Świat Dysku

Najmroczniejsza...

O płaskim świecie dyskusje

Najmroczniejsza...

Postprzez Rachel » 9 sty 2011, o 00:13

Nie piszę "najstraszniejsza", ponieważ przy Terrym Pratchecie raczej trudno się bać (to takie moje zdanie osobiste, nie wiem jak z Wami). A więc (pani od polskiego rozrywa mnie na kawałki): jaka jest, Waszym zdaniem, najmroczniejsza książka ze Świata Dysku?

Według mnie jest to zdecydowanie Łups!. Jak ktoś nie wie dlaczego, to niech przeczyta :).
*
Pisarzem może nazywać się każdy. Nie każdego pisarzem nazwą.
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 150
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 79

Reklama

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez jaro_gryf_666 » 9 sty 2011, o 01:02

Przeczytałem i nie wiem dlaczego - proszę o obszerniejszą wypowiedź.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1239
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 447

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Albi » 9 sty 2011, o 12:09

Hmmm... Ja bym chyba obstawiła na Straż Nocną ze względu na szarą rzeczywistość i dobre przedstawienie złej natury człowieka. Chyba że coś innego mi się nasunie.
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 86
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 69

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Elencza » 9 sty 2011, o 12:11

Dla mnie także "Łups", kolejne poziomy CIEMNOŚCI
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Dicey Reilly » 9 sty 2011, o 14:16

Podobnie jak Albi, obstawiam Nocną Straż. Dlaczego? Hm, pewnie ze względu 1.na głębie Vimesa i jego bestię, 2.wizytę straży w siedzibie... e... unmentionables po angielsku się nazywają chyba, wypadła mi polska nazwa z głowy - jak sobie wyobrażałam znalezionych tam więźniów to gęsia skórka po mnie przebiegała 3.szaleństwo Carcera. Do strefy mroku dorzuca się też polityka czasów p.V.e (przed Vetinariego erą ;) ) no i bardziej ponure życie Ankh-Morpork.
Jakby się tak zastanowić, 'Carpe Jugulum' wydawały mi się kiedyś mroczne, choć tylko w małym stopniu.
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez ratharienn » 9 sty 2011, o 14:50

Dicey Reilly napisał(a):unmentionables

Niewymowni?
Dicey Reilly napisał(a):jak sobie wyobrażałam znalezionych tam więźniów to gęsia skórka po mnie przebiegała

Tak, to było okropne. Jak nie Pratchett - w sensie, że przed "Nocną Strażą" nie czytałam u niego o choćby podobnych sprawach.
Dicey Reilly napisał(a):szaleństwo Carcera

Nie wiem, dlaczego, uwielbiam tę postać. Cała ta psychopatia, podoba mi się, że potrafił zabić człowieka na oczach innych ludzi, a potem zachowywać się, jakby nic się nie stało, z całkowitą pewnością. I przebiegłość, spryt - to, jak wniknął w szeregi Niewymownych i potrafił zasiać ziarno zwątpienia w osobę Keela-Vimesa, jednocześnie oddalając wszystkie podejrzenia co do niego samego.
"Carpe Jugulum", podobnie jak Dicey, też uważam za dość mroczną, ale to głównie ze względu na "zapanowanie" wampirów na zamku w Lancre, ich polowanie w miasteczku - ci wszyscy ludzie na placu, zahipnotyzowani, niezdolni by uczynić jakiś ruch. Cała książka kojarzy mi się z mrokiem, ciemnością.
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1311
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 923

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Nobby Nobs » 9 sty 2011, o 19:34

Trochę "Wiedźmikołaj". Jak pan Herbatka jest z bandytami w tej wieży i, takie tajemnicze, coś ich po kolei zabija, w skrócie mówiąc. Te całe cienie, co to się skradaje i w ogóle... wiecie, o co mi chodzi, prawda?

Co do "Straży nocnej"... ojej, jak ja dawno to czytałam (muszę sobie przeczytać powtórnie!). Jakoś nie przypominam sobie nic mrocznego/strasznego... choć szczerze mówiąć mało co w ogóle pamiętam
– Leżymy w rynsztoku, Nobby – jęknął. – Ooo!
– Wszyscy leżymy w rynsztoku, Fred. Ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy...
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1243
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1025

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez IloveVetinari » 9 sty 2011, o 20:06

Ja postawiłabym na Łupsi i Straż Nocną może jeszcze Na Glinianych Nogach, Panowie i Damy też mają charakterek.
Łotrowska odwaga do grzechu pomaga... AHAHAHAHA !!!!!
Avatar użytkownika
IloveVetinari
Mag II stopnia
 
Posty: 250
Reputacja: 35

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Carol » 9 sty 2011, o 21:34

Głos na Straż Nocną. Podobnie jak Nobby czytałam to dość dawno. Żeby powiedzieć coś dokładniej musiałabym zrobić odświeżenie, ale pierwsze skojarzenie, które mi przychodzi do głowy jak pomyślę o tej książce to "ciemna i ponura".
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 440
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 354

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Mogget » 9 sty 2011, o 22:08

Piąty elefant - to takie pierwsze skojarzenie, ze względu na sporo akcji w tym złym, ciemnym Überwaldzie ;) aaa i ostatnio oglądałem ekranizację Piekła pocztowego - jak dla mnie film był "mroczniejszy" niż książka, może to za sprawą Gilta, który był naprawdę nieźle zagrany.
Prawie nikt na świecie nie pragnie wolności. Ludzie tylko myślą, że jej pragną. To wszystko iluzja. Gdyby naprawdę dano im wolność, większość nie wiedziałaby, co począć.(...) Ludzie w rzeczywistości lubią niewolę.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 643
Lokalizacja: Oleśnica/Wrocław
Reputacja: 364

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez szpaq » 10 sty 2011, o 13:23

po głębszym namyśle, uważam że "Zadziwiający Maurycy..." cała ta akcja w kanałach po budynkiem gildii szczurołapów. Strach i zło. Buduje klimat, do tego jeszcze te głosy, pułapki i trucizny.

wiem że być może to nie jest najmroczniejsza ale, na mnie zrobiła wrażenie.
Jeśli ktoś śpiewa przy goleniu, wariatem nie jest. A jeśli stepuje?
A. Ziemiański

3... 2... 1... Klimat!!!
Avatar użytkownika
szpaq męska
Steve Jobs
 
Posty: 1821
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 755

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Eoren » 10 sty 2011, o 17:04

Tu się zgodzę z Rachel - u mnie w tej konkurencji zdecydowanie wygrywa "Łups!". Może dlatego, że innych książkach Terrego ta "zła strona" jest konkretna i spersonifikowana a tu - bezcielesna Ciemnośc...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Dżon » 10 sty 2011, o 17:37

Też bym się skłaniał ku Elefantowi :)
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez Rachel » 11 sty 2011, o 11:08

Szersza wypowiedź: Łups, z powodu tej kopalni pod miastem, Istoty zwanej Przyzywającą Ciemnością... A pamiętacie jak zabili tą czwórkę(?) krasnoludów, ale jeden z nich jeszcze przez jakiś czas się dobijał do drzwi? No oczywiście końcówka, te jaskinie pod doliną Koom.
*
Pisarzem może nazywać się każdy. Nie każdego pisarzem nazwą.
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 150
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 79

Re: Najmroczniejsza...

Postprzez bruni » 11 sty 2011, o 22:27

Nie czytałem Łups ani Straż nocna, ale z tych co znam to Na glinianych nogach oraz Piąty elefant.
Widać jednak, że strażnicy z Ankh-Morpork mają najmroczniejsze przygody.
Avatar użytkownika
bruni
Student Magii
 
Posty: 8
Reputacja: 3

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

- Głupi byłeś, wierząc, że skrytobójcy poza miastem do czegokolwiek się nadają.
-Ja? Nigdy...
-Wystarczy, że oddalą się na pięć mil od porządnego krawca i lustra, a rozsypują się na proszek - burczał Clete.

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników