przez Brethil » 14 lut 2012, o 22:45
"Panna Butts otworzyła usta i natychmiast je zamknęła. Susan zaś zdała sobie sprawę, że nauczycielka jest w rzeczywistości dość niska. Wysoko nosiła głowę, mówiła wysokim głosem, prezentowała najwyższej klasy maniery - była wysoka w każdym aspekcie prócz wzrostu. Zadziwiające, ale najwyraźniej potrafiła utrzymać to w sekrecie".
Cholewcia - to prawie jak ja.
//Edit 18 lut 2012, o 15:50:
Na wstępie proszę Moda o scalenie, bo jakoś nie widzę tej opcji u siebie.
Pamiętacie rozmyślania Vimesa (w Straż!Straż) na widok Patrycjusza, któremu usługują szczury, oraz trucheł węży i grzechotników? Samuel zastanawiał się wówczas, czy Vetinari, pozbawiony możliwości kontroli nad miastem nie rekompensował sobie tego prowadząc batalię szczórów przeciw innym mieszkańcom lochu i zyskując w ten sposób iluzoryczną kontrole nad czymkolwiek.
Podobnie rzecz się miała z najsłynniejszym wampirem świata (nie mówię tu o Edziu), a raczej z jego historycznym odpowiednikiem. Vlad Drakula w pewnym momencie swego życia uwięziony został przez węgierskiego króla Macieja Korwina. nie mogąc oddawać się ulubionemu zajęciu (dla niewtajemniczonych - mordowaniu ludzi na najrozmaitsze sposoby, że szczególnym uwzględnieniem palowania) chwytał biegające po lochu gryzonie i nabijał je na minaturowe pale wykonane z patyczków lub obdzierał żywcem ze skóry.
Brutalne, wiem. Zauważam jednak pewne podobieństwa w postępowaniu obu panów.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]