych (pełnoletni) lub pseudo-wyskokowych (niepełnoletni). Oczywiście pod parasolkami nie przesadzamy, bo potem trzeba wrócić do klubu

- dyskowe puzzle - te leżą na stole non stop, kiedy będziecie mieli dosyć naszego towarzystwa

puzzle są idealnym zajęciem na kilka minut (godzin)

3. Gadżety:
Zwykle każde spotkanie jest okazją do powstania wyjątkowego gadżetu. Na pierwszych spotkaniach były to koszulki. Trzecie (z powodu braku czasu) zaowocowało oryginalnymi zakładkami do książek. W tym roku planujemy kubki z oryginalnym obrazkiem jednego z naszych Formowiczów. Koszt kubeczka to 19,90. Nie jest to jednak gadżet obowiązkowy, ale wspominam o nim już teraz ponieważ na 100%, w najbliższym czasie pojawi się termin ostatecznych deklaracji na chęć zakupu i wpłaty pieniędzy na konto osoby zajmującej się "akcją Kubek".
4. Jedzenie:
ŚKF ma na wyposażeniu wodę, kubki i czajnik elektryczny

. Zwykle dzięki uprzejmości Eli i Piotra dostajemy również herbatę i kawę. Suchy prowiant (kolacja śniadanie) zwykle przywozimy ze sobą. Przez poprzednie 3 spotkania w sobotę urządzaliśmy wielką wyżerkę, czyli wykonywaliśmy wielkie zamówienia w jednej z katowickich pizzerii. W tym roku możliwe że uda się zorganizować coś tańszego, czyli darmową kuchnię, ale amatorzy pizzy mogą czuć się spokojnie - przecież nie zabronimy im dzwonić po dostawę.
5. Spanie:
Śpimy na ziemi w ŚKF-ie, dlatego przydadzą się takie cuda techniki jak karimata i śpiwór (nieobowiązkowe, dla amatorów mocnych wrażeń) oraz świeże skarpetki (obowiązkowe, ze względu na innych uczestników

). ŚKF posiada kibelek oraz umywalkę z ciepłą wodą - niestety brak prysznica, dlatego co wrażliwsi na higienę i wygodniejsi będą musieli poszukać sobie czegoś sami.
6. Podsumowanie
To już chyba tyle. Mam nadzieję, że moje wypociny na pójdą na marne i pojawicie się w mniej lub bardziej licznym gronie. Oczywiście, gdyby doszło co do czego to proszę o deklaracje. Jeśli uda mi się wywołać jakąś dyskusję, to oczywiście będę ją tutaj śledził, jednak osoby które zdecydują się przyjechać proszę o deklaracje w odpowiednim wątku na Ulicach Ankh-Morpork:
http://uam.dmkhosting.com/forum/topics2 ... vt1057.htmW momencie gdy pojawią się jakieś konkrety, to będę je przekazywał tutaj.
Pozdrawiam i do zobaczenia w Katowicach!
edit: 1) Kazano mi zrobić edita to robię... poniżej linki do galerii
http://uam.dmkhosting.com/forum/album.php tu znajdziecie fotki z I, II oraz III spotkania forumowego, ponadto galerią ze zdjęciami z premiery Ostatniego Kontynentu w Warszawskim klubie Traffic oraz zdjęcia z pierwszego spotkania warszawskiego naszych użytkowników... jak widać niezależnie od okolicności zawsze jest miło

2) pisząc
Rybki małe ze wszystkich świata mórz
miałem oczywiście na myśli
Rybki małe ze wszystkich mórz
bez świata - prostuje, żeby nie było
