Nie pamiętam w jaki sposób pierwszy raz trafiłem na to forum, a myśląc w nieco szerszym kontekście - na tą stronę. Być może stało się to za sprawą google'a, a być może za sprawą innego polskiego forum traktującym o Świecie Dysku i okolicach, na którym zarejestrowałem się 13 miesięcy temu. I, niestety przez te 13 miesięcy za wiele się tam nie działo - postanowiłem spróbować szczęścia tutaj.
Jak już pisałem, nie pamiętam jak konkretnie trafiłem na pratchett.pl, za to pamiętam dokładnie (nie licząc dat, daty dzielę na: jakiś czas temu, jakiś rok temu, parę lat temu i dawno temu) jak trafiłem na Pratchetta. Świeżo po przeczytaniu moich pierwszych książek z gatunku fantasy (czyli Hobbita i zaraz potem trylogii), postanowiłem zainteresować się tematem szeroko pojętego fantasy. Było to jeszcze przed erą dostępnego internetu, więc jako 13-sto, czy tam 14-stolatek byłem ograniczony do osiedlowego kiosku (miał wszystkie komiksy) jako mojego okna na świat. Patrząc na to z perspektywy czasu, muszę przyznać, że miałem szczęście - w pierwszym, kupionym i przeczytanym w życiu numerze Fantastyki, trafiłem (od razu) na fragment Koloru Magii. Zmokberg, Hrun, magiczne miecze, oktaryna, i tak dalej. Zanim zdążyłem choć trochę poznać Rincewinda, udało mu się zaliczyć przygodę w alternatywnym wszechświecie jako Dr Rjinswand. Wtedy nie miałem wątpliowści, że to jest to. Żadnych. Osiedlowa księgarnia okazała się być niezwykle dobrze zaopatrzona i jakiś czas potem miałem już wszystkie trzy książki Pratchetta (zamiast od KM, zacząłem od Równoumagicznienia - okładka wyglądała fajniej) wydane przez Fantastykę...
A dalej już jakoś to poszło. Od kupna pierwszej książki T.P do teraz zdążyłem kilka razy się przeprowadzić, nieskończoną ilość razy zmieniać zainteresowania i zajawki, ale Świat Dysku i okolice nigdy nie przestały mi się podobać i przyciągać z taką samą siłą jak ten pierwszy raz (chociaż przyznam, że nawet Sir Terry od czasu do czasu popełni coś słabszego). Szkoda, że już nie mam tego numeru Fantastyki.
Jeszcze nie zdecydowałem, czy udzielanie się na tym forum to dobry pomysł - szczerze mówiąc, nigdy nie poznałem drugiego fana twórczości Pratchetta. Z drugiej strony, na Waszym forum trafiłem na kilka ciekawych dyskusji i spostrzeżeń, więc kto wie.
I to chyba tyle jeśli chodzi o mój powitalny post. Wbrew pozorom, od monologów wolę konwersacje



