przez Elencza » 25 lut 2012, o 14:59
Z postaci absolutnie epizodycznych, ale możliwych do przedstawienia z charakterystycznymi elementami:
Liessa Zmokodzierżca ("Kolor magii") - "Była prawie całkiem goła, jeśli nie liczyć paru strzępków najlżejszej kolczugi i jeździeckich butów z opalizującej smoczej skóry. Za cholewą tkwił harap, o tyle niezwykły,, że długi jak włócznia i zakończony drobnymi stalowymi kolcami". Do tego charakterystyczne hakbuty, kasztanoworude włosy do pasa, mnóstwo pierścieni z wielkimi kamieniami. Stojąca w jaskini, w której na obręczach odpoczywa kilka smoków, jeden koniecznie złoty.
Marchesa ("Kolor magii")- "Miała czarną skórę. Nie ciemnobrązową jak Urabewe, ani lśniącą i niebieskoczarną jak mieszkańcy nawiedzanego monsunami Klatch, ale czarną jak północ na dnie głębokiej jaskini. Włosy i brwi były koloru światła księżyca i taki sam odcień miały wargi". Ubrana w prostą, szarą sukienkę, sięgającą do ziemi, z łódkowatym dekoltem. Na sukienkę narzucony błękitny płaszcz z obszernym kapturem, w ręce trzyma różdżkę negacji, ma wystraszony wyraz twarzy.
Herrena Hennowłosa Herridan ("Blask Fantastyczny") - "Trzeba przyznać, że Herrena Hennowłosa Herridan wyglądałaby oszałamiająco po solidnej kąpieli, z ostrym makijażem i po zakupach w sklepie Wu Hun Linga 'Egzotyka Orientalna i Narzędzia Walki' przy ulicy Bohaterów. Aktualnie jednak była rozsądnie przyodziana w lekką kolczugę, miękkie buty i krótki miecz". Kobieta na czarnym koniu, długie włosy splecione w gruby warkocz zaczynający się na czubku głowy( hmmm, jak to napisałam, to mi się Achaja kojarzy), na policzkach ma wytatuowane na czarno litery HH. Żadnej wyzywającej odzieży w stylu uprzęży, skórzane buty.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak