Świat Dysku

Twój pierwszy raz..

O płaskim świecie dyskusje

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez arycka » 9 paź 2011, o 15:18

Mój pierwszy raz miał miejsce w pociągu relacji Bydgoszcz - Gdańsk. Pierwszy raz jechałam do Gdańska pociągiem na spotkanie poobozowożeglarskie i moja koleżanka wraz ze swoim bratem chcieli mi pokazać "świetną książkę". Czytaliśmy ją (nie pamiętam już czy na głos czy każdy sobie) we trójkę z wypiekami na twarzy. To był "Mort". Pożyczyli mi tą książkę (którzy nota bene mają całą serię w domu, a miłości do Terry'ego wyssali z mlekiem matki). Miałam wtedy chyba coś koło 14 lat... Ech
Avatar użytkownika
arycka
Student Magii
 
Posty: 54
Reputacja: 85

Reklama

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Aiyanna » 14 paź 2011, o 20:37

Oj, u mnie zaczęło się w pierwszej liceum, po tym jak w listopadzie nie miałam już co czytać, bo odkurzyłam stary księgozbiór a nowy mnie jakoś nie kręcił. Na półce leżały sobie "Ciekawe czasy" i parę razy rzuciłam na nie okiem, właśnie z powodu okładki :mrgreen: Potem z nudów wzięłam, przeczytałam i odłożyłam na miejsce. Więcej w szkolnej bibliotece nie było a mi to nie przeszkadzało...

Za to w drugiej klasie otworzyli publiczną bibliotekę na Pradze, gdzie mają cudowny dział z fantastyką. Po 3 miesiącach znowu nie było co czytać, zatem kolejny raz sięgnęłam po Pratchetta. I to był strzał w dziesiątkę - większy wybór zadowolił moje wybredne gusta a potem to już nie patrzyłam na cykle, brałam jak leci :)
Zresztą nawet teraz, pierwsze co robię po przekroczeniu progu biblioteki, to lecę do ulubionej półeczki. A nóż widelec pojawiło się coś, czego nie czytałam :D

Długa to była droga ale opłacalna, ha!
Moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! made by Toroj
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 471
Lokalizacja: 30 min do Warszawy
Reputacja: 381

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez pa5tor » 15 paź 2011, o 21:17

Swoją przygodę z Mistrzem zacząłem mając 14 lat (już tyle czasu minęło). W ósmej klasie podstawówki doszedł do nas chłopak, który lubił klimaty fantasy.
Pewnego dnia zobaczyłem jak czyta książkę z bardzo fajną, żółtą okładką (było to oczywiście "Czarodzicielstwo"). Podpytałem się go co to za książka, o czym itd. itp.
Pożyczył mi wówczas "Trzy wiedźmy", potem "Piramidy", a jeszcze później "Ruchome obrazki".
W końcu nadszedł czas na zakup innych pozycji ze Świata Dysku; i tak dostałem od babci "Morta", "Straż! Straż!" i mapę Świata Dysku.
A teraz jak tylko jakaś nowa powieśc sir Terry'ego pojawia się na półkach od razu ją kupuję! :mrgreen:
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Student Magii
 
Posty: 93
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 38

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Minerwa » 17 paź 2011, o 00:05

Nie pamiętam, to było tak dawno... Przeczytałam na jakimś forum fragment którejś powieści ze Śmierciem, nie pamiętam, czy to był "Mort" czy "Kosiarz" - i spodobało mi się do tego stopnia, że sięgnęłam po całość. Potem były Wiedźmy, potem kawałki "biznesowe", o filmie, muzyce, prasie... W międzyczasie odkryłam Straszną Straż i te co bardziej polityczne kawałki o rządzeniu Ankh-Morpork i Vetinarim. Na końcu ogromnie przypadł mi do gustu Moist von Lipwig - z utęsknieniem czekam na zapowiadany Raj podatkowy.
KOTY SĄ MIŁE.
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 35

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Malcadicta » 6 gru 2011, o 22:45

Ja pierwszą książkę przeczytałam, no może z 5 lat temu? Znalazłam Morta w gabinecie (wśród książek niewypakowanch od przeprowadzki podarowanych przez kogoś) i się zakochałam. Aczkolwiek nawet nie popatrzyłam na autora czy serię. Jakiś czas później poszłam do empiku i znalazłam książki z podobnymi okładkami (bądź co badź większość książek ma nieco inny styl okładek) i kupiłam. A potem się zafascynowałam, znalazłam w domu trzy wiedźmy, zabrałam od wujka Straż! Straż!
Obecnie do końca kolekcji świata Dysku w języku polskim brakuje mi jeszcze jednej książki (Ostatniego Bohatera, którego już jednak czytałam). I co ja teraz będę kupować ;)
To, że coś jest niemożliwe,
nie znaczy jeszcze że nie można tego zrobić.
Malcadicta żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Myślenice
Reputacja: 64

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez wiedzmikołajka » 9 gru 2011, o 21:28

Moimi pierwszymi książkami były Carpe jugulum i Wiedźmikołaj. Zastanawiałam co wypożyczyć i bach spadło na mnie olśnienie :mrgreen:. Następnie w kilka godzin zostały pożarte. Obecnie wciąż te książki są jednymi z moich ulubionych w dorobku Mistrza.
Bądź altruistą. Szanuj egoizm drugich.
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
wiedzmikołajka żeńska
Student Magii
 
Posty: 82
Lokalizacja: Polska
Reputacja: 65

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez emerencja » 11 gru 2011, o 00:48

A ja zaczęłam od początku ... 8-) I po raz kolejny wyznam że dopiero po 7 tomie zaczęłam sobie kupować (kolega miał wszystkie wyszłe naonczas... i ja przez 6 tomów myślałam: "śliczne, zgrabne.., ale żeby tak zaraz musieć je mieć? ..." :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Marek_Sobczak » 17 gru 2011, o 22:29

Opowiem wam o pierwszym razie mojej koleżanki.
Siedzę sobie ostatnio w pracy i czytam zakupionego niedawno (pomimo silnej woli i usilnych przyrzeczeń nad niedopinającym się arkuszem kalkulacyjnym z zestawieniem domowego budżetu) Eryka. W pracy akurat spokój. o dziwo, żadne łącze się nie nie rwie, nic nie iskrzy na przełącznicach głównych, więc jak to się zwykło mówić na kościelnych kazaniach, "łapki z myszek" i książka przed oczy. Czytam sobie spokojnie, parskam nad sceną przywoływania Śmiercia przez magów, zaczytuję się w fabułę ale czuję, że ktoś mnie obserwuje. Zrobiło mi się też jakoś ciężko na ramieniu. podnoszę lekko oczy znad książki (nauczony z horrorów, że zbyt szybki ruch prowokuje tylko oprawcę) i widzę w odbiciu w monitorze, na którym się akurat wygaszacz włączył, że to moja koleżanka ukradkiem położyła głowę na moim ramieniu i ewidentnie wciągnęła się w fabułę książki. Nie chcąc spłoszyć rybki, która tak ochoczo (skończyły jej się gazety i nawet ulotki z promocjami ze sklepów) wpływa w sieć pratchettyzmu, wróciłem do lektury, kilkukrotnie wstrzymywałem się z przekręceniem strony coby się tempo koleżanki z moim tempem czytania zsynchronizowało.
Kiedy trzeba było wrócić do pracy zgadaliśmy się o Terrym. Okazało się, że koleżanka o nim nie słyszała, ale jej przybliżyłem, wyjaśniłem co i jak, pożyczyłem Eryka a w poniedziałek mam jej dostarczyć Czarodzicielstwo jako uzupełnienie lektury. Będę obserwował postępy. Może przybędzie nam jeszcze jedna fanka? Zobaczymy.
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez nanny_ogg » 17 gru 2011, o 23:27

Marku, a może to po prostu taka ściema coby zdobyć jakoś twą uwagę? :P
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Vesper » 4 sty 2012, o 22:11

Dawno, dawno temu (10 lat, ale kto by liczył), w pewne chłodne marcowe popołudnie byłam sobie ja (w kiepskim nastroju tego konkretnego dnia) i był hipermarket w którym robiłam zakupy. Zabłądziłam (celowo) do działu z książkami licząc, że może znajdę coś interesującego do czytania. I kiedy tak sobie szłam wzdłuż półki z książkami zauważyłam jedną o zachęcająco brzmiącym tytule - "Ciekawe czasy". Streszczenie z tyłu mnie zatrzymało, przeczytałam pierwszą stronę, potem kolejną i jeszcze kilkanaście, uśmiech na twarzy robił się coraz większy i większy. I tak "Ciekawe czasy" wróciły ze mną do domu. Potem były niekontrolowane napady chichotu w domu, w autobusie, na przystankach... Rodzina i ludzie na ulicy jakoś dziwnie na mnie patrzyli... To były czasy, aż mi się łezka w oku zakręciła jak tak wspominam... :mrgreen:
Nil Mortifi Sine Lucre
Avatar użytkownika
Vesper żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 39

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Pawlik » 22 sty 2012, o 03:22

Witam.
Byłem w księgarni, ktoś strącił książkę. Barbarzyńcą nie jestem wiec chciałem odłożyć ją na miejsce. Spojrzałem na okładkę i coś mnie tknęło. Czytywałem już o egzorcyzmach przeprowadzonych gumofilcem,kuszokołkownicy czy bimbrze z karbidu ale takich cudów jak kufer na nogach to jeszcze moje oczy nie widziały. Był to "Kolor Magii". Od tego dnia łapczywie nabywałem drogą kupna kolejne tomy.
Pawlik
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Reputacja: 28

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Endrju » 23 sty 2012, o 00:20

Hihi, przypomniała mi się moja pierwsza styczność z Pratchettem. Był to Wiedźmikołaj przeczytany lat temu 8, niedługo po premierze wersji polskiej. Co w tej historii ciekawego to to, dlaczego ta książka w ogóle trafiła w me ręce - otóż me myśli opanowała wówczas piękna dziewczyna z mej klasy i szukałem jakichkolwiek pretekstów by ją odwiedzać. I jakoś kiedyś panicznie szukając usprawiedliwienia czemu znowu znalazłem się pod jej mieszkaniem (bo przecież 14-latek nie przyznaje się wprost do takich rzeczy :D ) przypomniałem sobie, że czytuje ona Pratchetta, który dla mnie był czymś absolutnie obcym, a że Wiedźmikołaj był wtedy na ustach wielu znajomych to ściemniłem, że ja również Pratchetta bardzo lubię i strasznie chciałem się dorwać do najnowszej jego książki ale nigdzie nie mogę jej znaleźć, więc może by mi Wiedźmikołaja pożyczyła jeśli go już posiada :) Na szczęście żadne pytanie o to co już z cyklu przeczytałem nie padło, Wiedźmikołaj został mi wręczony, przebrnąłem przez niego szybciutko i nawet się wkręciłem :)
No dobra, może ciut tę opowiastkę przykolorowałem, ale nieznacznie ;)
Avatar użytkownika
Endrju męska
Student Magii
 
Posty: 38
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 54

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Rosette » 26 sty 2012, o 14:11

Moja przygoda z Prathettem zaczęła się bardzo niefortunnie. Sięgnęłam po " Johnny i Zmarli " kiedy miałam mniej niż 14 lat i "rzuciłam o ścianę " książką po dwóch pierwszych rozdziałach. Bardzo mi się wtedy nie spodobała, ale stwierdziłam, że jeden przykład nie może być podstawą do oceny całej twórczości autora, więc zaraz po tym sięgnęłam do " Wolni Ciutludzie ". Niestety, również i ta pozycja mi nie przypadła. Zrezygnowana, odłożyłam Pratchetta na półkę autorów wzgardzonych.

Jednak jakoś trzy lata później postanowiłam zrobić jeszcze jedno podejście, w końcu do trzech razy sztuka. I tym razem trafiłam idealnie w dziesiątkę. " Trzy Wiedźmy " - bullseye! Zakochałam się w tej książce i potem z coraz większym przekonaniem sięgałam po kolejne części traktujące o Świecie Dysku, raz po raz łapiąc się na tym, że z każdą kolejną jestem coraz bardziej nimi zachwycona.
Obrazek
Avatar użytkownika
Rosette żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 283
Lokalizacja: Oświęcim- nie, nie śpimy na pryczach.
Reputacja: 286

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Brethil » 12 lut 2012, o 18:23

Deszczowe lato 8 lat temu. Mieszkałam wtedy jeszcze w Kudowie Zdrój, więc w mieście miałam tylko jedną bibliotekę, w dodatku dość ubogo wyposażoną (głownie w romansidła/tanie kryminały dla rozrywki przebywających tu masowo kuracjuszy). Pracowicie przekopywałam się przez półkę z fantastyką szukając kolejnego tomu z serii Forgotten Realms (przyznaję się, czytałam to kiedyś, ale dawno temu). Tomu jednak nie znalazłam, bo moją uwagę przykuła okładka "Wyprawy czarownic". Popatrzyłam na opis z tyłu, pomyślałam "A może..." i tak to się zaczęło. Wsiąkłam od razu, a moja fascynacja Światem Dysku trwa do dzisiaj. A o FR zapomniałam szybko i bez bólu ;)
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 670
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez grace » 28 kwi 2012, o 10:36

Podbijam, z nadzieją na jakieś fascynujące historie, które ostatnio są opowiadane tylko w powitalnych tematach, a tu można je rozwinąć ;)
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

- Trzy tysiące lat? To trochę krótko, nie? Wszystko? Gwiazdy, oceany, inteligentne życie ewoluujące z absolwentów studiów humanistycznych... Takie rzeczy?

Ciekawe czasy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników