Pratchettowe dyskusje..

Pożegnanie Mistrza

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez abigail » 13 mar 2015, o 08:54

...ależ jak to?! Sir, przecież..
"nie rzuca się kobiet
bo płaczą
w rogu wszechświata zwinięte "...
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Reklama

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Nicondra » 13 mar 2015, o 10:18

Ja również niczego tak nie żałuję, jak tego, że nie dane mi było się z Nim spotkać...

Mistrzu, brak mi słów. Byłeś ze mną od wczesnego dzieciństwa i nawet świadomość nieuchronnego nie pomoże mi w zapełnieniu tej wyrwy, dziury w rzeczywistości. Marna to pociecha, ale jednak - że odszedłeś, nim choroba do cna pożarła Twój umysł. Jedna bardzo bliska mi osoba umierała w ostatniej fazie Alzheimera i wiem, jakie cierpienie to dla niej i dla rodziny. Więc dobrze, że zostało to Tobie i Twoim bliskim oszczędzone.

Tyle świata i światła, coś przelał na papier, to nie do ogarnięcia. Dziękuję, za wzorce, za siłę, za śmiech i ból i żal i żałobę i nade wszystko - zrozumienie.

A na ostatek - jadąc do domu wczoraj spytałam moją mamę, dosłownie "co jeszcze złego dzisiaj się może stać?"

Odtąd trzymam buzię na kłódkę...
Nikt nie pamięta pieśniarza. Pieśń wciąż żyje.
Avatar użytkownika
Nicondra żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 163
Reputacja: 910

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Jadźka » 13 mar 2015, o 11:11

Zawsze byłam daleko od gloryfikowania Terry'ego Pratchetta, nie przeczytałam chyba nawet połowy z jego książek, nie jest to mój ulubiony ani najważniejszy w życiu pisarz. A jednak... smutek wielki i jakiś taki egoistyczny żal mnie ogarnia. Z jednej strony trudno pogodzić się z tym, że nowych częsci ŚD po prostu już nie będzie. Wydawało się przecież, że on będzie je pisał w nieskończoność... Z drugiej strony szkoda człowieka, który wydawał się naprawdę świetnym gościem. Żałuję, że go nie poznałam. Ogromna strata dla Świata Kuli.
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Uuu! » 13 mar 2015, o 12:40

Mam nadzieję, że znajdzie w trumnie ulotkę Kampanii Praw Martwych.
:?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2003
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Barney » 13 mar 2015, o 13:28

Jemu diament
On diament
[*]
Barney
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 1
Reputacja: 20

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez LaSusa85 » 13 mar 2015, o 14:08

Już wiem jak się czuł Śmierć...

"JAK SIĘ NAZYWA TO UCZUCIE W GŁOWIE, UCZUCIE TĘSKNEGO ŻALU, ŻE RZECZY SĄ TAKIE, JAKIE NAJWYRAŹNIEJ SĄ?
- Chyba smutek, panie. A teraz...
JESTEM ZASMUTKOWANY" *

Też jestem 'zasmutkowana'.
Niby każdy zdawał sobie sprawę, że prędzej czy później... ale jednak.
Straszna pustka pozostanie po 12.03.2015.
Świetny Człowiek, Wielki Autor - pozostawił rzesze 'zasmutkowanych' wielbicieli.

*"Mort"
>> Nawet z nugatem można osiągnąć moment całkowitej perfekcji <<
Avatar użytkownika
LaSusa85 żeńska
Student Magii
 
Posty: 27
Reputacja: 170

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 13 mar 2015, o 15:36

Opuścił nas genialny obserwator ludzi, ich zachowań, reakcji... Potrafił najczarniejszy scenariusz podać w sposób lekki, zamienić w żart kolejną porażkę Dibblera, stworzył cały świat: od najmniejszego morskiego stworzonka, po bogów, Audytorów i narrativum. Pozwolił nam go poznać. 

W ramach symbolicznego metaforu wzywam Was do wciskania Przycisku Końca Świata (str. główna forum).

http://www.pratchett.pl/worldend
Ostatnio edytowano 13 mar 2015, o 15:45 przez niebezpiecznyGroszek, łącznie edytowano 1 raz
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1842
Reputacja: 3928

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Moist von Lipwig » 13 mar 2015, o 15:42

Grzecznie proszę o usunięcie mojego poprzedniego posta z tego wątku.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Avatar użytkownika
Moist von Lipwig męska
Mag II stopnia
 
Posty: 271
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1025

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 mar 2015, o 15:44

ok
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8691
Reputacja: 5068

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez hary0685 » 13 mar 2015, o 16:07

Gdzieś tam daleko ode mnie zmarł człowiek.
Nie znałem osobiście tego Pana. Nie dane mi było spotkać się z nim, chyba że można do tego zaliczyć grupową rozmowę na skype, kiedy to udało mi się zadać Mistrzowi jedno pytanie*, ale mimo wszystko jest mi bardzo źle od momentu gdy przeczytałem o jego śmierci najpierw na FB, a potem na różnych portalach.Bo to niby obca osoba, a jednak czuję się jakby odszedł ktoś mi bliski. Nie wiem co ze sobą zrobić, jestem smutny bo wiem, że kolejnych przygód w Świecie Dysku już nie będzie, że czas się tam zatrzymał. W pracy zastanawiali się czemu jestem taki inny dzisiaj, ale tak jak przypuszczałem nie wiedzieli o kogo chodziło.
Jestem wdzięczny sir Terremu za umożliwienie spotkania tylu wspaniałych osób, z którymi od pierwszej rozmowy poczułem się tak jakbyśmy się znali od długiego czasu. Za to zaskoczenie, że po dwóch miesiącach internetowej znajomości można aż tak zaufać obcej osobie, że wpuszcza się ją do mieszkania.
Za humor, za barwne postacie, za książki do których pewnie nie jeden raz będę wracał :)

*które zresztą zawaliłem nie wiem dlaczego,tyle czasu je w głowie przygotowywałem, ale jednak zrobiłem strasznego babola językowego i do dzisiaj mi z tym głupio
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2592
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4024

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez ratharienn » 13 mar 2015, o 16:22

Nicondra napisał(a):jadąc do domu wczoraj spytałam moją mamę, dosłownie "co jeszcze złego dzisiaj się może stać"?

Wychodząc wczoraj z pracy w niezwykle dobrym humorze pomyślałam: "Jeszcze będę dzisiaj płakać."

Jest mi smutno. Ale tak smutno, że targa mną do głębi.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1817
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1900

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez shinju96 » 13 mar 2015, o 17:25

Czuję niewypowiedziany smutek. I złość. Bo wszystko wokół mnie jest tak okrutnie jak zwykle. Szkoła, miasto, ludzie - wszystko wygląda jak zawsze. A ja mam ochotę wydrzeć się każdemu z osobna, że odszedł od nas Mistrz. Chce mi się płakać, jeszcze dziś znów płakałam. Nikt tego nie rozumie, bo płacze się przecież po rodzinie albo papieżu. Minie nieco czasu zanim oswoję się z myślą, że już Go tu nie ma. Że gra ze Śmiercią w szachy i co chwila musi mu tłumaczyć, jak porusza się koń.

Jestem taką sobie zatwardziałą ateistką od urodzenia. Gdy byłam młodsza - może miałam dziesięć lat - nieraz nachodziły mnie ponure myśli na temat tego, co jest po śmierci. Próbowałam to sobie wyobrazić i płakałam, gdy wyobrażałam sobie Nic. Byłam małym, bezradnym dzieckiem, które nie brało żadnych bogów pod uwagę i bało się tego, co je czeka. Naprawdę się bało, ale nikomu o tym nie powiedziało.
Aż poznałam twórczość Pratchetta. I koszmary, które dręczyły mnie przez długi czas, znikły. Przestałam się bać. Nie wierzę, że przyjdzie po mnie kościotrup z kosą, ale teraz wiem, że to Nic nie musi przerażać. Że być musi. Że nie boli. Nie straszy. Można się z niego nawet śmiać. Wiem, że muszę najlepiej wykorzystać ten czas, który mam. Ile go mam, nie wiem. Bo przecież gdybym wiedziała, to wcale bym nie żyła. Wiem, że jestem kłosem, ale nie boję się Kosiarza.
Pratchett jest i będzie moim ulubionym pisarzem. Zawsze będę mówić, że był największy i najmądrzejszy. Może to niezbyt rozsądne. Może to, że teraz znów płaczę, też nie jest.

Ale dziękuję Ci, Mistrzu.
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez kasztan4321k » 13 mar 2015, o 18:51

Nawet joemonster wspomina mistrza :)
http://joemonster.org/art/31475/Wspomin ... ie_fantasy
Co zabawniejsze artykuł zrobił "Foka" osobnik którego artykuł to kilkanaście zdjęć z równoważnikami zdań jako opisami :)
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 288
Lokalizacja: Wołów
Reputacja: 595

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez Rob Rozbój » 13 mar 2015, o 21:14

Pierwsze - smutek, zaskoczenie, oburzenie, pustka - jak to, nie ma? Nie napisze, nie przyjedzie?
Odszedł. Zrobił jednak coś, czego większość nie uczyni - zostawił ten świat lepszym. Otworzył nam oczy, a potem otworzył jeszcze raz. W Jego imieniu postarajmy się utrzymać choć na chwilę ten stan.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Pożegnanie Mistrza

Postprzez 4jola » 13 mar 2015, o 22:24

Jetski napisał(a):Więc poczułem dziś tę odrobinę radości, że miałem jedną w życiu szansę spotkać Terrego i jej nie zmarnowałem. Byłem tam i cokolwiek się stanie tego nic już nie zmieni.

Prawda?
Rzutem na taśmę udało nam się uszczknąć Mistrza.Właśnie przypominałam sobie tamten moment,jak kartą przetargową w naszym z nim spotkaniu,był(poza daniem karty od wszystkich)fakt,że nie było nas wtedy na Skypie...No to w zamian przyszliśmy poznać Go osobiście. :D Niezła zamiana,co?

hary0685 napisał(a):które zresztą zawaliłem nie wiem dlaczego,tyle czasu je w głowie przygotowywałem, ale jednak zrobiłem strasznego babola językowego i do dzisiaj mi z tym głupio

Nie przejmuj się więcej! Miałam to samo.Z wrażenia gadałam,jak potłuczona i oczywiście przeprosiłam za swój angielski.Wtedy Terry powiedział,że nie szkodzi,bo na pewno nasz angielski jest lepszy niż jego polski. I tego się trzymajmy!

Pamiętajcie,że dostał Waszą piękną kartkę,ogladał ją uważnie i był bardzo wdzięczny za to,że Wam się chciało! Byliście w jego dłoniach i myślach.Prawie,jakby trzymał Was za ręce.I to wspomnienie niech zostanie z nami.
I jego mądry,cięty dowcip.
Ostatnio edytowano 13 mar 2015, o 23:16 przez 4jola, łącznie edytowano 1 raz
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4755
Reputacja: 5109

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Szkoda, że tyle tu śmieci. Ale zawsze się jakoś pojawią, prawda...
-Rzeczywiście - zgodził się Lu-Tze. - Są elementem wzorca.
-Jak to? Stare pudełko po papierosach?
-Tak jest. Reprezentuje żywioł powietrza.
-Kocie kupy?
-Przypominają nam, że dysharmonia, podobnie jak koty, przedostaje się wszędzie

Straż nocna, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron