Corvvin, no to teraz Ty mi podpadłeś...

O ile się nie mylę, jesteś (a przynajmniej do niedawna byłeś) zadeklarowanym liberałem. Na potęgę posępnego czerepu, popierasz karę śmierci! A dlaczego nie pozwalasz ludziom decydować o ich własnym życiu? Decydować
w pełni, nie ograniczając ich tylko do wyboru kariery.
Uwierz, istnieją ludzie, dla których śmierć jest właśnie najlepszym wyjściem. Jeżeli ktoś potwornie cierpi i nie ma absolutnie żadnych szans na poprawienie swojej sytuacji... Dlaczego ma latami męczyć się niemiłosiernie?
Porównanie do Orwella też według mnie jest trochę nietrafione. Jakoś nie przemawia do mnie wizja propagandy: "Zabij się, aby Twoje dzieci mogły żyć w NOWYM i LEPSZYM świecie!" -- śmierć jednak stanowi pewne tabu, które nie bywa naruszane. I do tego ta wyrodna młodzież, sącząca do ucha swoich rodziców i dziadków "zabij się, w imię miłości, jeśli mnie kochasz, to zrób to dla mnie". Brakuje jeszcze akwizytorów z niesamowitą ofertą: "Przy DWÓCH eutanazjach TRZECIA gratis!". Brzmi to bardzo orwellowsko, prawda? Tylko że sam to wymyśliłeś. Ustawowe namawianie do samobójstwa? Twoja wyobraźnia mi imponuje. Zbaczając z tematu, odnoszę wrażenie, że uważnie śledzisz na YouTube filmy z żółtymi napisami, traktujące o
New World Order.
A argument o ZUS i NFZ to już kompletnie z dupy wzięty, przepraszam za mój Klathiański. Jako liberał powinieneś opowiadać się za ich likwidacją, a jednak Twoje argumenty są bardzo lewicowe. "Jeśli już płaciłem te składki, to pożyję jak najdłużej, pomęczę się te kilkanaście lat przykuty do łóżka pod respiratorem, niech sobie NFZ nie myśli, że na frajera trafił". Prawda jest taka, że wpłaconych składek (będących w zasadzie podatkiem) na oczy nie zobaczysz, choćbyś i 120 lat żył.
Corvvin napisał(a):A tymczasem wychodzi, że okradali Cię przez ten cały czas a potem sugerują, żebyś nie przeszkadzał tylko grzecznie się zabił...
Argumentum ad misericordiam. Nie przekonujesz mnie -- okradani jesteśmy już teraz, a "delikatna sugestia" jest wytworem Twojej orwellowskiej wyobraźni, o czym pisałem wcześniej.
Corvvin napisał(a):Bo będąc zagrożony takim losem jaki go czeka, nie jest obiektywny - nie powinien zabierać głosu we własnej sprawie.
Trudno być obiektywnym w tak trudnej moralnie sprawie. Ale to, że Terry
chciałby w pewnym momencie skorzystać z ewentualnego prawa do eutanazji wcale nie czyni go mniej obiektywnym od Ciebie czy mnie. Poza tym: dlaczego nie powinien zabierać w tej sprawie głosu? Trochę przypomina mi to obecną "debatę" o aborcji, gdzie głos zabierają jedynie mężczyźni oraz księża (nie neguję ich męskości, skądże

), a nikt nie pyta o zdanie kobiet. Według Twojej argumentacji to w porządku, bo przecież kobiety nie byłyby obiektywne, prawda? Pójdźmy jeszcze dalej: dlaczego ofiary przemocy w rodzinie walczą o poprawę prawa rodzinnego? Nie powinny zabierać głosu, nie są przecież obiektywne. Można by pójść jeszcze dalej, ale już późno jest i nie mam inwencji.

A z tą "cywilizacją białego człowieka" to już pojechałeś po bandzie...