Dag napisał(a):Właśnie mam okazję przeczytać "Kota..." Możecie mi napisać o czym to jest, tak mniej więcej? (Pomijając to co jest o tej książce w necie) I mniej więcej z czym porównywalne... bo nie wiem czy warto.
Kasia M. napisał(a):no, rzeczywiście, mało treści, ale obrazki na pewno nie są wadą tej książki (no, przynajmniej dla mnie). a porównując do Świata Dysku- dobra, trochę przesadziłam, ale dalej twierdzę, że jest to wybitna ksiażka
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Jeszcze tylko pytanie: "Kot..." jest skierowany bardziej do dorosłych czy do dzieci?
bet napisał(a):Jeszcze tylko pytanie: "Kot..." jest skierowany bardziej do dorosłych czy do dzieci?
do doroslych raczej. i raczej do milosnikow futrzakow - bo jak ktos kotow nie lubi to moze dostac na nie jeszcze wiekszej alergiinie no - zartuje, tak zle nie jest.
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Powrót do Pratchettowe dyskusje..
Ciekawe czasy, dodał(a) grace
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników