tak sobie rozmyślałam ostatnio w kontekście kocich imion wg Pratchetta i kotka, jakiego chcę sobie sprawić...
Kotka babci nazywała się Ty. O ile w języku polskim przez te wszystkie deklinacje itp. jest to zabawne tylko w tym miejscu, o tyle w angielskim, nazwanie kota You stawia ogromne pole do popisu dla właściciela.
I love You. Rozmówcę czy kota?
-Who did that?
-You!
-I didn't do anything
-no, not you, it was you!
Właśnie sobie wyobraziłam całą masę różnych dwóznaczności i śmiesznych wkrętów znajomych, jeśli kota właśnie tak nazwać ;D
Co myślicie? Macie jakieś inne ciekawe zastosowanie imion wymyślanych przez Pratchetta?
Swoją drogą, moja babcia wychodzi z założenia, że każdy kot posiada jakieś swoje imię, lecz nie nam o tym decydować jakie. Stąd jej koty zawsze nazywane były przez nią najprościej czyli: kot, kocur, kocurek, szary (dokładnie po kolorze) itp.




