przez Nobby Nobs » 26 gru 2010, o 22:55
Hm... Bycie patrycjuszem AM... Trudna sprawa. Najpierw trzeba by się pozbyć Vetinariego, a szczerze wątpię, żeby to było łatwe zadanie. Co prawda możnaby poczekać, aż umrze śmiercią naturalną, lecz kto wie, czy w jego przypadku, zwarzając, że mówimy o Swiecie Dysku, coś by to zmieniło. Przypuśmy jednak, iż w jakiś niewyjaśniony sposób Vetinari by zaginął to... hm... trzeba naprawdę wyjątkowegop umysłu, żeby władać czymś takim jak AM. No, przynajmniej władać dość długo.
– Leżymy w rynsztoku, Nobby – jęknął. – Ooo!
– Wszyscy leżymy w rynsztoku, Fred. Ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy...