Zastanawia mnie co myślicie o okładce nowej Snuff'a.
Mnie osobiście, przez ten niebieski kolor i klepsydrę, cały czas wydaje się, że Vimes trafi do świata Śmierci. Sam tak często ocierał się o Śmierć, że może w końcu i trafi do jego czarnego domku na skraju nieskończoności, która, jak sam Śmierć raczył nam powiedzieć w Muzyce Duszy, jest niebieska.
Ale wciąż zastanawia mnie, skąd te kury.
Martwi mnie to, że może to być ostatnia część przedstawiająca historię Samuela Vimesa, zwłasza przez tytuł. "Snuff" kojarzy mi się okropnie z tak zwanymi "Snuff movies" zwanymi też filmami ostatniego tchnienia.
Myślicie, że Terry ma zamiar wysłać Samuela na wieczną emeryturę?

