Wieża sztuk

Napiszmy sobie dyskową książkę

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Hashi » 29 paź 2013, o 00:18

...dłużej już tak nie może. Dzieci, jak dzieci, niech dziwnieją, ale żeby nie można było herbaty zamieszać? Z tym stanowczo trzeba było coś zrobić i to zanim Niania opróżni butelkę. Musiały nastąpić Kroki... tylko jak powiązać dziwne zachowanie dzieci ze zmianą łyżeczek? Czy to w ogóle ma jakiś związek? Poza tym...
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 569
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1395

Reklama

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez yaga » 29 paź 2013, o 00:36

Niania już opróżniła butelkę. Babcia znała ją od lat i była przekonana, że zna możliwości przyjaciółki, tym razem jednak tempo spożycia Purcentuff zaskoczyło ją, a nawet nieco jej zaimponowało. Na moment tylko; niemal natychmiast przeskoczyła w tryby gniewnego krytycyzmu. To tyle na dzisiaj w kwestii Poważnych Problemów. Zdegustowana sięgnęła po to, o czym wiedziała, że jest łyżeczką, i mimo kumkania wrzuciła to do swojej filiżanki. Ostatnie "ribbit" urwało się wpół i zakończyło brzękiem metalu o porcelanę. Babcia spojrzała w dół. Łyżeczka była łyżeczką. A więc jedna kwestia się wyjaśniła...
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 969
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3575

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 29 paź 2013, o 06:28

Choć nie do końca. Gdzieś w tyle głowy pobrzmiewało jej echo słów "There is no spoon". Ale jak nie jak tak. Nawet w formie żabki, łyżka była łyżką. Reszta była zaś nieistotna. Widocznie okoliczni mieszkańcy o tym zapominali.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Uuu! » 29 paź 2013, o 06:48

[Tu wierny czytelnik z zapytaniem: - Gdzie są dialogi?]
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1965
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4809

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 30 paź 2013, o 22:01

'Snow spoon? ... spoon? ... oon? ... oon? ...,' brzmiało echo, do samego końca mając nadzieję, że ktoś z nim podejmie dialog i w ten sposób zdejmie zeń odwieczną klątwę bycia tylko echem.
'... n? ... ...'
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez hary0685 » 31 paź 2013, o 00:04

Aż tu nagle,gdy echo zamilkło Niania jeszcze raz spojrzała na łyżeczkę, która tak naprawdę mogła nią nie być i zaczęła wzorem wielu bohaterów toczyć wewnętrzny monolog, który tak naprawdę był kłótnią jednego bohatera z wewnętrznym alter-ego:
- To przecież była łyżeczka -mówiła Niania
- nie ma żadnej łyżeczki - odrzekło Alter-ego
- Jak to nie ma - zdziwiła się Niania
- Nigdy jej tu nie było.To wina Purcentuff - powiedziało Alter-ego
- Przecież łyżeczka jest i to tego zakumkała
- Nianiu, nie pij więcej - Odparło Sumienie
- Mniej też - dokończyła Niania uśmiechając się i odkorkowywując kolejną flaszeczkę Purcentuff.
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2582
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4008

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Nicondra » 31 paź 2013, o 19:11

- Babciu, to było wyjątkowo okrutne - odezwała się Magrat.
- Nie rozumiem - odparła Babcia lodowato, rozumiejąc oczywiście.
- Jak mogłaś wrzucić żywą żabę do gorącej herbaty?! Łyżeczka czy nie, prawo do życia ma!
- Widać, że mimo korony i dziecka nadal niewiele nauczyłaś się o głowologii. Coś sprawia, że widzimy i słyszymy żaby, choć tak naprawdę ich nie ma. To jak te fatermergany na pustyniach - uśmiechnęła się z wyższością Babcia.
- Och.
- Ale to nie znaczy, że możemy problem zignorować. Ktoś śmie mieszać w MOJEJ głowie, i drogo za to zapłaci.

Babcia zastanowiła się, kto mógłby być na tyle potężny, aby zmylić nawet ją samą. Pierwszą osobą, która wpadła jej do głowy, była...
Nikt nie pamięta pieśniarza. Pieśń wciąż żyje.
Avatar użytkownika
Nicondra żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 163
Reputacja: 910

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 8 lis 2013, o 23:03

bogini Antena, opiekunka ogniska domowego - zwłaszcza wśród warstw niepiśmiennych - przedstawiana w sztuce jako bardzo wysoka i szczupła kobieta (siłą rzeczy nieco aseksualna i morfologicznie antonimiczna wobec Grubej Berty, bogini rozpusty), trzymająca we wzniesionych dłoniach dwie płytkie misy, jakby to były czynele trzymane w pogotowiu przez trzysta osiemdziesiąt taktów, by zabrzmieć długą nutą na dwa i w trzysta osiemdziesiątym pierwszym.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 lis 2013, o 09:59

Zdaje się, że bogini ta miała "niedokończone sprawy" z wspomnianą Grubą Bertą. Taki malutki odwieczny konflikt. Już nie pamiętały o co poszło. One nie, za to reszta bóstw i to wcale nie pomniejszych, dała by sobie coś uciąć (nawzajem), że było to jabłko. A może ziemniaczek?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 lis 2013, o 01:48

Och, jakże się te wszystkie bóstewka myliły! To nie był owoc ani bulwa, ani korzeń spichrzowy - to był pociąg! Pod tym względem rywalizowały ze sobą od pamiętnych czasów, tzn. od kiedy żelazny karzeł Sztefanson ogłosił drukiem Rzecz o chuciach i ciuchciach (w pierwszej kolejności przetłumaczoną na francuski pod znamiennym tytułem Chattanooga - ni choo choo) - obie miały pociąg do napojów wyskokowych i mieszania ludziom w głowach, a dokładnie w przysadkach.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 lis 2013, o 12:09

Choć znany, mniej lub bardziej, wielbiciel grasicy w sosie truflowym twierdził, iż całe zamieszanie tkwi w corpus pineale. Ile się nabiedził próbując uzyskać zeń wyciąg nasenny melatoninus morpheousis, ten tylko się dowie, kto raczy przebrnąć przez dzieło napisane trzynastozgłoskowcem, o znamiennym tytule "Phanus Thadeus", traktującym o ulotnych chwilach, jak i motylach nocnych. Bo czymże mógł się autor zajmować podczas bezsennych nocy?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 lis 2013, o 17:31

No, wiadomo, czym - i dlatego złośliwi twierdzili, że tytuł powinien brzmieć "Prophanus Thadeus", a niepiśmienni (nie żeby złośliwi - po prostu tacy byli) że - Phallus impudicus var. thadeussii.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 lis 2013, o 17:38

Po ciemku jednak ciężko zbierać grzyby. Chyba że się lunatykuje.
I do Babci, i do Niani, zwracali się często zrozpaczeni małżonkowie, których uśpione piękniejsze połowy wybrały się znienacka na nocne grzybobranie. Taka przypadłość trafiała się częściej jednak w dolinach, niż w górach, obie zastanawiały się nad wpływem klimatu i ciśnienia barycznego na takowe nocne eskapady.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 lis 2013, o 23:11

Jednakowoż prawdziwe wyjaśnienie tego fenomenu było - przynajmniej częściowo - banalnie proste: w górach ze względu przewagę rumoszu skalnego i niedostatek materii organicznej grzyby praktycznie nie rosły. Licznie natomiast występowały agresywne barany górskie (var. montanus-incurvus), co też mogło mieć związek. Po całym dniu spędzonym na drzemce w koronach drzew, gdy tylko zapadł zmrok, wychodziły na żer.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Napiszmy sobie dyskową książkę

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 lis 2013, o 14:17

Tak więc w skrytości ducha, (skrytka numer 5, duch rozmiar standardowy), zarówno Babcia, jak i Niania liczyły, że sprawa z nietypowym zachowaniem niemowląt również się wyjaśni. Czy to przy zastosowaniu metod tradycyjnych, czy też tych mniej, ale za to bardziej skutecznych.
- Czy chcecie mi coś oznajmić? - zapytała zdezorientowana Magrat.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebutuj +++

Wiedźmikołaj, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron