Pratchettowe dyskusje..

okładki ksiązek Prachetta

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez grace » 14 lis 2010, o 20:40

Wiesz, dziewczynka siedziała chyba ciut za daleko, a obok niej, siedziała jej mama, która o czymś jej opowiadała.
Ale trzymajmy kciuki, że obraz okładki jej gdzieś w pamięci zostanie i znajdzie go przypadkiem w bibliotece ;)
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Reklama

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Dicey Reilly » 8 sty 2011, o 17:20

Heh, początkowo okładki Kirby'ego mocno kojarzyły się z malarstwem Jerzego Dudy-Gracza i jakoś nie przypadły do gustu. W sumie byłam młodsza to i gust był inny. Jednak razem z czytaniem książek już nie wyobrażałam sobie rysunków innych niż Kirby'ego. Jak wyszukałam że zmarł i zastąpi go Kidby (ciekawie wyszło z podobieństwem nazwisk :D ) to trochę się zmartwiłam, i jak zobaczyłam 'Piekło pocztowe' (a może 'Potworny regiment'? nie pamiętam) to z początku też nie byłam zadowolona, ale szybko wizerunki postaci wg Kidby'ego stały się mocno podobne moim wyobrażeniom. Fakt, style mocno się różnią - chaotyczne przejaskrawienie kontra już w mniej zabawny i realistyczniej pokazane postacie, ale lubię obie wersje równie mocno.
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Carol » 8 sty 2011, o 19:17

Okładki opóźniły moje zainteresowanie Światem Dysku o dobry rok... w ogóle do mnie nie przemawiały, a w szczególności irytowało mnie przedstawianie twarzy u Kirby'ego. Twarze dalej mi się nie podobają, ale podejście do okładek zmieniło się na plus.
W sumie jednak styl Kidby'ego bardziej mi odpowiada.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 440
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 354

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez kojot » 22 kwi 2011, o 21:05

Bradzo lubię czytając jakąś książkę zgadywać jaka to postać po czym przekonywać się że jednak to nie ta lub że strzeliłam i ze to ta :D Są bardzo kolorowe i uwielbiam (i potrafię) patrzeć na jedną z nich całe pół godziny i śmieć się i szukać najróżniejszych szczegółów :)
"To że milczę nie znaczy że nie mam nic do powiedzenia"
Avatar użytkownika
kojot żeńska
Student Magii
 
Posty: 34
Reputacja: 5

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez grace » 11 mar 2012, o 01:05

Nie wiem jak to było w praktyce za czasów Josha, ale wiem, że obecnie Paul dostaje ogólne informacje, na podstawie których ma stworzyć okładkę. Tak było między innymi z Niuchem. Nie znał treści książki, wiedział jednak, że ma być o Vimesie, ma być parostatek i skomplikowane kurczaki. Chociaż jestem prawie pewna, że informacji o gatunku tych kur, nie otrzymał.
Ciekawe co stworzyłby więc znając książkę?
Przecież tak było ze wznowieniami niektórych innych tytułów, do których już okładki powstawały po zapoznaniu się z książką.

Tak też tworzy Mark Simonetti (z Francji), dzięki czemu zachowuje mnóstwo szczegółów, które dla nas są potem tymi smaczkami do odgadywania,
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3511
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

W naturze wszechświata leży, by osoba, która zawsze każe człowiekowi czekać dziesięć minut, tego dnia, gdy ten człowiek się o dziesięć minut spóźni, była gotowa dziesięć minut wcześniej i bardzo starannie nic o tym nie wspomniała

Piąty elefant, dodał(a) Carol

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot]