Pratchettowe dyskusje..

kocie imiona

Niemieszczące się w powyższych seriach...

kocie imiona

Postprzez grace » 27 gru 2010, o 17:56

tak sobie rozmyślałam ostatnio w kontekście kocich imion wg Pratchetta i kotka, jakiego chcę sobie sprawić...

Kotka babci nazywała się Ty. O ile w języku polskim przez te wszystkie deklinacje itp. jest to zabawne tylko w tym miejscu, o tyle w angielskim, nazwanie kota You stawia ogromne pole do popisu dla właściciela.

I love You. Rozmówcę czy kota?
-Who did that?
-You!
-I didn't do anything
-no, not you, it was you!

Właśnie sobie wyobraziłam całą masę różnych dwóznaczności i śmiesznych wkrętów znajomych, jeśli kota właśnie tak nazwać ;D

Co myślicie? Macie jakieś inne ciekawe zastosowanie imion wymyślanych przez Pratchetta?


Swoją drogą, moja babcia wychodzi z założenia, że każdy kot posiada jakieś swoje imię, lecz nie nam o tym decydować jakie. Stąd jej koty zawsze nazywane były przez nią najprościej czyli: kot, kocur, kocurek, szary (dokładnie po kolorze) itp.
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Reklama

Re: kocie imiona

Postprzez Nobby Nobs » 27 gru 2010, o 20:47

grace napisał(a):Właśnie sobie wyobraziłam całą masę różnych dwóznaczności i śmiesznych wkrętów znajomych, jeśli kota właśnie tak nazwać ;D


Kiedyś miałam psa o imieniu Kumpel. Przejechał go niestety samochód... Potem dochodziło do pewnego nieporozumienia w rozmowie, gdy mówiłam, że zginał mi Kumpel - jakoś większość ludzi rozumiała, że dany kumpel pisze się przez małe k.

Co do imienia kotka to myślę, że You byłoby idealne. Zabawne, ciekawe i w sumie orginalne - przynajmnie na naszym świecie. A pasjonatom Pratchetta przywodzi miłe wspomnienia SD. :)
– Leżymy w rynsztoku, Nobby – jęknął. – Ooo!
– Wszyscy leżymy w rynsztoku, Fred. Ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy...
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1243
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1025

Re: kocie imiona

Postprzez dagmarab » 27 gru 2010, o 22:52

jest parę świetnych imion dla milusińskich mi najbardziej spodobało się imię suczki od znajomego a mianowicie Awaria :)

Ja osobiście miałam psiaka imieniem Ziomek niestety tak jak u Nobbyiego przejechał go samochód(coś nie za fortunne te imiona ;/)

można by go także nazwać Kto (bądź po angielsku Who :) ) też może być pare zabawnych sytuacji z takim imieniem :D np. "gdzie jest Kto?" bądź "-Szukam Kogo? -kogo? -no właśnie Kogo :D "
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 410

Re: kocie imiona

Postprzez Makal » 28 gru 2010, o 00:16

Mój pies ma na imię Warka. I weźcie to wytłumaczcie, że nie chodzi o piwo, a o to, że ten pies od zawsze na wszystkich warczał :D
Poprzedni pies natomiast nazywał się Tora, od japońskiego 'tygrys'. Ale było moim rodzicom głupio, jak przyszedł ksiądz po kolędzie, spytał się jak pies ma na imię na co w odpowiedzi usłyszał "Tora", uśmiechnął się i powiedział:"O, jak ładnie. Jak pięcioksiąg mojżeszowy" :D
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: kocie imiona

Postprzez Motopompa » 28 gru 2010, o 00:33

Może złodziej? Wyobraź sobie, że otwierasz okno, stukasz widelcem w puszkę z kocim żarciem i krzyczysz: "Złodziej! Złodziej!" :D
Tak, teraz to wymyśliłem...
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2164
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: kocie imiona

Postprzez Aeshtir » 28 gru 2010, o 13:25

Warka? Zacnie, mieliśmy tak kapelę folk-metalową nazwać, ale że z grania nic nie wyszło, nie wyszło też z nazwy...

