Powrót do Śmietnik
- Jestem kobietą zamężna - rzekła Magrat, uśmiechając się na widok miny niani. To przyjemne uczucie, choć raz umieścić małą pinezkę na ścieżce beztroskiego marszu niani przez życie.
- Ale czy... Znaczy, czy Verence jest, no wiesz, czy nic mu...
- O tak. Wszystko... jak należy. Ale teraz rozumiem, czego dotyczyły twoje żarty.
- Jak to? Wszystkie?- zdumiała się niania tonem kogoś, kto właśnie odkrył, że z jego ulubionej talii kart usunięto wszystkie asy.
- No, może nie tego z kapłanem, starą kobietą i nosorożcem.
- I mam nadzieję... - odetchnęła niania .- Ja sama zrozumiałam go dopiero po czterdziestce.
Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników