Chociaż po zastanowieniu życie maga na NU też mogłoby być atrakcyjne


Eoren napisał(a):Ja mam chyba podobne ciągoty jak Klara, tzn. mogłabym byc strażnikiem albo skrytobójczynią. To pierwsze przez niezachwiany sentyment do CSI, a drugie... w sumie i tak ciągle chodzę na czarno. Z powyższych przyczyn mogłabym byc również czarownicą. Cholera, nie wiem, ja mam tak zawsze... dlaczego?!...
Ale muszę przyznac, że jakoś mi pasujecie do tych fachów co podaliście: Tter-cesarz, Qfas-dziennikarz, Grace-Dibbler, Sushi-marchand de cheou tylko Szkot mnie zastanawia:
No ja podobnie jak tter. Chciałbym zostać burmistrzem w jakim małym mieście. Może Pseudopolis? Albo coś mniejszego
Byc burmistrzem Pseudopolis to nie całkiem to, co Szeryfem Al-Khali... chciałbyś przez resztę życia robi parasole?




A propos,tter,stary człowiek i hurysy?Co one biedne by z Tobą miały robić?Ziemniaki podawać?...


Jestem szw...krawcową.Lubię tę robotę



Eoren napisał(a):Jestem szw...krawcową.Lubię tę robotę
To ty jesteś tą szwaczką z Ankh-Morpork, która znajduje się w posiadaniu jedynej igły na mrokach? BTW, wiedziałam, że prędzej czy później ktoś napisze, że chce byc szwaczką...






Tigi napisał(a):
albo bibliotekarka na Uniwersytecie:-)



Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) Kinga
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników