W Zbrojnych bodajże pojawia się stwierdzenie, że gargulce były najdziwniejszymi zwierzętami Świata Dysku, ale jak dla mnie nic nie przebije howondalandzkich słoni pustelników... piszcie o waszych ulubionych pratchettowskich zwierzętach.
PS. Kaprala Nobbsa Straż Nocna Ankh Morpork (nocna zmiana) nie bierzemy pod uwagę)



