Jako, że zaczął się taki temat a kotków żal to zrobiłem ten temat.
Ja takim maniakiem nie jestem. Wolę gry, która zajmuje się najdłużej godzinę. Tak zwany party games. Czyli spotykasz się ze znajomymi i grasz. Na przykład "Wiochmen Rejser" "Prawo dżungli" "Munchkin" i inne.
Aczkolwiek grałem w "Twilight Imperium", które się gra 12 godzin.
Anima - najwyraźniej nie poczułaś nigdy klimatu takiej gry. Ja też myślałem, że to żenujące jest dopóki nie zagrałem. TAki na przykład "Talizman". Wcielasz się w bohatera i walczysz z potworami i przeciwnikami. Nie czujesz kiedy ci minie pół dnia.