Dla kota, który zagości kiedyś w naszym domu, mamy już przygotowane dwa imiona: Nabuchodonozor i Pantokrator. Które, jeszcze nie wiemy, zobaczy się po kociej mordzie :D . A że Pratchett sugeruje krótkie imiona? Po co wołać kota? I tak nie posłucha :D .
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 234
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 223

Re: kocie imiona

Postprzez tter282 » 28 gru 2010, o 16:11

Puzon. Zdecydowanie Puzon. Ot tak mnie naszło...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1313
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: kocie imiona

Postprzez grace » 28 gru 2010, o 18:09

a ja się chcę trzymać takich książkowych ciekawych imion, które mogą być potem zabawne!
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: kocie imiona

Postprzez Dżon » 29 gru 2010, o 19:56

Po co w ogóle nadawać kotu imię? :D Moje jakoś zawsze się bez tego obywały :D
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: kocie imiona

Postprzez qfas » 31 gru 2010, o 11:54

Dżon napisał(a):Po co w ogóle nadawać kotu imię? :D Moje jakoś zawsze się bez tego obywały :D


Niby na wszystkie moje też wołam "kici kici", ale u weterynarza w papierach coś stać musi, toteż ja moje koty nazywam po samurajach, szogunach i roninach. I jest Hidemitsu Samanosuke Akechi, Nobunaga Oda, Jubei Jagiyu, Musashi Miyamoto, Minamoto Yoshitsune. Następnego - dla beki - nazwę John Blackthorne:P.
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: kocie imiona

Postprzez dagmarab » 31 gru 2010, o 11:58

Masz 5 kotów? Ja mam 2 i biją się między sobą jak nie wiem chociaż to matka z córką a co dopiero musi się dziać u ciebie?
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 410

Re: kocie imiona

Postprzez qfas » 31 gru 2010, o 12:08

Trzy są z jednego miotu, to się akceptują, dwa pozostałe są zbyt leniwe, żeby uczynić cokolwiek, co wymaga wysiłku fizycznego, a nie jest człapaniem do michy:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: kocie imiona

Postprzez dagmarab » 31 gru 2010, o 12:39

aha:) bo u mnie jak się spotkają gdzieś razem to jest taka rzeźnia że aż wióry lecą. a warczą po sobie tak jakby wcale kotami nie były tylko wściekłymi chiuaua :D
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 410

Re: kocie imiona

Postprzez Dicey Reilly » 2 sty 2011, o 22:46

Hm ja miałam matkę i jedno z miotu co się nie dało oddać i nie było chaosu... zkoda że latorośl zwiała rok temu. Co do imienia: my na naszą kotkę mówimy Kicia - mało oryginalnie ale ważne że zwierzę reaguje... No czasami o trzeciej nad ranem zmienia imię na coś w stylu: Ach Ty Cholero Że Też Zapomniałam/em Cię Wieczorem Wyrzucić Na Dwór :D
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773


Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Przypuśćmy, iż ktoś przekonał cesarza, by włożył nowe szaty z materiału tak delikatnego, że dla zwykłego oka szat wcale nie było. I przypuśćmy, że jakiś chłopczyk obwieścił ten fakt czystym, donośnym głosem... Dostaniecie wtedy „Opowieść o cesarzu, który nie miał ubrania". Ale gdybyście wiedzieli trochę więcej, byłaby to „Opowieść o chłopcu, który dostał zasłużone baty za niegrzeczne zachowanie wobec władcy i został zamknięty w komórce”. Albo „Opowieść o całym tłumie, który został otoczony przez straże i poinformowany, że to się wcale nie wydarzyło. Jasne? Ktoś chce dyskutować?”. Może to być również opowieść o tym, jak całe królestwo dostrzegło nagle dobrodziejstwa płynące z „nowych szat” i wzbudziło w sobie entuzjazm dla zdrowych zabaw sportowych [Na ogół z użyciem wielkich, naprawdę wielkich piłek plażowych] w wesołej i orzeźwiającej atmosferze, które to zabawy miały z każdym rokiem więcej wyznawców, aż doprowadziły do recesji spowodowanej krachem przemysłu tradycyjnych ubrań. Może to być nawet opowieść o wielkiej epidemii zapalenia płuc w '09. Wszystko zależy od tego, ile wiecie.

Złodziej Czasu, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników