Świat Dysku

charakterystyczne postacie żeńskie

O płaskim świecie dyskusje

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Draco Nobilis » 10 sty 2012, o 17:54

Przepraszam, muszę upomnieć się o Sybil, która jest bardzo charakterystyczną postacią.
Nie tylko z wyglądu, ale z zainteresowań, ze sposobu bycia i interesującego życiorysu.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 220
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 246

Reklama

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez grace » 10 sty 2012, o 20:46

Starajcie się bardziej obrazowo opisywać ;) Ciekawe jak Wam z tym pójdzie. Np. poza tym, że suknia w jakimś kolorze, to np. jaki krój?
Bo np. Sacharissa nosiła suknię z poprzedniej epoki. Ale co to znaczy? Itd. ;) Takie małe wyzwanie dla Was ;)
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Marek_Sobczak » 10 sty 2012, o 22:47

Jak rozmawialiśmy wczoraj w nocy z Grace nie można zapomnieć o Conenie. Jak dla mnie wystarcza jej przepaska biodrowa, przy której powinny znaleźć się nożyczki i nóż. w dłoniach duży miecz półtoraręczny. włosy splecione w warkocz, skąpy biustonosz, skórzane opaski na nogi i ręce. i chyba tyle. CO do osobowości raczej powinna krzyczeć :) A i we włosach szpilki do włosów.
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Minerwa » 11 sty 2012, o 01:00

Skoro moja ulubiona lady Sybil już była, i o Glendzie też wspomniano, to wtrącę się jeszcze z panną Flitworth. Mało kto miał okazję dać pracę TAKIEMU KOMUŚ.
Chuda staruszka o twarzy ciemnej jak orzech. Usta ściągnięte, uśmiecha się oczami. Też orzechowymi. Nosi szal. Wyobrażam sobie, że w kolorze lila. I umie mówić "skarbowy" tak, żeby to brzmiało jak "śmieć".
KOTY SĄ MIŁE.
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 35

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Motopompa » 11 sty 2012, o 17:10

Nie wiem czy bym poznał. Ale zawsze można ją przedstawić wg. twojego opisu + z diamentem od Śmiercia, o to wtedy tak ;)
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2164
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Minerwa » 13 sty 2012, o 00:03

Motopompa napisał(a):Nie wiem czy bym poznał.

Pewnie nie, bo to jest taka postać, która charakterystyczna staje się dopiero w działaniu. W stanie spoczynku - cóż, prawie każdy z nas miał starą ciotkę, ja nawet osobliwie dużo.
KOTY SĄ MIŁE.
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 35

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Brethil » 13 lut 2012, o 22:51

Królowa Molly - mnóstwo kurzajek i tych jak im tam... kołtunów.
Lily Weatherwax - kobieta w wieku raczej średnim niż podeszłym (wiecie, czary i te sprawy), w białej sukni, z włosami raczej srebrnymi niż siwymi i z różdżką.
Lady Margolotta to przede wszystkim "pedantyczny ubiór". Czyli coś absolutnie nie wampirzego. Jak puchaty sweter, albo kratka na przykład.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 670
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Iuventas » 14 lut 2012, o 22:13

Lady Margolotta to zdecydowanie praktyczny sweter z wzorem w nietoperze i szczur z kokardą na szyi - jak w Piątym Elefancie. niewysoka, raczej przysadzista, do pomylenia z własną bibliotekarką. absolutny brak skojarzeń z koronkowymi koszulami nocnymi.

jeszcze Sybil, moja zdecydowanie ukochana postać kobieca z Dysku, może ze względu na podobieństwo (wiecie, duża, spokojna dziewczyna, chodzące dobro wobec wszystkich mokrych i zmarzniętych stworzeń). potężna, wysoka, szeroka, w tweedowej spódnicy i gumiakach (w wersji eleganckiej - dyskretna ciemnobłękitna sukniai sznur pereł), lekko zgarbiona. do tego rzeczywiście, niewielki smok przyciśnięty do policzka albo trzymany w worku. no i peruka.
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Brethil » 15 lut 2012, o 09:36

Angua - prócz jasnych włosów i munduru konieczne odznaka przypięta do obroży.

Sacharissa - "suknia z poprzedniej epoki" jest ciężka do zdefiniowania, ale moim zdaniem nie powinna zawierać elementów utrudniających poruszanie się, czyli żadnych stelaży zajmujących pół ulicy, czy też spódnic zwężanych w kolanach. Gorset może być ewentualnie. Suknia powinna być zapięta pod szyję, albo chociaż tak, żeby atrybuty Sacharissy nie wyłaziły na wierzch. Notatnik i wycelowany w rozmówcę ołówek są tutaj najważniejsze.

Babcia w operze, albo na balu w Genoi - jak dla mnie ewidentnie postarzona madame de Pompadour (w sukni do wyboru białej lub czarnej, zależnie od sytuacji. Plus na balu maska z piórami).
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 670
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez scoobytomy » 16 lut 2012, o 22:29

Adora Belle Dearheart - szpilki zdolne przebić męską stopę, papieros, wielki kłąb dymu, czarna suknia
„Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta.” — George Orwell, Rok 1984
scoobytomy męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Reputacja: 21

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez wiedzma » 17 lut 2012, o 06:49

Anoia - siedząca na blacie kuchennym (noga na nogę, kolanko odsłonięte) z papierosem w dłoni, w todze (jak na boginię przystało) i z wieńcem sztućców na głowie.
"Chleb krasnoludów był doprawdy cudowny: nikt nie cierpiał głodu, jeśli miał choć trochę chleba krasnoludów do uniknięcia"
Terry Pratchett "Wyprawa czarownic"

Chwalę się nieśmiało Kuchenne Czary
A tu orzę i rozstawiam po kontach
Avatar użytkownika
wiedzma żeńska
Student Magii
 
Posty: 32
Reputacja: 60

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Brethil » 18 lut 2012, o 02:29

@scoobytomy - zapraszamy do działu z powitaniami.
@wiedźma - podoba mi się Twoja wizja Anoi. Bardzo.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 670
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez wiedzma » 18 lut 2012, o 09:08

Dzięki Brethil, wyobraźni zawsze miałam nadmiar gorzej z wykonaniem wizji ;P
"Chleb krasnoludów był doprawdy cudowny: nikt nie cierpiał głodu, jeśli miał choć trochę chleba krasnoludów do uniknięcia"
Terry Pratchett "Wyprawa czarownic"

Chwalę się nieśmiało Kuchenne Czary
A tu orzę i rozstawiam po kontach
Avatar użytkownika
wiedzma żeńska
Student Magii
 
Posty: 32
Reputacja: 60

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Brethil » 18 lut 2012, o 09:29

To zupełnie jak ja. Mogę sobie coś wyobrazić, opisać, ale na tym koniec.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 670
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Re: charakterystyczne postacie żeńskie

Postprzez Elencza » 25 lut 2012, o 14:59

Z postaci absolutnie epizodycznych, ale możliwych do przedstawienia z charakterystycznymi elementami:

Liessa Zmokodzierżca ("Kolor magii") - "Była prawie całkiem goła, jeśli nie liczyć paru strzępków najlżejszej kolczugi i jeździeckich butów z opalizującej smoczej skóry. Za cholewą tkwił harap, o tyle niezwykły,, że długi jak włócznia i zakończony drobnymi stalowymi kolcami". Do tego charakterystyczne hakbuty, kasztanoworude włosy do pasa, mnóstwo pierścieni z wielkimi kamieniami. Stojąca w jaskini, w której na obręczach odpoczywa kilka smoków, jeden koniecznie złoty.

Marchesa ("Kolor magii")- "Miała czarną skórę. Nie ciemnobrązową jak Urabewe, ani lśniącą i niebieskoczarną jak mieszkańcy nawiedzanego monsunami Klatch, ale czarną jak północ na dnie głębokiej jaskini. Włosy i brwi były koloru światła księżyca i taki sam odcień miały wargi". Ubrana w prostą, szarą sukienkę, sięgającą do ziemi, z łódkowatym dekoltem. Na sukienkę narzucony błękitny płaszcz z obszernym kapturem, w ręce trzyma różdżkę negacji, ma wystraszony wyraz twarzy.

Herrena Hennowłosa Herridan ("Blask Fantastyczny") - "Trzeba przyznać, że Herrena Hennowłosa Herridan wyglądałaby oszałamiająco po solidnej kąpieli, z ostrym makijażem i po zakupach w sklepie Wu Hun Linga 'Egzotyka Orientalna i Narzędzia Walki' przy ulicy Bohaterów. Aktualnie jednak była rozsądnie przyodziana w lekką kolczugę, miękkie buty i krótki miecz". Kobieta na czarnym koniu, długie włosy splecione w gruby warkocz zaczynający się na czubku głowy( hmmm, jak to napisałam, to mi się Achaja kojarzy), na policzkach ma wytatuowane na czarno litery HH. Żadnej wyzywającej odzieży w stylu uprzęży, skórzane buty.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Poeci już dawno zrezygnowali z opisywania tego miasta. Teraz ci bardziej przebiegli starają się je usprawiedliwiać. Mówią, że owszem, może i jest śmierdzące, może jest zatłoczone, może faktycznie wygląda tak, jak wyglądałoby Piekło, gdyby wygasić tam wszystkie ognie i trzymać stado krów z rozstrojem żołądka, ale trzeba uczciwie przyznać, że pełne jest wszechobecnego, wibrującego, dynamicznego życia. To prawda, chociaż mówią o tym poeci. Inni, którzy nie są poetami, odpowiadają: co z tego? Materace też bywają pełne życia, a nikt nie tworzy o nich sonetów.

Ruchome obrazki, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników