Świat Dysku

Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

O płaskim świecie dyskusje

Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Uuu! » 24 sie 2017, o 08:18

Od jakiegoś czasu wolno w Polsce dawać dzieciom imiona wymyślone, a nie tylko z oficjalnej listy. W innych krajach jest tak od dawna, więc pewnie Tiffany stało się już normalnym imieniem, tak jak u nas Grażyna (jedyne polskie imię pochodzenia literackiego jakie przychodzi mi do głowy).
Jest na Forum sporo przyszłych matek i ojców i ciekaw jestem czy w ogóle zdecydowalibyście się na danie dziecku jakiegoś wymyślonego (dyskowego?) imienia?

Do napisanie tego wątku zainspirowała mnie przeczytana właśnie wiadomość,
że we Francji ponad dwa tysiące kobiet ma na imię Laurelina (bohaterka komiksu "Valerian").
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1997
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Reklama

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Jostein Siwy » 24 sie 2017, o 10:53

Gwoli ścisłości, to funkcjonuje też w Polsce imię wymyślone, a konkretnie będące wynikiem błędnego odczytania imienia z czasów Piastów. Mieczysław.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 551
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1271

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Morte » 24 sie 2017, o 12:05

Nie planuję dzieci w najbliższej przyszłości, ani tej trochę dalszej. Jednak podoba mi się imię Susan i jeżeli miałbym córkę to chciałbym by miała tak na imię.
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Reputacja: 413

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Detrytus » 24 sie 2017, o 12:06

Tiffany od dawna funkcjonuje na zachodzie. Chyba nawet jeszcze przed Pratchettem
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Profesor NU
 
Posty: 920
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 2402

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Uuu! » 24 sie 2017, o 20:03

Detrytus napisał(a):Tiffany od dawna funkcjonuje na zachodzie. Chyba nawet jeszcze przed Pratchettem
Aż sprawdziłem, bo zdawało mi się, że gdzieś tu na Forum była informacja, ze to Pratchett wymyślił.
No, niestety nie wymyślił. :(
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1997
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez 4jola » 24 sie 2017, o 21:50

Podobno reguła dotyczyła tylko pisowni,żeby po polsku się dało? Moja kuzynka-Wirginia na przykład.
Nasz Marek ma Igorka,ale to tradycyjne,zaadaptowane.
Nikt nie przebije mojej znajomej,której nadano imię...Roleta.Cóś się tatusiowi pop...ło i der ju goł.
Sama nie wiem.Trzeba mieć dużo rozwagi,żeby dzieciakowi życia nie zepsuć. :D

Jost,ale że co z tym Mieczysławem?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4741
Reputacja: 5089

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Jostein Siwy » 25 sie 2017, o 07:12

Po prostu któryś z późniejszych dziejopisów nie do końca znał wcześniejszy sposób zapisu, i odczytał imię Miecław jako Mieczysław.
(Na przykład "Gdańsk" pierwotnie zapisywano "Gyddansk" czy też "Gyddanck". Tyle, że "y" oznaczało jedynie, że "G" należy wymawiać miękko, "dd" - że "D" jest twarde.)
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 551
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1271

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 25 sie 2017, o 11:07

W oko mi gdzies wpadlo, ze to Dlugosz sie rabnal w zapisie imienia...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8676
Reputacja: 5068

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Jostein Siwy » 25 sie 2017, o 13:32

Niezupełnie, choć Długosz istotnie miał pewien udział w całej tej sprawie. Otóż starał się Długosz ustalić pełne, pierwotne brzmienie imienia Mieszko. Które jest skrótem innego, dłuższego imienia, jednak już w średniowieczu było ono zapomniane. Według Długosza imię to brzmiało Miecław, a zapisywano to tak: Myeczslawm. Ciekawe, że nie mając praktycznie źródeł i nie znając metody naukowej miał jednak pan Jan nosa: dziś panuje zgoda co do tego, że Mieszko jest skrótem od: Miesław albo Miecław albo Miecisław albo Mścisław.
A skąd się wziął Mieczysław, imię, które w ogóle nie istniało? Otóż Długosza błędnie odczytał w wieku szesnastym pewien pisarz, Marcin Kromer.

Tak samo Leszek to zniekształcony Lestek.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 551
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1271

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez abigail » 25 sie 2017, o 14:27

Mogłabym czwartej *) córce dać na imię Esme .... (ale nie: Esmeralda -gdyż albowiem to imię nosi pewna zakonnica z mojego tłumaczenia pewnego włoskiego dowcipu. Jestem dumna z mojej "siostry Esmeraldy" /po włosku była to "suor Margherita"/ - ale jednak... :roll: kto zna ten dowcip - pewnie zrozumie... on się zaczyna kolacją dziękczynną w klasztorze żeńskim, na cześć templariuszy - wyzwolicieli... )

Z drugim synem miałabym problem... bo Bilbrama - mi nie pasuje, a "Śmierciu" - mógłby jednak nie przejść w UC (chociaż.. wobec ataku Brajanków? Kto wie? ;) Na pewno brzmi ładniej. I sensowniej :) ).


*) czwartej - bo mi się chyba to miejsce zwolniło... :( Chociaż to ona mnie raczej "wydziedziczyła" - niż ja ją ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez LoboBlanco » 26 sie 2017, o 11:54

Chyba nie będę oryginalna wspominając Sama? Choć w zasadzie nie jest ono zbyt ekscentryczne. Pojawia się, choć rzadko.
Również mogłabym nazwać córę Sybil lub Susan, aczkolwiek Sybil kojarzy mi się z wróżkami naciągającymi, natomiast na moją Susan i tak wszyscy mówiliby pewnie Zuzia...
Szczerze mówiąc, mam również pewną słabość do Magrat czy Havelocka.
Ech, jeśli kiedykolwiek przyjdzie ten czas, aby zmierzyć się z wyzwaniem nadania imienia potomkowi, będzie to nie lada wyzwanie.

EDIT: Temat ten skojarzył mi się z niedawnym pytaniem na fanpage'u na facebook'u - czy również było ono inspiracją? :)
Obrazek
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Student Magii
 
Posty: 55
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 265

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Vessena » 26 sie 2017, o 14:48

Nie miałabym większych oporów przed daniem dziecku oryginalnego czy wymyślonego imienia (w zasadzie wymyślone to one są wszystkie, kwestia gdzie i kiedy). Sama mam imię w Polsce rzadko spotykane - od paru lat częściej, ale bardzo długo byłam jedyna w swoim rodzaju także w kwestii imienia i sobie taką sytuację chwalę. Wydaje mi się, że imię kojarzyłabym przede wszystkim z tym konkretnym osobnikiem, więc trudno powiedzieć jakie byłoby (choć wolałabym, żeby nie Nobby;)
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 119
Reputacja: 454

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez abigail » 26 sie 2017, o 15:08

Vessena napisał(a):). Sama mam imię w Polsce rzadko spotykane - od paru lat częściej, ale bardzo długo byłam jedyna w swoim rodzaju także w kwestii imienia i sobie taką sytuację chwalę

Kciałam tylko nieśmiało zapytać (w kwestii rzadkości)- przebija Emerencję?

Na usprawiedliwienie dodam, że nie wiem, czy masz na imię Vessena, Wiesna, czy zgoła inaczej - a może wiem, tylko nie pamiętam (wstyd mi jak stąd do Placu Wolności i z powrotem... :oops: ) Atoli taki Arnold (znaczy mój Adrian) - był /swego czasu/ jedynym nie tylko na podwórku, czy w mieście... A teraz...Boże pomyłuj!! - pomnę ja pomnę, że mu zaimponowałam, kiedy mnie poznał (a ja - imię Jego;) ), że nie jeno z Cesarzem Hadrianem kojarzyłam, ale takoż z Adriano Meisem (znaczy Mattiją Pascalem) - co ... było kluczem do zagadki skąd ma tak na imię... otóż Jego Mama uwielbiała Mastroianiego! **)
:lol: :lol:


...a tak niezupełnie z innej beczki... Nie dałam MZC na pierwsze Józefina.. a i Rebeka - dałam jej dopiero na trzecie (ale to nie było moje tchórzostwo "osobiste" jeno... współczulne 8-) w obu przypadkach... *)


Dałam jej Ida - bo mi się podoba, odkąd się dowiedziałam, że istnieje... A moja Matuś.. za bardzo się bała, że mnie tak ochrzcić (czego się bała? Ano tego, że to "żydowskie"... i że jej Mama - w życiu nie zaakceptuje... nie mówiąc o... tzw. społeczeństwie... Skądinąd urodziłam się rok przed..'68-mym... więc może aż tak bardzo Matuś ... "głupia" (lub może "nierozsądna") - to nie była... :roll:
- dałam jej Ida - bo poza Idą Kamińską (i tą "Sierpniową") - nie poznałam, ani nie słyszałam o żadnej... I co?

Owszem, gdziekolwiek nie napiszę jej imienia, tam ją wołają "Jola" (dziwicie się? to sobie napiszcie pisanymi "Ida" - zrozumiecie...). Proste imię, ale... te trzy literki muszę zawsze przespelować na.. "Irenę, Dobromirę i Agrypinę.. ***) ;)
A teraz /na domiar złego/, po poprzednich Oskarach -bynajmniej nie uchodzę za "profetę" czy ... coś równie pozytywnego, jeno za... podążającą za modą :evil:

:lol:

P.S. Uuuu - przepraszam za odnośniki... ale naparwdę starałam się maksymalnie je ograniczyć (uwielbiam "maksymalnie ograniczać" - ups...przepraszam... :roll: ).




*) hihi straśnie mi się spodobało, bo jakoś tak..faktycznie... są to różne tchórzostwa: o innej ontologii i fenomenologii.. Muszę o tym pogadać z jakimś filozofem ;)

**) a Mastroiani grał właśnie Adriano Meisa. A ja - z racji obranych studiów znałam i książkę i film...

***) owszem, przez wrodzoną złośliwość, ale też rozpacz i bezsilność...
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez Vessena » 26 sie 2017, o 16:50

Nie, Vessena to tylko w internetach - a znajomym kojarzy się z Visenną (mały konkurs kto wie kim jest Visenna?). W cywilu mam na imię Blanka, wystarczająco oryginalnie. Możesz nie wiedzieć, reaguję na oba, a właściwie wszystkie trzy - Blanka Vessena Ellinor, przy tym te trzecie raczej w formie zdrobniałej.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 119
Reputacja: 454

Re: Jakie dyskowe imię dalibyście swojemu dziecku?

Postprzez abigail » 26 sie 2017, o 17:57

Vessena napisał(a):kto wie kim jest Visenna?



Ja tam wiem... Ale nie wszystkim się Sapkowski aż tak podoba ;) Np. mojej najlepszej przyjaciółce - nie. :( I to mnie zasmutkowywuje...

Vessena napisał(a):reaguję na oba

masz fajnie... ja nie reaguję na moje żadne... W obu wersjach imiennych, samiczki z tejże grupy (rówieśniczej i socjalnej) były tyleż liczne, co podobające się o niebo bardziej samczykom rówieśniczym :) Dzięki czemu ... mogłabym być szpiegiem! :clap:

Ale po co... :roll:

;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

Ludzie żyją obok siebie całe lata, codziennie w drodze do pracy przyjaźnie kiwają sobie głowami, a potem zdarza się jakiś drobiazg i ktoś musi wyciągać sobie z ucha widły.

Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) ratharienn

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot]

cron