Witajcie,
tak, zajmuje sie IT, konkretnie sieciami - dawniej w wydaniu pionierskim, później w wersji The Smoking GNU, następnie projektowo, obecnie - niestety - biznesowo. Wot, żyźń. Przy "Piekle Pocztowym", wspominając pionierskie czasy Sieci, popłakałem się prawie. Może z racji zboczenia technicznego tak mi się podoba przemyślana geografia i fizyka świata dysku: nie jest łatwo wymyślić odpowiednik stron świata w świecie bez biegunów. Zatroszczyć się o astronomie (pory roku, zachody słońca, centralne lodowce). Fakt, bardzo pomaga magia. Ale z magią wiecie, jak jest. Zawsze jest jakaś cena.
Z zainteresowaniem przeczytałem wątki o wszelakich odniesieniach SD do współczesności: od "Z kim poszłabym/poszedł do łóżka?" przez "Niekonsekwencje" po "Odniesienia do współczesności" i "Mój zawód w SD" (niedokładne nazwy wątków, wybaczcie).
I tak - np w 1: zastanawia mnie brak Igorin - zwykle były urocze + zaawansowana transplantologia niemal na życzenie, przypomina mi się kawałek Mastertona
Ogólnie przeczytałem pare świetnych postów uważnych czytelników. Bardzo to miłe.
Kupię Bagaż.
pozdrawiam,
Piotr