Właściwie to nie ja tylko Dżony, ale jeszcze nie wpadł na to, żeby zapytać. Pamiętacie jak się skarżył, że mu komórka została skradziona. No to od tamtej pory telefonu nie ma wcale.
Jeśli ktoś ma jakiś niepotrzebny, może być stary i rozklekotany, byle dzwonił i dał radę wysyłać smsy, to może być.


