





Wiewiora napisał(a):Oczywiście Nobbs-bardzo często niby przypadkiem,przejawia GŁĘBIĘ.





Kayol napisał(a):Wiewiora napisał(a):Oczywiście Nobbs-bardzo często niby przypadkiem,przejawia GŁĘBIĘ.
Najczęściej głębię swoich porów

Uuk napisał(a):Zdecydowanie Vimes - może dlatego, że trochę się z nim identyfikuję?...


ilien napisał(a):Kayol napisał(a):Wiewiora napisał(a):Oczywiście Nobbs-bardzo często niby przypadkiem,przejawia GŁĘBIĘ.
Najczęściej głębię swoich porów
Dobra i taka ^^
Nobby'ego po prostu nie mogę nie lubić. O straży przeczytałam dopiero dwie ksiażki, zaczęłam "Zbrojnych" i już go uwielbiam ^^ To jedyna postać, która w konkursie na największą ofiarę losu (o ile takowy zostałby zorganizowany) zajęłaby "pier... ostatnie miejsce".
Ten jest na pewno na pierwszym miejscu. Ale reszty nie jestem w stanie 'posortować'. Wszyscy mają w sobie tyle uroku*...
Colon urodzony do tego, by być sierżantem.
Vimes ze swoi podejściem do życia.
Detrytus ze swoją kuszą.
Marchewa, który zna wszystkich.
Cudo, nietypowo krasnoludzia w żeńskim wydaniu.
Tylko Angua... jest taka... nijaka. Musi występować z kimś, bo inaczej jest nudna.
* definiującego się dla każdego z osobna.

Wiedźmikołaj, dodał(a) Kinga
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników