Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez P.S.Ron » 4 kwi 2008, o 21:39

Jest taki DAP spotykany głownie na imprezkach typu party ze szwedzkim stołem - Szklaneczkowy Duszek. Nosi się tą swoją szklaneczkę do napojów aż się opróżni i potem szuka się jakiegoś niepozornego miejsca (np. za jakąś doniczką czy telewizorem) gdzie by można było ją odstawić i potem wrócić po nią w odpowiednim czasie by ją sobie napełnić. A kiedy się wraca to obok niej stoi kilka identycznych i nie ma szans dojść która jest twoja. Bierze się czystą i sytuacja się powtarza do chwili kiedy już nie ma czystych. Duszek jest niestrudzony. Czasem też współdziała ściśle z Talerzykowym Krasnalem :mrgreen:
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Dag » 5 kwi 2008, o 12:23

ogi napisał(a):mam problem. W moim życiu istnieje Materialny Karzeł. Wszędzie gdzie sobie żyję pojawia sie stopniowo coraz więcej różnorodnej materii - przestrzeń życiową mi On zagęszcza!


U mnie też grasuje! Jest naprawdę straszny... Jak już ładnie posprzatam, powyrzucam wszystko co zbędne (ew. poupycham do szafy :D) wystarczy, że odwrócę się na kilka minut i bum! Mam wrażenie, że wszystko wróciło na swoje miejsce i jeszcze przyprowadziło kolegów...

Mam jeszcze Mieszacza Kuchennego :D Jeśli w lodówce jest coś do kanapek, szczególnie coś co lubię to MK sprawia, że nie ma chleba. A jeśli się uprę i kupię sobie taki pyszny i świeżutki NIC z lodówki nie nadaje się do zjedzenia na kanapce :D
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ogi » 9 kwi 2008, o 12:28

dzisiaj mój mąż wpadł po raz kolejny w wielki lament nad ubraniami właśnie wyjętymi z pralki a oblepionymi MILIONEM kawałeczków rozmoczonych chusteczek higienicznych, a mnie natenczas olśniło- To nie ja!- wykrzyknęłam w un.iesieniu- to ON! On je upycha po kieszeniach tuż przed włożeniem do prania! - Jeden z licznych Jeżdzców Tragedii Gospodarskich czyli albo Rozciapciana Wyjściowa Koszula Męża Utracona Na Wskutek Niewłaściwego Programu Prania, albo Nieudane Pranie Spowodowane Ciałem Obcym W Pralce! No tak- rzekł Mąz. Myślałem że tylko ja ich widze.. Ale skoro nie to, że ich widze stanowi problem ale to że istnieją.. . A może założymy na nich pułapke w pralce? - spytałam z nadzieją... :| To juz może wystarczy.. rozpisałam sie nietypowo ;)
Avatar użytkownika
ogi
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 10

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 9 kwi 2008, o 13:46

ogi napisał(a):dzisiaj mój mąż wpadł po raz kolejny w wielki lament nad ubraniami właśnie wyjętymi z pralki a oblepionymi MILIONEM kawałeczków rozmoczonych chusteczek higienicznych, a mnie natenczas olśniło- To nie ja!- wykrzyknęłam w un.iesieniu- to ON! )

muszę to wypróbować na mamie. to wredne kłaczki są naprawdę wredne :evil:
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Mauer » 9 kwi 2008, o 20:35

Jest taka istota która pochowała mi w pokoju 23 łyżeczki, straszna istota.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 10 kwi 2008, o 14:26

Mauer napisał(a):Jest taka istota która pochowała mi w pokoju 23 łyżeczki, straszna istota.

u mnie łyżeczki stopniowo zanikają. to pewnie też JEGO robota? ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Karkasonne » 10 kwi 2008, o 15:37

Więc u was też... Poważnie aż taka liczba? U mnie było na stancji ok. 8 łyżeczek. Kilka dni temu zrobiliśmy ogólną rewizję. Zostały 3. Obawiam się, że to nie koniec... :shock:
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
Avatar użytkownika
Karkasonne
Mag I stopnia
 
Posty: 103
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Mauer » 10 kwi 2008, o 16:16

przez rok jakos je podkradał i wkładał pod łużko, za szafki i do obudowy komputera


dokładnie 22 łyzeczki i jedna wygięta + wideles ( w widelcach chyba nie gustuje ;) )
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Dag » 10 kwi 2008, o 16:23

Jak jeździłam jeszcze na obozy zawsze gdzieś tam stały tzw "zlewki" gdzie po posiłkach wrzucało/wlewało się resztki jedzenia. Czasami były to beczki, czasami takie giganto baniaki wkopane w ziemię z pomostem żeby do nich dojść. Pojemniki te napełniały się z czasem, jedzenie zupy, szynki, ziemniaki sosy i resztki kanapek mieszały się, razem wyglądało to hmm obrzydliwie i bulgocąco. Wtedy to grasował w tamtych okolicach Niedochwyt Zlewkowy. Jego działalność objawiała się tym, że przy zlewkach sztućce, którymi zgarniało się resztki jedzenia NOTORYCZNIE wypadały z rąk i wpadały do środka. Ciężka sprawa jak ktoś miał tylko jeden komplet...
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez kami-san » 6 maja 2008, o 19:44

Mnie odwiecznie prześladuję Gnom energetyczny. Zawsze kiedy najbardziej potrzebuję mojej mp3-ki albo laptopa on wysysa z nich całą energię, żebym mogła się wściec, klnąc i koniec końców umierać w danej chwili z nudów, bo jakiś jego przyjaciel zawsze zadba o to, żebym takiego dnia zapomniała zabrać książki....
kami-san
Student Magii
 
Posty: 27
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Alsvithe » 6 maja 2008, o 20:17

A to u mi na ramieniu siedzie inny energetyczny gnom - żarównki w moim pokoju przepalają się już po kilku dniach (na 8 z reguły działają dwie...) wszelkiego rodzaju wieże, boomboxy i inne takiego po miesiącu użytkowania zgodnie z instrukcją obchodząc się jak z jajkiem biorą i idą... no, właśnie, w pyry idą... mp4-ki, komórki, aparaty i inne drobniejsze sprzęciwa lubią tak ot szwankowac a kiedy kto inny je bierze już jest ok - a komputer to już rekordy bije.! zwłaszcza taki jeden. normalnie działa i jest ok, ledwie do niego siądę zaczyna świrować i nic się nie chce otworzyć... nawet menu start! O_o
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Jest to fragment autentycznego pamiętnika faceta około "30"

Postprzez stukam_kopytkami » 21 cze 2008, o 18:59

Pacek napisał(a):Jakieś niezidentyfikowane monstrum majstruje przy moich skarpetkach. Po każdym praniu stwierdzam, że przybywa skarpet przeznaczonych na nogę lewą kosztem tych na nogę prawą.


Przypomniał mnie się tekst o skarpetkach.


"Jednym z moich problemów życiowych są skarpety. Problem dziur w
skarpetach, singli walających sie po szufladzie, multikolorowości itd.
Dość, powiedziałem. Komunizm jest rozwiązaniem. Wyrzuciłem stare
zróżnicowane społeczeństwo skarpeciane i wprowadziłem nowe na jego
miejsce. Kupiłem 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura, ok,
jedna leci do kosza zastępuje ją druga. Brak pary, no problem,
wszystkie są biseksualne, mogą być lewymi i prawymi. Nie było już
starych panien, dziurawych wyrzutków bez przyszłości w szufladzie. A
gówno, powiedziały skarpety i wyszły z pralki w różnych odcieniach
czerni i porozciągane z różną intensywnością. O kurwa mać,
powiedziałem ja, gdy zobaczyłem to już wysuszone towarzystwo. Zasrani
hipisi. Ale się władowałem. Faszyzm, tak faszyzm będzie wyjściem. Ten
sam kolor, lepsza jakość i różne serie takich samych skarpet. Było
lepiej. Do czasu. Zawsze z tej pieprzonej pralki wychodziły
zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej. Było nieźle dopóki
nie zostało po jednej z każdej serii. Czy one są kanibalami? A może mi
spieprzają oknem?

Piszę ten tekst, bo znowu ku... siedzę w dwóch różnych skarpetach."
Magia polega na nieużywaniu magii.
Avatar użytkownika
stukam_kopytkami
Student Magii
 
Posty: 9
Lokalizacja: w zagrodzie
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Wiewiora » 21 cze 2008, o 19:05

Piorę na czte :evil: ry osoby. mam ten problem *4.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Avatar użytkownika
Wiewiora
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Lokalizacja: Krakow
Reputacja: 10

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Truckle » 21 cze 2008, o 21:27

Ja też mam żywą szafę :) z tym że moja się nie kurczy tak że nie moge do niej nic schować, moja chyba ma tryb wirowania. Zawsze gdy włożę złożone w kostkę ubrania po ponownym otwarciu wszystkie są wygniecione i wogóle jakoś tak upchnięte... szafa mi wiruje, a potem ja od starych obrywam że się drzwi nie domykają :)

DO tego mam Wsysacza Kompaktowego. Jeszcze mi się nie zdażyło, abym mógł znaleźć nowo nagraną płytę z muzyką. Zawsze gdzieś je wsysa i poprostu nie da się ich odnaleźć.

A ostatnio ( szczególnie gdy pakowałem się na wf, lub na trening) zauważyłem że wsystkie moje koszulki przeznaczone do ćwiczeń są zawsze spocone i pogniecione w łóżku. Nie ma nigdy żadnej czystej w szafie :D
KACZKA !!!!
Avatar użytkownika
Truckle
Mag I stopnia
 
Posty: 121
Reputacja: 10

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Wiewiora » 21 cze 2008, o 21:47

Za to w moich biblioteczkach wytworzyla sięL-przestrzeń ,co miesiąc kupuję kilka książek,i jakos się jeszcze mieszczą.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Avatar użytkownika
Wiewiora
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Lokalizacja: Krakow
Reputacja: 10

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Nie można być wariatem i bogatym. Jeśli jesteś bogaty, musisz być ekscentrykiem.

Kosiarz, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników