Świat Dysku

Ulubiona książka?

O płaskim świecie dyskusje

Ulubiona książka?

Postprzez mala » 21 sie 2008, o 15:26

Ja najbardziej lubię Ruchome Obrazki..Ma w sobie to coś ;) W ogóle podoba mi się porównanie do filmu i Hollywood'u. Ale tak naprawdę to wszystkie książki są świetne i każda ma coś wyjątkowego, czego inna nie ma. Jesli wiecie o co mi chodzi, bo troszke zamąciłam..
Avatar użytkownika
mala
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Reklama

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Kasia M. » 23 sie 2008, o 14:23

MORT. po pierwsze okładka. to była jedna z pierwszych książek z Dysku, jakie znalazłam i okładka zrobiła na mnie ogromne wrażenie :D. po drugie, Mort jest mniej więcej moim rówieśnikiem. po trzecie chyba pierwsze spotkanie z dyskowym Śmiercią. po czwarte wspaniała książka, klimat, itepe itede :)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Herbata » 25 sie 2008, o 19:02

Wbrew pozorom, to arcytrudne pytanie. Tak naprawdę nie mam ulubionej dyskowej książki. Nie potrafię się nawet zdecydować, którą serię lubię najbardziej.
(O wiele prościej powiedzieć mi, jaką nie pratchettowską książkę uwielbiam.)
Terry ma to do siebie, że wszystkie jego książki są dobre i nadają się do lubienia :P
Może, gdyby było ich pięć lub dziesięć łatwiej byłoby wybrać...A tak lubię wszystkie.
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Aeshtir » 30 sie 2008, o 22:04

Herbata napisał(a):
Terry ma to do siebie, że wszystkie jego książki są dobre i nadają się do lubienia :P
Może, gdyby było ich pięć lub dziesięć łatwiej byłoby wybrać...A tak lubię wszystkie.


Taaak... Nie wiem, jak facet to robi, ale nie schodzi ze swojego poziomu mimo upływu czasu. Ale może się trochę wybiję. "Pomniejsze Bóstwa". Najtrudniejsza i najbardziej alegoryczna książka ze Świata Dysku. Mając jako takie obeznanie ze "światową" literaturą, ta rzuciła mnie na kolana i połamała nadgarstki.
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 234
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 223

Re: Ulubiona książka?

Postprzez mala » 1 wrz 2008, o 14:34

No zgadzam sie. Jest taka ideologiczna..
Avatar użytkownika
mala
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Re: Ulubiona książka?

Postprzez kasztan » 1 wrz 2008, o 15:18

Mi te jest trudno wybrac najlepszą jego książkę. ale powiem tylko tyle że lubię książki o Samie Vimesie :lol:
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 110
Reputacja: 0

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Aeshtir » 1 wrz 2008, o 19:08

mala napisał(a):No zgadzam sie. Jest taka ideologiczna..


Ideologiczna? W jakim sensie? Osobiście cenię Pratchetta za to, że nie wysuwa w swoich książkach żadnej ideologii. Jest głęboko humanistyczna, zgadzam się, ale nie nazwałbym tego w ten sposób. Traktuje o religii w taki sam sposób, jak "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork" o wojnie i dyplomacji (nawiasem mówiąc - to jest mój numer dwa), ale niczego nie narzuca, ani nie krytykuje... bezpośrednio. Może się mylę...
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 234
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 223

Re: Ulubiona książka?

Postprzez mala » 2 wrz 2008, o 15:00

Aeshtir napisał(a):
mala napisał(a):No zgadzam sie. Jest taka ideologiczna..


Ideologiczna? W jakim sensie? Osobiście cenię Pratchetta za to, że nie wysuwa w swoich książkach żadnej ideologii. Jest głęboko humanistyczna, zgadzam się, ale nie nazwałbym tego w ten sposób. Traktuje o religii w taki sam sposób, jak "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork" o wojnie i dyplomacji (nawiasem mówiąc - to jest mój numer dwa), ale niczego nie narzuca, ani nie krytykuje... bezpośrednio. Może się mylę...


Nie chodzi o to ze narzuca lub krytykuje tylko o to, ze np. bogowie istnieją jeśli ktos w nie wierzy. To jego pogląd w tej książce i wielu ludzi moze sie z tym nie zgadzać. No, ale może faktycznie użyłam trochę nieprecyzyjnego słowa. W moim odczuciu bardzo sie różni od innych książek...
Avatar użytkownika
mala
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Re: Ulubiona książka?

Postprzez jaq » 2 wrz 2008, o 19:01

Dla mnie "Pomniejsze bóstwa" to mistrzostwo świata :D
Do tego wszystkie przygody Rincewinda + Bagaż :lol:
jaq
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Elencza » 2 wrz 2008, o 20:54

Nie umiem ocenić którą część lubię najbardziej, musiałabym wybierać między "Kosiarzem" a "Pomniejszymi bóstwami", ale największy sentyment mam do "Na glinianych nogach", bo była moją pierwszą.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Aeshtir » 3 wrz 2008, o 15:36

mala napisał(a):Nie chodzi o to ze narzuca lub krytykuje tylko o to, ze np. bogowie istnieją jeśli ktos w nie wierzy. To jego pogląd w tej książce i wielu ludzi moze sie z tym nie zgadzać. No, ale może faktycznie użyłam trochę nieprecyzyjnego słowa. W moim odczuciu bardzo sie różni od innych książek...


A tak. Z tym się zgadzam. Teoria Pratchetta jest świetna i, moim zdaniem, całkiem mająca sens. Choć raczej nie mam możliwości sprawdzenia tego ;) . A może właśnie dlatego, że się tak różni ją lubię? Hmmm... Chociaż scena, gdzie Brutha macha Omem przed nosem kucharza i omowe "Psssst!" po tekście (cytuję z pamięci) "I wtedy właśnie Wielki Bóg Om przemówił do Bruthy, którego wybrał" rzuciły mnie na kolana :D .
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 234
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 223

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Kasia M. » 8 wrz 2008, o 14:19

do grupy moich ulubionych książek dołączyła "wyprawa czarownic". wychodzi na to, że mimo to, że uważam się za młodą cynistkę u Pratchett'a najbardziej ujmują mnie wzruszające kawałki
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Technites » 8 wrz 2008, o 23:27

Jak do tej pory z uporem maniaka wracam do Wyprawy Czarownic i Potwornego Regimentu.
Od czasu do czasu na nowo odczytuję ukryte wątki w Nauce Świata Dysku I.

Ale tak serio serio, to bez Pratchetta nie zasnę :D
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
Avatar użytkownika
Technites
Student Magii
 
Posty: 49
Reputacja: 10

Re: Ulubiona książka?

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 6 gru 2008, o 19:18

Ja lubię...Eee...
1.Kolor Magii
2.Blask fantastyczny
3.Ciekawe czasy
4.Pomniejsze bóstwa
5.Morta
6.Carpe Jugulum
7.Równoumagicznienie
A dodam, że wielu jego książek jeszcze nie czytałem.
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Kinga » 7 gru 2008, o 10:46

Na pierwszym miejscu zdecydowanie Równoumagicznienie - scena walki Babci z Rektorem rządzi :D
Na drugim miejscu Pomniejsze bóstwa - uwielbiam krytykę wszelkiej wiary
Na trzecim Bogowie, Honor, Ankh-Morpork - bo tak :twisted:

Ale tak jak Jeździec jeszcze wielu książek nie czytałam.
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1976
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1858

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

Była to szopa gdzieś na peryferiach miasta Scrote na Równinach. Scrote miało wiele peryferii, rozciągających się tak szeroko - tu rozbity powóz, tam zdechły pies - że ludzie często wędrowali przez nie, nie wiedząc nawet, że tam są. Właściwie Scrote pojawiało się na mapach tylko dlatego, że duże puste przestrzenie wprawiają kartografów w zakłopotanie.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników