Świat Dysku

Słabsza książka, chwilowy brak weny...

O płaskim świecie dyskusje

Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Elencza » 17 sty 2010, o 12:37

Przeglądałam sobie przypadkowe forum na necie i natknęłam się na dyskusję o najsłabszej książce Terry'ego Pratchetta. Wypowiedzi wprawiły mnie w kompletne osłupienie :shock: Wśród najsłabszych książek Świata Dysku wymieniono "Pomniejsze bóstwa", "Wiedźmikołaja" :shock: Rozumiem argumenty za "Równoumagicznieniem" czy "Ostatnim kontynentem", jeśli już miałabym wybierać też wskazałabym na nie, ale powyższe dwa !? !Dla mnie są najlepsze :clap: Cóż, o gustach się nie dyskutuje podobno...Rozbroiło mnie jeszcze stwierdzenie, że przy czytaniu serii o straży, trzeba przewracać strony, takimi nudami wieje oraz że w "Nauce.." Pratchett w swoich rozdziałach strasznie przynudza :roll: Zadziwiające, jak mogą się różnić poglądy ludzi na te same książki, którzy również są przecież fanami.
Ciekawa jestem Waszego zdania, która książka ŚD jest słabsza, mniej ciekawa. Chodzi mi konkretnie o cykl, nie wszystkie książki autorstwa Mistrza.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Reklama

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Kinga » 17 sty 2010, o 13:12

Jeżeli chodzi o cykle to nie ma całych słabych cyklów, przynajmniej według mnie, w każdym jest coś nowego, wciągającego... Ale mnie zanudziła książka spoza cykli: Piramidy, nie umiałam skończyć tej książki, męczyłam się z nią prawie miesiąc (i to nie z braku czasu, bo czasu akurat miałam dużo, bo wakacje były), co mi się nie zdarza przy innych książkach moich ulubionych autorów.
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1976
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1858

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez tommi » 17 sty 2010, o 13:17

U mistrza ciężko mi było przebrnąć przez nauki ,ale to od gustu zależy bo ja np wchłonąłem momentalnie piramidy :lol:
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Corvus26 » 17 sty 2010, o 14:14

Dla mnie najsłabsza książka ze ŚD to zdecydowanie "Równoumagicznienie", ogólnie cały cykl o czarownicach jest dla mnie słabszy od reszty, co wcale nie oznacza że nie jest dobry ;) . Faktycznie szokujące te tytuły wymieniane jako najsłabsze, co prawda "Pomniejszych bóstw" nie miałem jeszcze przyjemności przeczytać, jednak "Wiedźmikołaj" czy "Ostatni kontynent" dla mnie nie odstają od czołówki. Jak widać każdy oczekuje po Terrym czego innego, a on i tak pasuje ludziom o odmiennych gustach.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 732
Reputacja: 290

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez grace » 17 sty 2010, o 15:32

Hmm, dlaczego uważacie "Równoumagicznienie" za słabsze? Mi się bardzo podobało.
Dla mnie słabszy jest "Eryk", ale może dlatego, że taki krótki ;)
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Sacharissa » 17 sty 2010, o 15:44

Zgadzam się z Corvusem, ja też czarownice najmniej lubię. Jakoś mnie po prostu nie wciągają aż tak, jak reszta ;).
Ale "Pomniejsze bóstwa"?! Toż to jedna z najprzedniejszych książek Pratchetta! O "Wiedźmikołaju" już nie wspomnę, bo do niego zawsze będę mieć wielki sentyment - w końcu od niego wszystko się zaczęło. "Piramidy" też są u mnie w ścisłej czołówce, przeczytałam jednym tchem. Ale cóż, nie to piękne, co piękne, lecz co się komu podoba ;).
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Motopompa » 17 sty 2010, o 21:01

Ee, no co wy, czarownice są ciekawe ;).

Ja miałem problemy z chęcią do czytania "Rownoumagicznienia", "Piramid" i Ruchomych obrazków". No ale różne są gusta - wystarczy przejść do tematu o konkursie na najlepszą postać :).
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2164
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez szkot » 17 sty 2010, o 21:23

Ja "Piramidy" przeczytałem koło 10 razy i wiem, że jakiś miesiąc znowu do tego zajrze, bo się stęskniłem. "Pomniejsze bóstwa" też są dobre, "Wiedzmikołaj" rewelacyjny. Jeśli mam wybierać to "Potworny Regiment", ale nie umiem powiedzieć dlaczego uważam, że jest słabsze.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez tter282 » 18 sty 2010, o 10:51

Cykl zasadniczy w zasadzie trzyma formę bez wpadek, czyli owej tytułowej chwili słabości. Czyli innymi słowy są pozycje dobre (kilka), bardzo dobre (kilka) i rewelacyjne (cała reszta) :clap: Zaznaczam tutaj, że nie jest to z mojej strony czcze bałwochwalstwo i kult jednostki :twisted:

Nie potrafię natomiast przebić się przez "Nauki..." Zgrzyta mi to potwornie i po kilku próbach odkładam na półką. Sorry Mistrzu :oops:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1313
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Eoren » 18 sty 2010, o 11:54

A ja będę Mistrza bronic niestrudzenie! Jak dla mnie czarownice są fantastyczne i to chyba jeden z moich ulubionych cyklów, tuż obok Straży. A 'Nauka' jest wprost wspaniała, uwielbiam w ŚD te wszystkie nawiązania... hmm, jakby to Terry napisał... kwantowe (tzn. z jednym zerem więcej).
Nie jestem w stanie wskazac słabszej książki, co nie znaczy, że nie przerywałam czytania niektórych np. 'Pomniejszych Bóstw' czy 'Prawdy', ale to było raczej zmęczenie materiału z mojej strony i za duża ilośc książek do przeczytania, tak, że w pewnym momencie odkładałam jedną, żeby zacząc drugą. Ale tych, które wymieniłam z żadnym razie nie uważam za gorsze, szczególnie 'Prawda' jest świetna.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Kasia M. » 18 sty 2010, o 13:11

Zaczęłam od Piramid i zrobiły dobre wrażenie ; )
ale Straż jest zbyt "przyziemna", oczywiście w porównaniu to takiego np Śmierci..
dorzucam się do opini na NIE dla Eryka.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Sushi » 18 sty 2010, o 13:20

"NIE" DLA WIEDŹMIKOŁAJA!
Nie róbcie mi krzywdy! nie oceniajcie!
Piąte: Nie zabijaj! (Piąte prawda?)

By Gryfu:
:evil: Nie wolno! Będzie krzywda za dwa posty! :evil: Krzywda okrutna! Ino jeszcze nie wiem jaka.



Sushi napisał(a):Tfu! szóste. No dobra jestem ignorantką.
OUT OF ORDER.I blame it on my A.D.D baby
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 411
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 371

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez qfas » 18 sty 2010, o 13:30

Piąte:). ale czemu właśnie "Wiedźmikołaj"? Toż to jedna z moich ulubionych książek, ze względu na jednego bohatera - Pana Herbatkę. Psychopaty rula!

Mi najmniej podeszło "Równoumagicznienie", mimo, że było moją pierwszą książką Pratchetta. Nasłuchawszy się ochów i achów na temat pisarza, sięgnąłem po pierwszą lepszą pozycję, i szczerze mówiąc, trochę się zawiodłem. Nie no, całkiem niezły humor, ciekawa fabuła, ale żeby od razu mistrz? "Nieee", myślałem. Z ciekawości sięgnąłem po kolejne książki Terry'ego - los chciał, że były to "Blask Fantastyczny" i "Kolory Magii". I to było to - wpadłem:). Dobrze, że nie padło na na przykład na "Wyprawę Czrownic", bo by mnie tu teraz raczej nie było:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez Sushi » 18 sty 2010, o 13:37

Jakieś to miałkie dla mnie było. Przyznaję się nie mam dobrych argumentów!
Moja ulubiona to "Ciekawe czasy" ("Obyś żył w ciekawych spodniach!")

Szóste! sprawdziłam :mrgreen: No to jest nas już dwoje nie-znawców dekalogu ;)
OUT OF ORDER.I blame it on my A.D.D baby
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 411
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 371

Re: Słabsza książka, chwilowy brak weny...

Postprzez qfas » 18 sty 2010, o 13:54

Wikipedia mówi, że szóste to "nie cudzołóż". Kurde, trzeba będzie lepiej się w temat zagłębić:). Noszby szlag, jak to w końcu jest?

EDIT: Oke- już łapię. Zależy, czy liczyć wg dekalogu starożytnego żydowskiego (filońskiego), czy wg augustyńskiego (katolickiego). Jedenaste - nie będziesz siał offtopu w tematach do tego nieprzeznaczonych:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

Na nieskończonych dachach uniwersytetu żyły całe ekosystemy. W porównaniu z nimi Gormenghast wyglądał jak szopa z narzędziami na kolejarskiej działce.

Równoumagicznienie, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników