Sam raczej unikam wzorów "charakterystycznych", pochodzących wprost spod ręki grafika mniej lub bardziej znanego, raczej traktuję je jako bazę i inspirację do stworzenia kompozycji. Kompozycja z okładkowych motywów jak najbardziej brzmi interesująco, trzeba tylko znaleźć dobrego rysownika, który nieco "schowa" charakterystyczną kreskę panów K&K. Ot takie małe moje zdanko
A jak mawiali Starożytni Murzyni: "KTO SIĘ NIE DZIARA TEN FUJARA"
Powiedzmy, że gdyby nadciagał całkowity chaos, on w mokrym miedzianym pancerzu stanąłby na szczycie wzgórza w czasie burzy z piorunami i wrzeszczał: "Wszyscy bogowie to bękarty!".