Sekary, Dymiące GNU, duch "inżynierski", poświęcanie życia technologii, 'legendy technologiczne' - bardzo realne. Stosunki 'byznes'-inżynier opisane w Piekle Pocztowym - realne do bólu.
The Smokin Gnu - hakerzy (ale "biale kapelusze"), Wielki Pień - odniesienie do szkieletu sieci, "core" (wybaczcie slang - występuje w sieci Internet).
Podobnie jak Magia Wysokich Energii - stosunek grona profesorskiego do nowej technologii, HEX, postaci ("freaks"), pizza, Zacznij Z Początku (kto programowal stare maszyny, ten wie).
Co do A-M, to gdzieś spotkałem się z tezą, że powstało jako średniowieczna Florencja, ewoluując potem do miksu kilkunastu miast (Londyn - doki, Yard, Nowy York - Big Wahoonie).
Genoa, voodoo, gumbo (istnieje!), karnawał, czarny kogut, zombie - Haiti, haitańskie voo-doo, Rio, południe
Wyspa z Ostatniego Kontynentu - Madagaskar (luźne skojarzenie), bardzo dużo odwołań do specyfiki Australii - język (kol!), miejscowości.
Wyprawa Czarownic - bardzo dużo odwołań, parowiec zawsze mi się kojarzy z Twainowska Missisippi, byki - gdzież to są gonitwy byków po ulicach miasta?
Uberwald i okolice - blizej nieokreslone kraje z okolicy: Tyrol/Austria/Szwajcaria, przy okazji Trzy Siostry i Wiśniowy Sad, jak wspomnieli "przedpiszcy".
Choć Lancre pasuje mi do Austrii/Szwajcarii...
Borogravia i okolice - myślę, że największy wpływ mogły mieć Bałkany, w szczególności Była Była Jugosławia. Czeczenia także pasuje i okolice... Wszystkie te wiecznie walczące kraje.
Fabricate Diem, Punc = Make My Day, Punc, nie pozostawia wątpliwości.
Wielkie nozdrza Errola i małe skrzydełka + tylny ciąg - oczywiste skojarzenie.
I setki innych - mnie najbardziej podobały się te z Ciekawych Czasów, a samo określenie Aurient jest genialne (Au /złoto/ + orient). Stosunki społeczne, jedzenie, błocko, rewolucja, kasty, tradycyjne nazwy (McSweeney'owie :> )
Postać Pana Slanta - wybaczcie, prawnicy.
Co do "Prawdy", to chyba tam jest najwięcej nieprzetłumaczalnych zabaw słownych. Moje spekulacje, bo tego tomu nie czytalem w oryginale:
Rzecz cała zaczeła się od Nowin ("news"), potem powstal "papier z nowinami" ("news-paper" - ang. gazeta). Pomysł z "od A do Z" - "azeta" - "gazeta" jest chyba pomysłem tłumacza ? Jeżeli tak, to świetne wybrnięcie. Podobnie jak "nota bankowa" - "bank note" - "banknot" w Making Money/Swiat Finansjery
Odniesienia do marketów, "pamiątek" jako jajek miast w - właśnie, w czym ?
W "Ruchomych Obrazkach" zwróciłem też uwagę na wątek kota i myszy ("cichy łowca"/"pip" ?) - odniesienia do kreskówek typu Tom & Jerry. W ogole ta "magia", ktora każe zwięrzętom mówić, to kino.
Nie wiem, czego dotyczy rewolucja w AM "Straż Nocna", ale coś mi się kołacza (ten bez...).
Stosunek morporkian do Klatchu - szmaciane łby, baranie oczy - nie jest to stosunek narodu amerykańskiego do świata arabskiego, waląc prosto z mostu ? Albo i całej cywilizacji zachodu do cywilizacji wschodu. Również to, że koniec końcow cywilizacja wschodu okazuje się jednak bardziej "cywilizowana".
Oj, ile tego jest. Może lepiej całe wątki wymieniać.
A jedna z moich ulubionych, "pomniejsze bóstwa" - religia vs. instytucjonalizacja, sacrum vs. formalizm - realne, coraz bardziej.
Dobra, starczy. Starałem sie uważnie przeczytać wątek i raczej nie powtarzać, ale z natury jestem nieuważny, więc przepraszam.
Sto Lat
Piotr