Motopompa napisał(a):Ostatnio w ubikacji nachodzą mnie tak ciekawe myśli, że zastanawiam się czy nie spędzać tam więcej czasu. Dzisiaj wyprowadziłem sobie wzór na energię w oscylacjach harmonicznych. A byłem przekonany, że go nie znam. Nic tylko tam pójść, postać 2 minuty i wrócić z nowymi pomysłami. Jak to działa, ta ubikacja? Fascynujące. Może cząsteczki natchnienia po uderzeniu w wodę jakoś się w niej zatrzymują, a później promieniują z gorących, łazienkowych rur?
Może masz ubikację na granicy światów ?I promieniuje jakąś nieznaną energią...no to korzystaj

Mi najwięcej rzeczy przychodzi do głowy tuż przed zaśnięciem więc najczęściej rano tego już nie pamiętam...chyba,że po ciemku sobie zapiszę.Ile to wierszy bym stworzyła gdyby moja pamięć nie była ułomna

Dwa egzaminy już za mną...z historii filozofii 4 choć trochę nie zasłużone...bo pan dr powiedział,że słabiutko.
Ptaszki tak sobie...systematyka mi się do głowy nie wbiła więc jak będzie 3 to mi tez będzie miło.Za to egzamin był całkiem przyjemny.Pan Stawarczyk to spoko gość

.Szkoda,że nie będziemy już mieli z nim do czynienia.Jak ktoś oddał kartkę to czytał odpowiedzi i się dziwił skąd my to bierzemy cytuje:" Czy ja to mówiłem?Chyba nie bredziłem na tych wykładach.Zawsze przychodziłem trzeźwy."Stwierdził,że po czytaniu niektórych naszych odpowiedzi zastanawia się skąd my to bierzemy i co on w takim razie robił na tych wykładach.Powiedział,że po egzaminie powinien z nami robić spotkanie na omawianie pytań bo takie rzeczy wychodzą

.Hehe jako,że z kilka razy czytał i śmiał się z odpowiedzi np.że jakaś dziewczyna miała dobrze,ale skreśliła. postanowiłam posiedzieć trochę dłużej...żeby nie miał okazji

śmiać się z moich odpowiedzi na forum

.Jakim cudem egzamin mógł poprawić humor?
