Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Anneri » 13 wrz 2010, o 18:24

Właśnie natknęłam się w internecie, że Ajschylos został zabity przez żółwia, którego jakiś ptak drapieżny z dużej wysokości upuścił mu na głowę, chcąc rozbić skorupę gada.
Avatar użytkownika
Anneri
Student Magii
 
Posty: 28
Reputacja: 10

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 13 wrz 2010, o 23:32

z pewnością mogło to być inspiracją, ale chyba nie realizmem.
Realizmem za to, można uznać fakt, iż np. w gildii klaunów nie można powiedzieć żadnego dowcipu, który nie byłby zatwierdzony przez gildię.
Nie kojarzy Wam się to z czymś? Ile razy się zdarzyło, że swoich pomysłów, teorii itp. nie można publicznie wygłaszać, bo przecież muszą to być bzdury, skoro nie jest to podane przez jakiegoś sora?
A z kolei ich, te zatwierdzone, są tymi jedynymi prawdziwymi.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dicey Reilly » 18 wrz 2010, o 20:58

Właśnie odkryłam, jak mocno nie znam się na piłce nożnej. Czytam sobie i trafiam na jeden z ostatnich postów dot. Macarony:
Eoren napisał(a):faktycznie sugeruje, że to Diego Armando

i jednocześnie myślę: "Hm, a mi się z Diego Maradoną bardziej kojarzył". Dopiero później brat mnie uświadomił że jest Diego Armando Maradona.

Co do realizmów: czytam sobie "Prawdę" i widzę, że krasnolud, który razem z kolegami stworzył prasę do "Pulsu", Gunilla Dobrogór, jest nawiązaniem do Johannesa Gutenberga (w końcu gut to po niemiecku dobry a berg - góra). Drugi przykład, również z "Prawdy": pomysł podrzucenia Charliego przez Szpilę i Tulipana na miejsce Vetinariego i fragment jak dwóch Panów uczy Charliego odpowiedniego zachowania bardzo przypomina teorię o Człowieku w Żelaznej Masce, bracie bliźniaku Ludwika XIV, no i film z Di Caprio i Malkovichem.
Jeśli byłt to zbyt oczywiste realizmy i niepotrzebnie je zamieściłam, będę wdzięczna za poinformowanie:)
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1293
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 708

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 18 wrz 2010, o 22:30

Dicey, fajnie, że działasz i piszesz, a Twoje spostrzeżenia są jak najbardziej na miejscu.
Nie martw się, jak coś będzie nie tak, to zajmie się tym inkwizycja, kiedy Ty się tego będziesz naj mniej spodziewać.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eoren » 20 wrz 2010, o 22:22

Dicey Reilly napisał(a):Właśnie odkryłam, jak mocno nie znam się na piłce nożnej. Czytam sobie i trafiam na jeden z ostatnich postów dot. Macarony:
Eoren napisał(a):faktycznie sugeruje, że to Diego Armando

i jednocześnie myślę: "Hm, a mi się z Diego Maradoną bardziej kojarzył". Dopiero później brat mnie uświadomił że jest Diego Armando Maradona.

Wywołałaś tym postem szczery uśmiech na mojej twarzy, naprawdę :mrgreen: Świetne!
grace napisał(a):Dicey, fajnie, że działasz i piszesz, a Twoje spostrzeżenia są jak najbardziej na miejscu.
Nie martw się, jak coś będzie nie tak, to zajmie się tym inkwizycja, kiedy Ty się tego będziesz naj mniej spodziewać.

Oj Grace, nie strasz, nie strasz...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 2 paź 2010, o 16:55

Dzieci moje drogie. Tak się zastanawiałem dzisiaj, które właściwie chrześcijańskie wyznanie czy sektę uosabia Omnia.
Purytanie na pewno - najbardziej chyba. Może kwakrzy trochę, a na pewno Świadkowie Jehowy. Nasuwa się pytanie czy Anglikanie mieli Świętą Inkwizycję? Bo na pewno protestanci mieli i to gorszą niż średniowieczna, ale tu póki co były głównie odniesienia do anglikanizmu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2465
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2072

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 2 paź 2010, o 17:19

z tego można by osobny temat zrobić ;)
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 3 paź 2010, o 14:15

Zaiste. Ale ciekawe. To ktoś pamięta jak to z tą inkwizycją było u anglikanów?
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2465
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2072

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Gutex » 4 paź 2010, o 13:28

poczytaj miasteczko Salem.
Gutex
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 10

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 4 paź 2010, o 18:43

Jak będę miał czas. Ale jeśli chodzi o Salem w okolicach Walii, to znaczy, że była :D
Czyli mój wniosek:
Omnianie=purytanie

:)
Howgh!
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2465
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2072

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dicey Reilly » 10 paź 2010, o 11:56

Wygrzebałam w mieszkaniu National Geographic z listopada 2009 roku. Czytam o problemie Wenecji tj. że mieszkańcy opuszczają miasto z powodu wysokich kosztów utrzymania i zbyt dużej liczby turystów. Oto co znalazłam:
NG o burmistrzu Wenecji napisał(a):Cacciari, który słynie z arogancji i elokwencji, wydaje się być w nastroju tak czarnym, jak jego włosy.
(...)Czy zamknąłby Wenecję dla turystów? - Tak. Albo, po zastanowieniu, wprowadziłbym nieco selekcji przy wjeździe i małą opłatę. Zamyślił się. Dodajmy niewielką opłatę do i tak już absurdalnych wysokich cen.


Czy tylko mnie kogoś signore Cacciari przypomina kogoś bardzo nam znanego?;) No, może nie pod względem ograniczenia turystów, ale podniesienia opłat.
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1293
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 708

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Spangler » 10 paź 2010, o 16:58

PROZAiC napisał(a):... czyli miejsca, sytuacje czy przedmioty
Ankh-Morpork będące bez wątpienia dyskową wersją Londynu.

Ankh-Morpork jest połączeniem wielu miast (prawdopodobnie samych stolic)
Można w nim odnaleźć elementy podobne do NY , Londynu , Amsterdamu itd.
Nie czytałem wszystkich postów a więc mogę napisać coś co już było , za powtórki przepraszam.
Pseudopolis Yard = Scotland Yard
Święty Gaj to wiadomo do czego to jest analogia (Holy Wood = Hollywood )tak samo jak wiadomo że XXXX to Australia

Jak sobie coś przypomnę to napiszę
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag II stopnia
 
Posty: 206
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 143

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez dessdemoona » 10 paź 2010, o 22:17

No i teatr "Disc" - nawiązanie do teatru "Globe" (Londyn, elżbietańska Anglia, Szekspir itp.)
Avatar użytkownika
dessdemoona
Student Magii
 
Posty: 23
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 13 paź 2010, o 23:31

Rajd Park w Ankh-Morpork = Hyde Park
zespół &U = U2
Różowy Fluid, poza tym zespół Ktoś = The Who
Nazywali się jeszcze w międzyczasie - Stojące Skały (Rolling Stones) i Ssak (Mammal - moim zdaniem chodzi tu o Animals).
piosenki:
"Opary nad jeziorem" - Smok on the water
"Ścieżka do raju" - Stairway to heaven
"Dziwny jest ten Dysk" (nie wiem jak w oryginale)
"Nie depcz po moich nowych niebieskich butach" :P

Ta kapela co ciągle zmieniała nazwy - w momencie, kiedy chcieli sobie kupić spodnie z leoparda - klasyka glam metalu. Coś w klimacie Twisted Sister itp. :P

Tłumaczył o wiele później, że tego dnia, którego umarła muzyka... (Muzyka Duszy, s. 146) - słowa z piosenki Dona McLeana American Pie
:
I can’t remember if I cried
When I read about his widowed bride,
But something touched me deep inside
The day the music died.


Poza tym Chryzopraz = Al Capone (bardziej chyba niż don Corleone).

A Llamedos to odpowiednik Anglii. Ciągle leje i jest dużo druidów.

Pomocnik majstra w sklepie muzycznym pana Blerta nazywał się Gibbsson i robił gitary - nadające się do muzyki wykrokowej. ;)

Myślak Stibbons - Darwin

Magiczne Przepraszam - juwenalia. :)

"Anarchia w Ankh-Morpork" - "Anarchy in the UK"

Materia eksplodowała w istnienie z pozoru jako chaos, ale w rzeczywistości jako akord. Ostateczny akord mocy. (Muzyka..., s. 306)
Akord mocy - po angielsku power chord. Power chordy wymyślił Tony Iommi, kiedy obciął sobie opuszki dwóch palców i nie mógł normalnie grać. W ten sposób wymyślił heavy metal

Dziekan w przypływie kreatywności zmontował sobie jeansy.
Kłócąc się z Ridcullym mówi:
-Niech pan mówi, co się panu podoba! - krzyknął. - Kiedy historia zechce nadać im imię na pewno nie nazwą ich nadrektorami!
Firma Levi Strauss wzięła nazwę od wynalazcy tego rodzaju spodni - Lewiego Straussa, żydowskiego kupca. Przyjechał na Zachód handlować namiotami, a zamiast tego pokroił je na kawałki i uszył pierwsze jeansy.

Na 32 stronie Muzyki Duszy Imp, Lias i Buog wchodzą do baru. Rozmowa jest żywcem zerżnięta z Blues Brothers. Chodzi o to, jak zamawiają żarcie w tej knajpie u Arethy Franklin :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2465
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2072

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 29 paź 2010, o 11:01

Zcaliłam Ci posty, bo 4 posty jednej osoby pod rząd, to już wygląda strasznie, a rozumiem, że zwykłym mieszkańcom Ankh-Morpork znika edit po jakimś tam krótkim czasie.

W każdym razie, skoro już przy muzyce duszy i tak szczegółowo to analizujesz, to słuchałam kiedyś jednej z audycji w trójce. Nie pamiętam o jaki zespół chodziło, ale spodobało mi się zdanie, że teksty piosenek, celowo miały być nie do końca zrozumiałe, także w wymowie śpiewających. Przypomniało mi się to jak natknęłam się na "mrumrumrumrumru" dziekana.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

– Nie ma sprawiedliwości.
Śmierć westchnął znowu.
NIE, przyznał, wręczając kielich paziowi, który ze zdumieniem stwierdził,
że trzyma nagle puste naczynie. JESTEM TYLKO JA.

Mort, dodał(a) Sarunoi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników