Świat Dysku

Ulubiona książka?

O płaskim świecie dyskusje

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 2 wrz 2011, o 18:17

Bardzo ciężko. wybrać tą jedną jedyną. Ja uwielbiam cykl o wiedźmach z Tiffany vel Akwilą włącznie. Szczególnym uczuciem darzę "Panowie i Damy". Jeden z moich ulubionych motywów - Elfy - przedstawione w zupełnie inny sposób. Mam tam wszystko co kocham: wiedźmy w swojej najlepszej formie, kilku magów, krasnolud zawodowy kłamca twierdzący, że jest Olbrzymem po ciężkiej chorobie, orangutan i Lancrański Zespół Tańca Morris. Czegóż można chcieć więcej? Cudo. Perełka (jak wszystkie z cyklu o wiedźmach. Lubie też "Zimistrza" (nie wiem czy można go tu zaliczyć), za romans z żywiołakiem. I to jest mój powód którego nie będę uzasadniał:) dodatkowo oczywiście kreacje Feglów i Scena śmierci Pani Skorek. To moi faworyci. Jak do tej pory. A może Snuff coś zmieni? Zobaczymy.
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Reklama

Re: Ulubiona książka?

Postprzez mw96 » 2 wrz 2011, o 18:22

Moja ulubiona to zdecydowanie "Straż Nocna".
Najbardziej lubię cykl o Straży Miejskiej i NU.
Avatar użytkownika
mw96 męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Lokalizacja: Kartuzy
Reputacja: 0

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Kinga » 2 wrz 2011, o 19:24

mw96, zapraszam do działu powitalnego.
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1976
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1858

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Dżon » 1 lut 2012, o 22:25

Tak sobie pomyślałem, że właściwie to Pratchett nie ma już za bardzo wielkiego wpływu na to, co się dzieje na Dysku. Nie zauważyliście czasem, jak wiele dziać się może zdarzeń, które nie zostały opisane, a muszą się zdarzyć prawem konsekwencji, albo musiały się zdarzyć, żeby zadziały się opisane rzeczy?

Niesamowite, jak się tak zastanowić, jak książki zaczynają mieć własne życie, niezależne od autora. :)
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Albi » 2 lut 2012, o 10:33

Musze się pochwalić - koleżanka przywiozła mi z Kaliningradu rosyjskie wydanie kota w stanie czystym! :D Śwmiechowo się czyta.

Obrazek
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 86
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 69

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Dżon » 2 lut 2012, o 12:13

Ale fajna obkładka :D
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Ulubiona książka?

Postprzez Yeffe » 4 lut 2012, o 11:53

Moją ukochaną książką jest "Mort", ponieważ to pierwsza książka Pratchetta, jaką przeczytałam i absolutnie się w niej zakochałam. (Esej licencjacki na studiach pisałam o Śmierci :) )Oprócz tego uwielbiam Straż i tę zawiłą politykę jaką Vimes i Vetinari prowadzą między sobą... No i wiedźmy...I magów....You get the point ;)

Mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie jak powiem, że "Niewidoczni Akademicy" nie podobali mi się? O ile potrafię docenić to, jak Pratchett potrafi pisać o piłce nożnej, to książka ta mnie przybiła. Przeczytałam ją w oryginale i miałam problemy "wkręceniem się" w fabułę przez te przydługie tyrady Nutta o celu życiowym i chęci bycia "przydatnym." W postaci Nutta odczułam rozterki Pratchetta dotyczące efektów choroby Alzheimera i to jakby przejęło tę książkę. Nie zrozumcie mnie źle, niezmiernie współczuję Sir Terry'emu, człowiekowi, dla którego intelekt jest tak cenny, ale w wypowiedziach tej postaci zabrakło "subtelności". Z drugiej strony Nacja - książka o chłopcu, w którego życiu wszystko legło w gruzach, bardzo mnie wciągnęła, a zdecydowanie należy do poważnych i filozoficznych.
„Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?” (Terry Pratchett, "Mort")

Nowa polska postać w grach RPG: pół-człowiek, pół-litra
Yeffe żeńska
Student Magii
 
Posty: 31
Reputacja: 48

Poprzednia strona

Powrót do Świat Dysku

Śmierć stał za pulpitem i studiował mapę. Spojrzał na Morta nieobecnym wzrokiem.
NIE SŁYSZAŁEŚ PRZYPADKIEM O ZATOCE MANTE?- zapytał.
-Nie, proszę pana.
SŁYNNA KATASTROFA MORSKA
-Zdarzyła się tam?
ZDARZY, wyjaśnił Śmierć, JEŚLI TYLKO ZNAJDĘ TO PRZEKLĘTE MIEJSCE

Mort, dodał(a) Carol

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników