Wieża sztuk

Xykoraidskie wahadłowce

Twórczość własna naszych forumowiczów

Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 kwi 2013, o 17:05

Tytułem wstępu - zaczęło się od tego:


Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 2 kwi 2013, o 12:43
U mnie mieszka taki żywiący się zapałem do pracy. Przez całe święta nie zrobiłam kompletnie nic, a mam co robić. Dziś też nic nie zrobię ponieważ znajomi zbudowali hopę i idziemy poskakać na deskach. I po co komu wiosna? :mrgreen:
Kurcze.. nie jestem pewna czy nie miałam jechać dziś do warszawy..wiem, że miałam jechać ale nie pamiętam kiedy. Nienawidzę swojego zapominalstwa.

ps. Crovvinie tylko uważaj na siebie i się nie przezięb. Królowi Mroku nie do twarzy z gilem ;)
Obrazek
-Crovvin?
-Umrzyj!

Arvika napisał(a):...Nie ma tak, że Frodo w*j*b*e się na kafelkach w łazience i nie wyruszy na wyprawę, bo nie o tym jest opowieść...

Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret

Posty: 3082
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 2112
Dodaj punkt reputacji użytkownikowi Anima VilisOdejmij punkt reputacji użytkownikowi Anima Vilis

Góra

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Draco Nobilis » 2 kwi 2013, o 19:39
Nie wiem czy Was to zainteresuje, ale Prószyński ma w swojej księgarni internetowej przecenę książek Pratchetta o 35%: http://ksiegarnia.proszynski.pl/pratchett Opłata za przesłanie wynosi 10,90 zł, chyba że zamawia się za ponad 130 zł - wtedy gratis.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.

Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia

Posty: 276
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 374
Dodaj punkt reputacji użytkownikowi Draco NobilisOdejmij punkt reputacji użytkownikowi Draco Nobilis

Góra

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 kwi 2013, o 19:43

Medulla napisał(a):No wiecie, skoro istnieje stwór, który pożera skarpetki, może istnieje też taki żywiący się czapkami, szalikami i rękawiczkami :P ?



Powiem więcej, takowy zasiedlił moją pralkę i regularnie zżera mi skarpetki... masz pomysł, jak go utłuc albo i wypłoszyć skutecznie? ;)

Draco - ja się załamię, właśnie obkupiłam się w książki... ;(

Ufff, sprawdziłam, wszystko mam:)))
"Z tekstem fikcyjnym można wyczyniać, co nam się żywnie podoba." U. Eco

Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Mag IV stopnia

Posty: 593
Reputacja: 639

Góra

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 2 kwi 2013, o 19:53
W pralce nie ma stworów - nie przeżyłyby wirowania. W każdej pralce jest za to pralkoporter, połączony z innymi pralkoporterami w wielką sieć. Jeśli ginie Ci skarpetka, to znaczy, że wpadła w pralkoporter i, być może, bo sieć nie jest dobrze zbadana, znalazła się w cudzej pralce. Brzmi nieprawdopodobnie ale to chyba jedyne wytłumaczenia na pojedyncze skarpetki, które nie należą do mnie ani do mojego współlokatora. Raz nawet przypralkoporterowało nam czyjąś białą koszulkę.
"Babciu, ale masz wielkie zęby!"
A wilk odpowiedział: "Po to by Cię zjeść, kochana."
I ją zjadł. +++Błąd: brak sera+++
itd.

Avatar użytkownika
Motopompa męska
Zbiór pusty

Posty: 3223
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 2657
Dodaj punkt reputacji użytkownikowi MotopompaOdejmij punkt reputacji użytkownikowi Motopompa

Góra

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 kwi 2013, o 20:01
hahaha - dopóki nie wyciągacie cudzych niewymownych rozmiaru namiotu harcerskiego 12-osobowego (jak to się zdarzyło mojej koleżance w akademiku) - jest całkiem spoko:)))
Popatrz, a ja myślałam, że to jednak pralkowy potwór, skoro miałam w aucie cywilizację pistacji, którą starannie hodował Młody ;)
Muszę mu powiedzieć o pralkopterach, ucieszy się, że jego xykoraidskie wahadłowce, żyjące w przewodach wentylacyjnych, nie będą osamotnione...
jak myślisz, czy pralkoptery są pokojowo nastawioną cywilizacją? czy też xykoraidskie wahadłowce muszą się zacząć zbroić? ;)))
"Z tekstem fikcyjnym można wyczyniać, co nam się żywnie podoba." U. Eco

Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Mag IV stopnia

Posty: 593
Reputacja: 639

Góra

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 2 kwi 2013, o 20:14
Ale pralkoportery, z tego co wiem, nie są żywymi istotami. To raczej naturalne miejsca koncentracji mocy, jak Stonehenge, Trójkąt Bermudzki i każdy WC. To po prostu coś, co powstaje przy konstrukcji każdej pralki. Myślę, że ma to związek z kształtem bębna.
"Babciu, ale masz wielkie zęby!"
A wilk odpowiedział: "Po to by Cię zjeść, kochana."
I ją zjadł. +++Błąd: brak sera+++
itd.

Avatar użytkownika
Motopompa męska
Zbiór pusty

Posty: 3223
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 2657
Dodaj punkt reputacji użytkownikowi MotopompaOdejmij punkt reputacji użytkownikowi Motopompa

Góra

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 kwi 2013, o 20:17
No to wahadłowce będą miały gdzie się podładować energetycznie:)
nawet pasuje:)
"Z tekstem fikcyjnym można wyczyniać, co nam się żywnie podoba." U. Eco

Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Mag IV stopnia

Posty: 593
Reputacja: 639
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Reklama

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 kwi 2013, o 17:10

A potem już poszło:


Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 kwi 2013, o 20:18
Obiecałam Karolowi, że przed pójściem spać, napiszemy w nawiązaniu do:

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Muszę mu powiedzieć o pralkopterach, ucieszy się, że jego xykoraidskie wahadłowce, żyjące w przewodach wentylacyjnych, nie będą osamotnione...



że xykoraidskie wahadłowce jednak nie mają nic wspólnego z pralkopterami pożerającymi skarpetki.
Nie są też kosmitami, żyją w innym wymiarze, pojawiają się u nas, bo pasmo ich wymiaru jest bardzo wąskie i dlatego wpadają czasami do naszego wymiaru. Oczywiście - wpadają też do innych wymiarów, ale inne wymiary im się nie podobały, to dlatego nie chciały w nich zostać.
W naszym wymiarze podoba im się najbardziej. Szczególnie w przewodach wentylacyjnych łazienki.
Trzeba jednak pamiętać o jednym, że jak się przeprowadzacie do nowego mieszkania, najlepsze, co możecie zrobić dla xykoraidskiego wahadłowca, to zabrać go ze sobą. O sposobie przeprowadzania się z xykoraidskimi wahadłowcami w następnym odcinku. Wszystkim czytającym powyższe, Karol mówi: Dobranoc:)i idzie umyć zęby.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 kwi 2013, o 17:12

i jeszcze:
Karol dyktuje, mama pisze:

Przede wszystkim xykoraidskie wahadłowce są w zasadzie żywymi maszynami, więc niestety nie kwalifikują się do gatunków zagrożonych, jakimi są płazy. I jako żywe maszyny niestety się nie rozmnażają. Xykoraidskie wahadłowce są konstruowane przez Wynalazców. Natomiast wracając do ich środowiska bytowego, to zdarza się im korzystać, oprócz wentylacji łazienkowej z aquaportali, które powstają w pralkach (a jakże!) ale tylko tych ładowanych od przodu, nie w tych od góry.
Poniżej zamieszczamy Manifesto. Miłej lektury:)

Obrazek
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 kwi 2013, o 17:13

aż do:
abigail napisał(a):niemożliwe! wszystko co żywe [nawet homoseksualiści] się rozmnaża.. choć czasem z trudem.. A maszyny tym bardziej się mnożą wszak... :roll:


Abi - Karol prosił, żeby Ci przekazać, że nie rozmnażają się sensu stricto - bo nie mają drugiej płci.
Dodatkowo - chciał dorzucić kilka słów na temat istoty aquaportali - zdają się one być czarnymi dziurami. W zasadzie te aquaportale są żywe, bo wypełnione ożywioną antymaterią.
Jak sprawdzić czy jesteśmy szczęśliwymi lub nie posiadaczami aquaportalu?
Krok 1 - włożyć do pralki kapsułkę ze środkiem piorącym.
Krok 2 - włączyć pralkę bez wkładania do niej ubrań.
Krok 3 - ustawić program do wirowania na najwyższe obroty z możliwych.
Krok 4 - jeśli jesteś posiadaczem aquaportalu - już możesz go podziwiać w pełne krasie.
On wygląda jak taki "wir", może się nawet uśmiechnie. O tak: :D
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Aiyanna » 11 kwi 2013, o 18:30

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Abi - Karol prosił, żeby Ci przekazać, że nie rozmnażają się sensu stricto - bo nie mają drugiej płci.


Karolu - w takich wypadkach następuje rozmnażanie przez podział albo pączkowanie. Żywy organizm może też produkować męskie i żeńskie gamety jednocześnie, wtedy potrzebny będzie inny wahadłowiec i powstaną małe wahadłowiątka :D

Cudo_Tyłeczek napisał(a):niestety nie kwalifikują się do gatunków zagrożonych, jakimi są płazy.

Wiesz, w obecnych czasach nie tylko płazy należą do gatunków zagrożonych. A wspomniałam o nich, bo w Polsce jest niewiele gatunków, toteż łatwiej można zdobyć dotacje unijne na ochronę ;)
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1255
Lokalizacja: 30 min do Krakowa
Reputacja: 3127

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 kwi 2013, o 17:34

Aiyanna napisał(a):Karolu - w takich wypadkach następuje rozmnażanie przez podział albo pączkowanie. Żywy organizm może też produkować męskie i żeńskie gamety jednocześnie, wtedy potrzebny będzie inny wahadłowiec i powstaną małe wahadłowiątka :D



Xykoraidskie wahadłowce nie są ani roślinkami, ani zwierzątkami, są maszynami, ale żywymi. To znaczy - nie rozmnażają się, bo są konstruktami tworzonymi przez Wynalazców.
To tak, jakby oczekiwać, że androidy zaczną się rozmnażać. Przecież to niemożliwe :)
Wiesz, w obecnych czasach nie tylko płazy należą do gatunków zagrożonych. A wspomniałam o nich, bo w Polsce jest niewiele gatunków, toteż łatwiej można zdobyć dotacje unijne na ochronę ;)

Być może Flye mogły by się załapać na ten program.
Flye to są mniejsze od xykoraidskich wahadłowców. Też latają. Ale żyją w szerokim paśmie wymiarowym, dlatego rzadziej trafiają do naszego wymiaru.
Flye są takie, że mogą żyć w różnych miejscach, dlatego są narażone na więcej niebezpieczeństw. Weźmy np. pewnego Flye`a, który został zamknięty przez pomyłkę w pralce. Oczywiście, tak nim rzucało w pralce podczas wirowania, że aż biedny się zepsuł.
Albo przypadek drugiego Flye`a, którego wystrzelono z satelitą w kosmos. Ów satelita miał fotografować Słońce. Każdy satelita, który fotografuje Słońce w końcu spłonie, więc wiadomo, co się stało z tym Flyem.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Aiyanna » 13 kwi 2013, o 18:26

Cudo_Tyłeczek napisał(a):To tak, jakby oczekiwać, że androidy zaczną się rozmnażać. Przecież to niemożliwe :)


A skąd wiesz,że nie mogą się rozmnażać? Rozmawiałeś kiedyś osobiście z jakimś? :D Bo może to są tylko złośliwe i obrzydliwe oszczerstwa, które rozpuszczają wrogowie androidów, chcący im strasznie dokopać, hę? :D

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Xykoraidskie wahadłowce nie są ani roślinkami, ani zwierzątkami, są maszynami, ale żywymi.


Gatunkizm! Jeżeli coś jest żywe, musi się rozmnażać, nie ma inszej opcji ;) Bo popatrz, mówisz tu o życiu a nie o ożywianiu. Gdyby to było ożywianie, jak na przykład Frankenstein albo 9 to owszem, można mówić o Wynalazcy i o niemożności rozmnażania. Jeżeli jednak chodzi o życie, to sprawa jest dużo trudniejsza i wtedy wzięłyby w łeb wszystkie teorie, które na ten temat stworzono :P

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ale żyją w szerokim paśmie wymiarowym, dlatego rzadziej trafiają do naszego wymiaru.


A jak już trafią, to im nic naszego nie może zaszkodzić?
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1255
Lokalizacja: 30 min do Krakowa
Reputacja: 3127

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 kwi 2013, o 19:10

Aiyanna napisał(a): skąd wiesz,że nie mogą się rozmnażać? Rozmawiałeś kiedyś osobiście z jakimś? :D Bo może to są tylko złośliwe i obrzydliwe oszczerstwa, które rozpuszczają wrogowie androidów, chcący im strasznie dokopać, hę? :D


Jestem specjalistą od xykoraidskich wahadłowców, badam ich życie od kiedy pamiętam. Mogę z nimi porozmawiać, ale komunikacja jest utrudniona, ponieważ mówią w swoim języku. Co prawda, niektóre są wielojęzyczne i mówią też w naszym języku.
Może źle napisałem, że androidy, może bardziej pasują cyborgi.
Gatunkizm! Jeżeli coś jest żywe, musi się rozmnażać, nie ma inszej opcji ;) Bo popatrz, mówisz tu o życiu a nie o ożywianiu. Gdyby to było ożywianie, jak na przykład Frankenstein albo 9 to owszem, można mówić o Wynalazcy i o niemożności rozmnażania. Jeżeli jednak chodzi o życie, to sprawa jest dużo trudniejsza i wtedy wzięłyby w łeb wszystkie teorie, które na ten temat stworzono :P

Chodziło mi o to, że są jak transformersy, które są maszynami a są żywe, bo nie powiesz, że Bumblebee jest martwy, nie? A czy się rozmnaża? Chyba nie? Tylko one miały cząstkę Wszechrzeczy. A xykoraidskie wahadłowce mają Wynalazców.
I taka jest różnica. Kiedyś opowiem więcej na temat tego kim są Wynalazcy.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez abigail » 13 kwi 2013, o 20:15

Cudo_Tyłeczek napisał(a):To tak, jakby oczekiwać, że androidy zaczną się rozmnażać. Przecież to niemożliwe



No nie wiem.. nie wiem.. wszystko zależy od tego, na jakim nośniku mają wbudowaną pamięć.. jeśli Wynalazcy wpadli już na sztuczne RNA /a na świecie naszym już i owszem, wpadli/ i byli tak cwani, że użyli sztucznego DNA /bo to tylko o krok/ - to rozmnażanie androidów jest tylko kwestią ... czasu lub .. chęci ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3618
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 14 kwi 2013, o 17:13

Medullo - specjlnie dla Ciebie a propos problemu poniższego:
Powiem więcej, takowy zasiedlił moją pralkę i regularnie zżera mi skarpetki... masz pomysł, jak go utłuc albo i wypłoszyć skutecznie? ;)


No na początek zwiększ obroty, zwiększ temperaturę, używaj straszliwie mocnych środków do prania, regularnie (co tydzień) wsypuj do pralki środek do czyszczenia.

Abi
No nie wiem.. nie wiem.. wszystko zależy od tego, na jakim nośniku mają wbudowaną pamięć.. jeśli Wynalazcy wpadli już na sztuczne RNA /a na świecie naszym już i owszem, wpadli/ i byli tak cwani, że użyli sztucznego DNA /bo to tylko o krok/ - to rozmnażanie androidów jest tylko kwestią ... czasu lub .. chęci ;)


Xykoraidskie wahadłowce mają pamięć wbudowaną na dysku twardym, to raz, a dwa to nie mają narządów potrzebnych do rozmnażania.
Życie dają im Wynalazcy. I moim zdaniem to już powinno wytłumaczyć, dlaczego się nie rozmnażają samodzielnie.

Poniżej książeczka na temat:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 14 kwi 2013, o 17:58

To ja od strony technicznej: uzywam mocnych proszków, obroty nastawione na najwyższe temperatura na max ale skarpety nie przestały znikać! istnieje jakiś sposób udobruchania tej paskudy? może niech sobie tam mieszka tylko umówić się z nią trzeba że raz na tydzień może sobie wziąć np starą rękawiczkę...?
raz wyjęłam skarpetkę z filtra w pralce i podejrzewam że to spisek!!!
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1842
Reputacja: 3928

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 14 kwi 2013, o 18:10

Karol proponuje, żeby skarpetki włożyć w jakąś starą poszewkę po poduszce, albo w jakąś siatkę starą:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 14 kwi 2013, o 18:12

może to jakiś plan... ale co jeśli zaginą hurtowo?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1842
Reputacja: 3928

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 14 kwi 2013, o 18:16

Karol mówi, że to oznacza, że trzeba będzie chodzić aż do końca świata w rajstopach ;)
A tak naprawdę to niemożliwe, żeby pralkoptery albo inne stwory zeżarły Ci skarpetki hurtowo w poszewce. Sprawdzał. :)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8609
Reputacja: 5068

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 14 kwi 2013, o 18:18

dziękuję za poradę, na pewno spróbuję! w razie wątpliwości wiem do kogo się zwracać :)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1842
Reputacja: 3928

Następna strona

Powrót do Wieża sztuk

Na co komu bóg, który daje wszystko, czego człowiek zapragnie?

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron