Pratchettowe dyskusje..

Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 8 paź 2011, o 12:18

A książki Niziurskiego? Marek Piegus, Klub Włóczykijów, Awantura w Niekłaju, Sposób na Alcybiadesa i sporo, których nie pamiętam :P

Ano Bahdaj rzeczywiście - Wakacje z duchami, Podróż za jeden uśmiech i Tolek Banan.

To takie książki na poziomie dla 10latka, do których i tak wraca się przez całe życie :P
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Reklama

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez nanny_ogg » 8 paź 2011, o 14:52

Klub Włóczykijów i Awantura w Niekłaju jasne... Dodałabym jeszcze książkę, którą bardzo lubiłam (przeczytałam ją po raz pierwszy gdy miałam może z 6 lat) "Kefir, Kluska i Tutejszy" powieść fantastyczna dla młodzieży, zapomnianego już chyba autora (za bardzo się kojarzy z minionym ustrojem) Jerzego Broszkiewicza... Jest naprawdę fajna... A dla kształtowania wrażliwości "głowoWchmurowej" polecam oczywiście Wojtyszkową "Bromba i Inni"... :D
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 8 paź 2011, o 18:00

Też było fajne :)
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez arycka » 9 paź 2011, o 22:46

Kiedyś byłam gorsza od Wizytuja. W moim akademikowym pokoju cała półka nad głową zajmowana była przez (jeszcze niekompletną) kolekcję. Kiedy ktoś zaczął ze mną rozmawiać na temat książek, to jak zaczynałam mówić to trudno było skończyć. Ogólnie stwierdzałam, że Terry'ego nie da się nie lubić, że jest to autor absolutnie genialny i że w zależności od preferencji mogę dobrać książkę. I tak najczęściej dawałam Straż - dużo się tam dzieje, taka sensacja i zabawa konwencją to się często sprzedawało. Dla ludzi z problemami egzystencjalnymi - Mort lub Kosiarz. Dla dziewczyn zainteresowanych magią - Trzy wiedźmy. Dla ludzi, którzy mają na bakier z kościółkiem - Pomniejsze bóstwa. Dla wszelkiego rodzaju matinfów - Piramidy. Dla fanów opery - Maskarada :D Swego czasu dałam też komuś Dobrego Omena i Nomy.

Cóż, były sukcesy i były porażki. Spektakularny sukces - osoba zainteresowana zaczęła sobie kupować "swoją" serię. Spektakularna porażka - koleś nie przeczytał nawet rozdziału Pomniejszych i stwierdził, że cytuję: Pratczet jest głupim cwelem i ja nie wiem jak mozna takie gówno czytać. Powiedzieć coś takiego przy mnie to tak jakby powiedzieć, że nie lubi się kotów, to też człeka omijam szerokim łukiem :evil:

Teraz jestem bardziej umiarkowana, zalewam entuzjazmem gdy ktoś okaże zainteresowanie (ostatnio była to pani w szkolnej bibliotece, która miała 10 książek przekrojowo i nie wiedziała co do czego przypasować. Grzecznie jej wytłumaczyłam, że Johny i Nomy to inna seria, a dysk to inna, a Dywan to jeszcze co innego, a to jest dobre dla tych a to dla tamtych a tego lepiej nie kupować, jeśli szkoła promuje katolickie wartości xD no ogólnie było wesoło)

Uff... przepraszam, jeśli za długo :P
Avatar użytkownika
arycka
Student Magii
 
Posty: 54
Reputacja: 85

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 10 paź 2011, o 22:31

arycka napisał(a):Spektakularna porażka - koleś nie przeczytał nawet rozdziału Pomniejszych i stwierdził, że cytuję: Pratczet jest głupim cwelem i ja nie wiem jak mozna takie gówno czytać. Powiedzieć coś takiego przy mnie to tak jakby powiedzieć, że nie lubi się kotów, to też człeka omijam szerokim łukiem

WOW!! Dres, menel, czy idiota jaki? Po przeczytaniu tego fragmentu musiałem zwijać szczękę z podłogi. Nie wiem skąd takich ludzi biorą? Z Pacanowa? Ja na przykład twórczości okresu Romantyzmu nie cierpię, ale nie wyzywam od razu tych łosiów od cweli (^^).


arycka napisał(a):Teraz jestem bardziej umiarkowana, zalewam entuzjazmem gdy ktoś okaże zainteresowanie (ostatnio była to pani w szkolnej bibliotece, która miała 10 książek przekrojowo i nie wiedziała co do czego przypasować. Grzecznie jej wytłumaczyłam, że Johny i Nomy to inna seria, a dysk to inna, a Dywan to jeszcze co innego, a to jest dobre dla tych a to dla tamtych a tego lepiej nie kupować, jeśli szkoła promuje katolickie wartości xD no ogólnie było wesoło)


W gimnazjum praktycznie wszystkie książki Pratchetta w bibliotece były tam ze względu na to, że bibliotekarka specjalnie dla mnie je sprowadzała:D.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 387
Lokalizacja: okolice Tarnowa
Reputacja: 214

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 11 paź 2011, o 09:48

Jak można nie lubić romantyzmu? :P Natomiast temu to należałby się najazd Murzynów z obcęgami, a potem jeszcze, jak mawiał Wścieknienty Wonsz - w przysłowiowy p***dol :P
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez qfas » 11 paź 2011, o 10:12

Dżon napisał(a):jak mawiał Wścieknienty Wonsz - w przysłowiowy p***dol :P


Wściekłe Pięści Węża (do spóły z Sarnim Żniwem) to najlepsze polskie kino drogi - karate! "Tytanowy Janusz? Myślałem, że on istnieje naprawdę, a on jest tylko legendą!" Sory za offtop, ale nie mogłem się powstrzymać:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez nanny_ogg » 11 paź 2011, o 10:17

qfas napisał(a):Wściekłe Pięści Węża (do spóły z Sarnim Żniwem) to najlepsze polskie kino drogi - karate! "Tytanowy Janusz?
- Łot to jest??? Nie słyszałam o czymś takim? Mógłby ktoś mnie offtopowo uświadomić?
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 11 paź 2011, o 11:31

Git Produkcja & ZF Skurcz.
Filmy pogięte, absurdalne, z poczuciem humoru niebanalnym, chociaż nie każdemu się spodoba, bo momentami bywa totalnie odjechane. :)
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Motopompa » 11 paź 2011, o 13:13

Przez większość czasu są niesamowicie głupie, ale są fragmenty, dla których warto obejrzeć ^^
Mołdawia, Mołdawia... Tam!
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2164
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Elencza » 23 lis 2011, o 13:30

O rety, przede mną wyzwanie...
Nie chcę popsuć sprawy. Tata oświadczył, że poświeci się i przeczyta jedną książkę sir Terry'ego. Muszę mu którąś wybrać. Nie znosi fantsytki i wszelkich tematów dookoła, uważa, że to głupoty dla dzieci i krytykuje cokolwiek czytam, mimo, że nie ma najmniejszego pojęcia co to. Ot, sprzecza się i czepia dla zasady.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez grace » 23 lis 2011, o 14:08

To może Dobry Omen?
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Elencza » 23 lis 2011, o 14:42

Też myślałam o "Dobrym Omenie" i nawet mam go w domu, ale jak dla mnie ma on bardzo ciężki do przebrnięcia początek i obawiam sie, ze to możne nieźle zniechęcić. Zastanawiam sie nad "Na gliniancyh nogach". Dużą dawka humoru, intrygująca zagadka kryminalna, zdażenia fantastyczne nienachalne.
Wiem i tak jak się to skończy - nieważne czy się spodoba, czy nie - komentarz bedzie taki sam. Wiele razy już ojca przyłapałam, że czyta/ogląda potajemnie coś co niby mu się nie podoba. On musi na przekór robić i irytować mnie :?
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez emerencja » 23 lis 2011, o 16:10

A ja ostatnio (postawiona w wiadomej kwestii) dałam trzy tomy, zalecając, by nie zaczynać od najwcześniejszego, bo /znając podmiot "czytający"/ wzięłam pod uwagę ewolucję postaci i przedstawienia oraz, oczywiście, psychologiczne uwarunkowania potencjalnej fanki ;)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dicey Reilly » 10 gru 2011, o 14:33

Je-he-he, przekonałam przyjaciółkę do Pratchetta, na święta jej pożyczę~ Wystarczyło na gadu napisać że jest świetny i tyle z przekonywania.

Nawet jej mapkę pokazałam i wybrała sobie cykl o wiedzmach jako pierwszy. Obsługa pełną gębą.
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Szedł tak, jakby zamierzał ustanowić światowy rekord prędkości w nonszalanckim spacerze.

Blask fantastyczny, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników